jak wygrać z lenistwem

Myślałeś kiedyś o założeniu własnego biznesu? Wpadłeś na genialny pomysł, ale go nie zrealizowałeś? Nie jesteś wyjątkiem. Chcąc znaleźć przyczynę naszych niepowodzeń, w pierwszej kolejności musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: jak wygrać z lenistwem? Odpowiedź na to pytanie może rozwiązać wszystkie nasze dotychczasowe problemy. 

Motywacja – jak wyjaśniają psychologowie – to stan gotowości do podjęcia określonego działania. Jeśli chcemy w pełni wykorzystać potencjał drzemiący w motywacji, powinniśmy skupić się na swoich obowiązkach akurat w tych momentach, kiedy ona się pojawia. Eksperci uważają, że wszystkie trudne do realizacji zadania należy wykonać w dobie chwilowego doładowania energetycznego Przykładowo, chcąc nauczyć się języka obcego, w chwili odczuwalnego zastrzyku energii zapiszmy się na kurs.

Jak wygrać z lenistwem? Planuj!

Co w sytuacji, kiedy motywacja obniży się poniżej produktywnego poziomu? W pierwszej kolejności stwórz szczegółowy plan działania. Możesz wykorzystać do tego kartkę papieru. Chcesz nauczyć się podstaw programowania? Ustal godzinę, o której oddasz się całkowicie temu zadaniu. Pozwoli to nie tylko na usystematyzowanie planu dnia, ale też wprowadzi dodatkowy spokój w twojej głowie.

Jedno zadanie, wiele zadanek…

Rozdziel wielkie zadanie na kilka mniejszych. Często sama świadomość skomplikowanego obowiązku odstrasza na tyle, że poddajemy się już na samym starcie. Stworzenie kilku lub kilkunastu mniejszych punktów instrukcji działania z całą pewnością pozwoli nam na efektywne zarządzenie czasem i energią, a tym samym zapobiegnie nadmiernemu zniechęceniu już na samym wstępie.

Priorytety

Zrezygnuj z multitaskingu. Dla tych, co nie wiedzą: jest to określenie jednoczesnej wielozadaniowości. Jak pokazują przeprowadzone badania, odejście od wykonywania kilku zadań w jednym czasie pozytywnie wpływa na samopoczucie i efektywność działania. Rozpraszając koncentrację zwiększamy poziom negatywnego stresu, co w konsekwencji oddali nas od upragnionego sukcesu.

Przeświadczenie o wykonywaniu trudniejszych zadań w pierwszej kolejności to mit. Musisz zająć się czymś, co prawdopodobnie nie zajmie ci dłużej niż kilka minut? Rozpocznij od tego nowy dzień! Małe sukcesy motywują najbardziej. Dzięki temu z jeszcze większą werwą i zadowoleniem przystąpisz do realizacji kolejnego, być może trudniejszego zadania. A pamiętajmy, pozytywne nastawienie to większa połowa sukcesu.

Aktywność fizyczna

Nic tak nie oczyszcza myśli, jak aktywność fizyczna. Badania dowodzą, że już 20 minut codziennego treningi wpływa na znaczącą poprawę samopoczucia i kondycję umysłu. Trenując codziennie, zmniejszamy wewnętrzny niepokój, poprawiamy jakość naszego snu, a za sprawą poprawy naszej odporności chronimy się przed wszelkiego rodzaju chorobami cywilizacyjnymi.

Jeśli – mimo wszystko – wyżej przedstawione korzyści nie skruszą naszego wewnętrznego lenistwa, znajdźmy kompana i motywujmy się wzajemnie! Już sama dana obietnica drugiej osobie nałoży na nas presję, przez co na pewno trudniej będzie nam rezygnować z nadchodzących wyzwań. Podobno nic tak dobrze nie smakuje, jak zdrowa sportowa rywalizacja.

Home-office

Choć na pierwszy rzut oka praca zdalna z domu wydaje się spełnieniem marzeń, nie wszyscy pracownicy preferują tego typu model pracy. Jak wiadomo, nasz dom to miejsce, gdzie czujemy się bezpiecznie, gdzie spędzamy swój czas wolny. Z tego powodu może być nam trudniej o wykrzesanie z siebie większej dawki energii do sprostania wymaganiom intensywnej pracy. Ta komfortowa strefa kojarzy nam się ze spaniem, spożywaniem posiłków czy ulubionego serialu na Netflixie. Jak więc wygrać z lenistwem?

Chcąc osiągnąć najwyższy stopień produktywności w domu, nie zapomnij o przygotowaniu odpowiedniego stanowiska pracy. Praca przy stoliku kawowym z włączonym telewizorem w tle nie sprawdzi się w tym przypadku. Najlepszym wyborem okaże się wygodny fotel przy uporządkowanym biurku, a więc coś, na co możemy liczyć w większości biurowych miejsc pracy.

Więcej pracy, więcej korzyści

Co w sytuacji, kiedy chcemy zrezygnować z realizacji naszego celu? Jak wtedy radzić sobie z niechcianym lenistwem? Wówczas najlepiej pomyśleć o korzyściach, jakie czekają na nas po ukończeniu zadania. Często będą to pieniądze, podziw kolegów z pracy czy awans zawodowy. Jednak najważniejsze, żebyśmy sami od siebie wymagali. Chęć codziennego rozwoju w perspektywie czasu może sprawić, że w końcu zdobędziemy swój osobisty Mount Everest.

Przeczytaj też: 

1. Relacje w firmie. 4 sposoby na ich poprawę
2. Praca zdalna uregulowana. Sejm przyjął nowelizację kodeksu pracy
3. Rozwój osobisty – jak wpływa na naszą pracę?

 

 

praca zdalna

Sejm przyjął nowelizację kodeksu pracy. Jedną z kluczowych zmian jest praca zdalna. Co istotne, do tej pory polskie prawo nie regulowało praw i obowiązków związanych z wykonywaniem pracy poza siedzibą firmy. Teraz ma się to zmienić. Jakich zmian możemy się spodziewać?

Praca zdalna

Prace nad nowelizacją przepisów kodeksu pracy prowadzono od dłuższego czasu. Pandemia koronawirusa pokazała, że tego typu forma postępu bez wątpienia jest konieczna, a wynikające z niej zalety z miażdżącą przewagą przewyższają wady. Tego, czego brakowało, to uregulowanej podstawy prawnej, która chroniłaby zarówno pracowników, jak i pracodawców. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 marca 2023 roku.

Praca zdalna – definicja terminu

Czym jest ‘praca zdalna’? Zgodnie z literą prawa, od 1 marca pracą zdalną określa się wykonywanie pracy we wcześniej wskazanej przez pracownika lokalizacji, innej niż siedziba firmy. Najczęściej – z oczywistych względów – będzie to prywatny dom lub mieszkanie. Aby móc rozpocząć tego typu formę pracy, najpierw powinniśmy poinformować o tym fakcie naszego pracodawcę. Zrobimy to wypełniając i składając odpowiedni wniosek w formie pisemnej. Dodatkowo, w czasie pracy należy zadbać o możliwość komunikacji z przełożonym lub współpracownikami, wykorzystując do tego choćby środki telekomunikacyjne.

Tyle mówi teoria, a co to może oznaczać w praktyce? Przede wszystkim to, że w godzinach pracy powinniśmy fizycznie przebywać we wskazanym przez siebie miejscu, każdorazowo informując pracodawcę o ewentualnych zmianach. Praca w ulubionej kawiarni, domku letniskowym czy w każdym innym miejscu niż to, które określiliśmy w naszym wniosku o pracę zdalną, nie będzie możliwa.

Praca zdalna bez wyjątków

pracownik w ciąży

Wszystkie zasady naszej pracy zdalnej najlepiej ustalić już na samym początku współpracy. Kiedy zrobimy to przy okazji podpisywania samej umowy o pracę, nic na późniejszym etapie naszej pracy nie powinno nas zaskoczyć. Warto znać prawo, bo to – przynajmniej w tym przypadku – zdecydowanie stoi po stronie pracownika. I tak, pracodawca nie będzie mógł odrzucić naszego wniosku o pracę zdalną w następujących przypadkach:

  • pracownica jest w ciąży,
  • pracownik wychowuje dziecko, które nie ukończyło 4. roku życia,
  • pracownik opiekuje się nad członkiem najbliższej rodziny lub inną osobą pozostającą we wspólnym gospodarstwie domowym, które posiadają orzeczenie o niepełnosprawności lub orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności,
  • pracownikowi, który jest rodzicem dziecka posiadającego orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności (nawet po ukończeniu przez nie 18. roku życia),
  • pracownik jest rodzicem dziecka posiadającego opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego lub orzeczenie o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych (nawet po ukończeniu przez nie 18. roku życia),

Oczywiście, w określonych warunkach, pracodawcy dalej będzie przysługiwało prawo do odrzucenia wniosku pracownika. Stanie się tak w przypadku stanowisk, których charakter nie sprawdzi się poza tradycyjnym stacjonarnym stanowiskiem pracy. Trudno sobie wyobrazić, aby ekspedientka w sklepie lub urzędnik przyjmujący petentów wykonywali swoją pracę w warunkach domowych. Decyzję odmowną – mimo wszystko – trzeba będzie przedstawić i odpowiednio uzasadnić w formie elektronicznej lub pisemnej, w terminie nieprzekraczającym 7 dni od daty złożenia wniosku przez pracownika.

Praca zdalna na żądanie

Pracownik uzyska również prawo do 24 dni pracy zdalnej w ciągu roku kalendarzowego. Tego typu norma prawna ma zapewnić odpowiedni balans między obowiązkami zawodowymi a prywatnymi. Wśród przykładowych powodów skorzystania z tej możliwości wymienia się m.in. wcześniej nieprzewidziane zdarzenia, jak np. konieczność czasowej opieki nad członkiem rodziny.

Polscy przedsiębiorcy a praca zdalna

agencja pośrednictwa pracy

        agencja pracy

Jak pokazują dane, aż 84% Polaków jest zadowolona z możliwości, jakie daje im praca zdalna. Ponad połowa firm polskiego rynku pracy posiada zorganizowaną strukturę, umożliwiającą pracownikom pracę przynajmniej w trybie hybrydowym. Jak przekonuje Prezes zarządu agencji pracy InWork Sebastian Zelek, pandemia koronawirusa tylko przyspieszyła ten trend.

Choć niektóre firmy umożliwiały pracę zdalną lub hybrydową jeszcze przed pandemią, ta poniekąd zmusiła do tego wszystkie pozostałe, które nie były przekonane. Myślę, że teraz, po tych wszystkich doświadczeniach, zdecydowana większość pracodawców dostrzega szereg zalet wynikających z tej formy pracy. Przynajmniej ja je dostrzegam i nasi pracownicy biurowi dostaną taką możliwość.

Nowe obowiązki pracodawcy

Aktualizacja przepisów nakłada nowe obowiązki na pracodawców. Ci, oddelegowując pracowników na pracę zdalną, nie mogą zapomnieć o:

  • zapewnieniu materiałów i narzędzi do pracy,
  • gwarancji instalacji i serwisu narzędzi pracy lub pokryciu ich kosztów,
  • pokryciu kosztów energii elektrycznej i usług telekomunikacyjnych,
  • zapewnieniu pracownikom szkoleń i pomocy technicznej, minimum tych, które są niezbędne do wykonywania pracy zdalnej,
  • ustaleniu wysokości ekwiwalentu finansowego za ewentualne wykorzystywanie prywatnych narzędzi do pracy,

Co ważne, pracodawca nie będzie dysponował dowolną formą rekompensaty elektrycznej i telekomunikacyjnej. Przepisy mówią jasno – ekwiwalent ma być w formie pieniężnej, gdzie jednocześnie nie może on być wliczany do wynagrodzenia pracownika.

BHP w pracy zdalnej 

Prawdopodobnie to przepisy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy przysporzyły najwięcej problemów ustawodawcom. Choćby za sprawą faktu, że do tej pory obowiązek higienicznych i bezpiecznych warunków pracy spoczywał na barkach pracodawcy. O ile w siedziby firmy nie stanowi to problemu, o tyle w domu pracownika już tak. Dlatego – w przypadku pracy zdalnej – większa część obowiązków na tym polu przechodzi na pracownika.

I tak, wykonując zawodowe obowiązki z wysokości naszego prywatnego biurka, zobowiązani jesteśmy do m.in. zachowania czystości i bezpieczeństwa stanowiska pracy. Tak, aby coś lub ktoś nie wpłynął negatywnie na nasz organizacyjny ład.

Kontrola pracowników

Aby pracodawcy mogli w pełni zaufać pracownikom, ustawodawca umożliwi im możliwość przeprowadzania kontroli. Jej forma ma być ściśle określona w regulaminie, zaakceptowanym przez obie strony (pracownika i pracodawcy). Wykluczy to ewentualne nieporozumienia w czasie jej przeprowadzania.

Weryfikacji będą podlegać wszelkie kwestie związane z BHP i ochroną informacji (procedura ochrony danych osobowych). Co ważne, pracodawca przeprowadzi ją w miejscu zadeklarowanym jako miejsce wykonywania pracy, przez co pracownicy – w większości przypadków – będą zobowiązani do zaproszenia przełożonych do domu lub mieszkania.

Praca zdalna a trzeźwość pracownika

pijany pracownik

Niektórzy pracownicy pracujący w formie zdalnej niewłaściwie prowadzą się w czasie pracy. Faktycznie, spożycie „napoju bogów” – przynajmniej w przypadku zawodów kreatywnych – może mieć swoje pozytywne strony. Jednak prawo na to nie zezwala. Wszyscy pracownicy – niezależnie od wykonywanej profesji – w czasie pracy powinni być trzeźwi.

Nowelizacja kodeksu pracy przewiduje możliwość poddania kontroli trzeźwości pracownika. Zresztą, ten przepis już obowiązuje, bowiem wszedł w życie już 1 stycznia 2023 roku. Oprócz pracodawcy, tego typu kontrolę może przeprowadzić również policja.

Przeczytaj też:

1. Pit-2 teraz też dla zleceniobiorców
2. Outsourcing – co to? Jego wady i zalety
3. Benefity pozapłacowe dla pracowników. Jakie najlepsze?

 

PIT-2 teraz też dla zleceniobiorców

umowa lojalnościowa

Choć nowy PIT-2 będzie dotyczył dochodów osiągniętych od 1 stycznia 2023 roku, większość pracodawców i pracowników już teraz zastanawia się nad jego praktycznym zastosowaniem. Znacząca zmiana – względem poprzedniej jego wersji – to możliwość złożenia dokumentu nie tylko przez pracowników pracujących na podstawie umowy o pracę, ale też zleceniobiorców i osoby zatrudnione na umowie o dzieło.

Nowa wersja PIT-2 od stycznia

wypowiedzenie umowy

pieniądze

Z przepisów wynika, że płatnik (pracodawca) powinien dostosować się do PIT-2 jeszcze w tym samym miesiącu, w którym pracownik go złożył. Słowo “powinien” jest tutaj kluczem, bowiem nie jest to obligatoryjny wymóg. Równie dobrze pracodawca może rozpocząć egzekwowanie złożonego dokumentu od następnego miesiąca. Aby właściwie to zobrazować, posłużmy się przykładem:

Pracownik składa PIT-2 w styczniu (np. w zakresie kwoty wolnej). Wówczas płatnik ma prawo naliczyć mu kwotę wolną już za styczeń, ale jeśli tego nie zrobi, w lutym będzie już musiał.

Idąc dalej, jeśli pracownik/zleceniobiorca chciałby wykorzystać nowe regulacje z początkiem nowego roku (2023), jak najszybciej powinien złożyć PIT-2. Najlepiej już teraz, w grudniu 2022.

Nowe przepisy – tym razem – nie omijają zleceniobiorców. Do tej pory nie mogli oni składać PIT-2 w ogóle. Kwestię wolnej kwoty (zmniejszającą podatek) uwzględniali dopiero przy okazji składania zeznania rocznego. Z początkiem 2023 roku ma się to zmienić. Od teraz również i oni będą uprawnieni do PIT-2.

Przepisy nie zobowiązują płatnika (pracodawcę) do konieczności informowania pracowników/zleceniobiorców o nowej wersji PIT-2. Jeśli któryś z nich to zrobi, będzie to suwerenna – przez nikogo nie wymuszona – decyzja.

Zgadza się, patrząc z czysto prawnego punktu widzenia, firma nie ma takiego obowiązku, jednak InWork na pewno poinformuje swoich pracowników i zleceniobiorców o nowych regulacjach – mówi Sebastian Zelek, prezes zarządu agencji pracy InWork.

Czy można złożyć wniosek już w grudniu?

kalendarz

kalendarz

Tak, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby złożyć PIT-2 jeszcze w grudniu (2022). Z przepisów nie wynika, w jakim czasie wniosek powinien zostać złożony, a jedynie od kiedy ma być respektowany (względem daty złożenia).

Zatem, jeśli pracownik/zleceniobiorca zdecyduje się na złożenie PIT-2 jeszcze w grudniu (2022), oświadczenia w nim zawarte powinny być brane pod uwagę przez płatnika (pracodawcę) od stycznia 2023 roku.

W jaki sposób wysłać?

Według przepisów ustawy o PIT (nowy art. 31a, który wejdzie w życie 1 stycznia 2023 r.) podatnicy będą mogli wysyłać swoje wnioski również drogą elektroniczną. Wydaje się, że podstawą tego wyboru będzie poczta elektroniczna (e-mail). Mimo to, wszystko zależy od wewnętrznych regulacji firmy. Jeśli ta zezwoli na tego typu korespondencję, wówczas nic nie stoi na przeszkodzie.

Co to jest PIT-2?

jak rozliczyć pit

wypełnianie PIT-2

Na podstawie złożonego przez pracownika/zleceniobiorca pracodawca zmniejsza miesięczną zaliczkę z tytułu podatku dochodowego o ulgę podatkową.

Od początku 2022 roku kwota wolna od podatku uległa znacznemu wzrostowi. Wynosi 30 tysięcy złotych (wcześniej 8 tysięcy złotych). Kwota zmniejszająca podatek wynosi zatem 300 złotych w skali miesiąca (30 000 x 12% = 3 600 zł / 12 = 300,00 zł).

Przykład:

Ile wyniesie wynagrodzenie netto pracownika zatrudnionego w ramach umowy o pracę przy założeniu, że ta osoba:

  • ukończyła 26. rok życia,
  • nie jest uczestnikiem PPK,
  • pracuje w miejscu zamieszkania,
  • jej wynagrodzenie brutto wynosi: 12 000 zł brutto.

Zarobek brutto: 12 000 zł brutto

Podstawa składki zdrowotnej: 12 000 zł – 13,71% = 10 354,80 zł

Składka zdrowotna do odliczenia: BRAK

Składka zdrowotna: 10 354,80 zł x 9% = 931,93 zł

Podstawa do opodatkowania: 12 000 zł – 13,71% = 10 354,80 zł – 250 zł (KUP)  = 10 104,80 zł, w zaokrągleniu 10 105 zł

Zaliczka na podatek: 10 105 zł x 12% – 300 zł (ulga podatkowa) = 912,60, w zaokrągleniu 913 zł

Wynagrodzenie netto: 12 000 zł – 1645,20 zł (składki społeczne) – 931,93 zł (składka zdrowotna 9%) – 913 zł (zaliczka na podatek) = 8 509,87 zł

Przeczytaj też:

  1. Skuteczna rekrutacja pracowników to sukces Twojej firmy!
  2. Benefity pozapłacowe dla pracowników. Jakie najlepsze?
  3. Head Hunter – nowoczesne stanowisko pracy. Jak nim zostać? 

 

Jak się przebranżowić?

przebranżowić się

Według badań rekordowo wiele, bo aż 70 procent aktywnych zawodowo Polaków myśli o tym, aby się przebranżowić. Chociaż wiele osób chciałoby zmienić zawód, nie wie, jak się do tego przygotować, jak przejść do nowej branży, zacząć od nowa i mieć przy tym środki do życia. Jak w trybie przyspieszonym nauczyć się dobrze płatnego zawodu?

Chcę się przebranżowić, ale dlaczego?

Przyczyn, dla których Polacy chcą się przebranżowić, jest wiele. Po pierwsze, istnieje wiele branż, w których rozwój kariery nie należy do dynamicznych. Pracownicy często skarżą się, że w pewnym momencie napotykają na przysłowiowy sufit, a pracodawca nie może zaoferować im ani nowych zadań, ani wyższej pensji. Utknięcie na nisko płatnym stanowisku jest zaś frustrujące szczególnie wtedy, kiedy nie widzimy szansy dalszego rozwoju.

Pozytywne strony pandemii

przebranżowić się

Zmiany nastawienia do przebranżowienia przyspieszyła też pandemia. Zweryfikowała ona rynek pracy pokazując, które zawody mają szansę przetrwać mimo kryzysu, a które są obarczone ryzykiem i w niesprzyjających okolicznościach mają szansę przestać być źródłem dochodów. Podczas pandemii wiele osób zostało bezrobotnymi utwierdzając się przy tym, że na swoją branżę nie mogą liczyć i że muszą poszukać innego zajęcia.

Wątpliwości

Choć przebranżowienie, a w zasadzie rozpoczęcie nowej przygody kompletnie od zera brzmi kusząco, to budzi to jednak również wiele obaw. Największa liczba pracowników podjęła decyzję o wyborze ścieżki zawodowej świeżo po maturze lub idąc do szkoły branżowej. Z biegiem czasu zmieniają się jednak nie tylko doświadczenia, ale też sytuacja życiowa. Dotychczasowa praca przestaje nam odpowiadać, jednak trudno z niej zrezygnować, gdy mamy w zawodzie już jakąś pozycję i osiągnęliśmy pewien pułap zarobków, do którego już jesteśmy przyzwyczajeni. Zmieniając zawód mamy świadomość, że będziemy startować z pozycji zerowej, a to może oznaczać – przynajmniej na początku – niższe zarobki. W szczególnie trudnej sytuacji są też osoby bezrobotne i te o niskich zarobkach. Trudno z pensji, która ledwo starcza do pierwszego odłożyć na kursy czy szkolenia, dzięki którym będziemy mogli zdobyć nowy zawód.

Sposoby na przebranżowienie się

Na szczęście są jednak sposoby, za sprawą których zmiana zawodu nie będzie wiązała się z nowymi wydatkami i obawami o to, że w tym czasie nie będzie nas po prostu stać na życie. Jednym z nich jest poszukanie bezpłatnych szkoleń organizowanych przez urzędy pracy. Tego typu instytucje organizują staże i szkolenia dla zawodów, których pracownicy są najbardziej poszukiwani na rynku pracy.

Księgowość

Jednym z takich zawodów jest asystent do spraw księgowości. Księgowość to jedna z branż, w której stale rośnie zapotrzebowanie na pracowników. Jedną z przyczyn jest dynamika zmian w prawie, przepisach księgowych oraz wzrastająca liczba firm. Do zadań asystenta do spraw księgowości należy między innymi weryfikowanie poprawności wystawionych dokumentów, wypełnianie formularzy podatkowych czy rejestracja dokumentów w systemach księgowych. Zarobki na tym stanowisku to zazwyczaj 3 400 zł miesięcznie na rękę.

Kierowca

Kolejnym zawodem, do którego można się przebranżowić w ramach szkoleń urzędu pracy jest kierowca ciężarówki z prawem jazdy kategorii C+E, która uprawnia do prowadzenia ciężarówek z przyczepami. Tego typu kierowcy są cały czas poszukiwani przez pracodawców. To jeden z zawodów deficytowych, a według badań praktycznie wszyscy kierowcy zawodowi mogą liczyć na umowę o pracę. Średnie miesięczne zarobki oscylują wokół kwoty 6,5 1000 zł na rękę. Doświadczeni kierowcy mogą zaś liczyć na znacznie wyższe wynagrodzenia.

Kosmetologia

Stylista rzęs i paznokci to kolejny zawód, do którego możemy się przyuczyć w ramach programu szkoleń urzędów pracy (w zależności od miejsca zamieszkania). Prognozuje się, że polska branża usług kosmetycznych z roku na rok będzie rosła. Polacy coraz bardziej o siebie dbają i coraz więcej wydają na usługi kosmetyczne. Oznacza to, że z całą pewnością będzie rosło zapotrzebowanie na profesjonalistów znających się choćby właśnie na stylizacji rzęs czy paznokci. Średnie zarobki stylisty paznokci to około 3000 zł miesięcznie na rękę, jednak wiele osób, które w tej branży pracują w krótkim czasie otwiera własne salony i ich zarobki szybują w górę.

Urząd pracy – staże

przebranżowić się

Poza szkoleniami urzędy pracy pomagają znaleźć również staże, po których zyskuje się zatrudnienie u pracodawcy. Tego typu staż trwa od 3 miesięcy do 6 miesięcy. Co ważne, podczas stażu urząd pracy wypłaca miesięczne stypendium w wysokości około 1500 zł. To dobry sposób, aby wdrożyć się w nowy zawód i poznać środowisko pracy u przyszłego pracodawcy.

W całym procesie zmiany zawodu najtrudniejsze wydaje się podjęcie decyzji czy jesteśmy gotowi na tak ważny krok. Kiedy już to przezwyciężymy i zapiszemy się na kurs lub staż, jesteśmy już w trakcie procesu, który trudno zatrzymać. Czas upływa dość szybko i zanim się zorientujemy, już będziemy dysponować nowymi kwalifikacjami i nowymi możliwościami.

Przeczytaj też:

  1. Outsourcing – co to? Jego wady i zalety
  2. Skuteczna rekrutacja pracowników to sukces Twojej firmy!
umowa lojalnościowa

Choć nowy PIT-2 będzie dotyczył dochodów osiągniętych od 1 stycznia 2023 roku, większość pracodawców i pracowników już teraz zastanawia się nad jego praktycznym zastosowaniem. Znacząca zmiana – względem poprzedniej jego wersji – to możliwość złożenia dokumentu nie tylko przez pracowników pracujących na podstawie umowy o pracę, ale też zleceniobiorców i osoby zatrudnione na umowie o dzieło.

Nowa wersja PIT-2 od stycznia

wypowiedzenie umowy

pieniądze

Z przepisów wynika, że płatnik (pracodawca) powinien dostosować się do PIT-2 jeszcze w tym samym miesiącu, w którym pracownik go złożył. Słowo “powinien” jest tutaj kluczem, bowiem nie jest to obligatoryjny wymóg. Równie dobrze pracodawca może rozpocząć egzekwowanie złożonego dokumentu od następnego miesiąca. Aby właściwie to zobrazować, posłużmy się przykładem:

Pracownik składa PIT-2 w styczniu (np. w zakresie kwoty wolnej). Wówczas płatnik ma prawo naliczyć mu kwotę wolną już za styczeń, ale jeśli tego nie zrobi, w lutym będzie już musiał.

Idąc dalej, jeśli pracownik/zleceniobiorca chciałby wykorzystać nowe regulacje z początkiem nowego roku (2023), jak najszybciej powinien złożyć PIT-2. Najlepiej już teraz, w grudniu 2022.

Nowe przepisy – tym razem – nie omijają zleceniobiorców. Do tej pory nie mogli oni składać PIT-2 w ogóle. Kwestię wolnej kwoty (zmniejszającą podatek) uwzględniali dopiero przy okazji składania zeznania rocznego. Z początkiem 2023 roku ma się to zmienić. Od teraz również i oni będą uprawnieni do PIT-2.

Przepisy nie zobowiązują płatnika (pracodawcę) do konieczności informowania pracowników/zleceniobiorców o nowej wersji PIT-2. Jeśli któryś z nich to zrobi, będzie to suwerenna – przez nikogo nie wymuszona – decyzja.

Zgadza się, patrząc z czysto prawnego punktu widzenia, firma nie ma takiego obowiązku, jednak InWork na pewno poinformuje swoich pracowników i zleceniobiorców o nowych regulacjach – mówi Sebastian Zelek, prezes zarządu agencji pracy InWork.

Czy można złożyć wniosek już w grudniu?

kalendarz

kalendarz

Tak, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby złożyć PIT-2 jeszcze w grudniu (2022). Z przepisów nie wynika, w jakim czasie wniosek powinien zostać złożony, a jedynie od kiedy ma być respektowany (względem daty złożenia).

Zatem, jeśli pracownik/zleceniobiorca zdecyduje się na złożenie PIT-2 jeszcze w grudniu (2022), oświadczenia w nim zawarte powinny być brane pod uwagę przez płatnika (pracodawcę) od stycznia 2023 roku.

W jaki sposób wysłać?

Według przepisów ustawy o PIT (nowy art. 31a, który wejdzie w życie 1 stycznia 2023 r.) podatnicy będą mogli wysyłać swoje wnioski również drogą elektroniczną. Wydaje się, że podstawą tego wyboru będzie poczta elektroniczna (e-mail). Mimo to, wszystko zależy od wewnętrznych regulacji firmy. Jeśli ta zezwoli na tego typu korespondencję, wówczas nic nie stoi na przeszkodzie.

Co to jest PIT-2?

jak rozliczyć pit

wypełnianie PIT-2

Na podstawie złożonego przez pracownika/zleceniobiorca pracodawca zmniejsza miesięczną zaliczkę z tytułu podatku dochodowego o ulgę podatkową.

Od początku 2022 roku kwota wolna od podatku uległa znacznemu wzrostowi. Wynosi 30 tysięcy złotych (wcześniej 8 tysięcy złotych). Kwota zmniejszająca podatek wynosi zatem 300 złotych w skali miesiąca (30 000 x 12% = 3 600 zł / 12 = 300,00 zł).

Przykład:

Ile wyniesie wynagrodzenie netto pracownika zatrudnionego w ramach umowy o pracę przy założeniu, że ta osoba:

  • ukończyła 26. rok życia,
  • nie jest uczestnikiem PPK,
  • pracuje w miejscu zamieszkania,
  • jej wynagrodzenie brutto wynosi: 12 000 zł brutto.

Zarobek brutto: 12 000 zł brutto

Podstawa składki zdrowotnej: 12 000 zł – 13,71% = 10 354,80 zł

Składka zdrowotna do odliczenia: BRAK

Składka zdrowotna: 10 354,80 zł x 9% = 931,93 zł

Podstawa do opodatkowania: 12 000 zł – 13,71% = 10 354,80 zł – 250 zł (KUP)  = 10 104,80 zł, w zaokrągleniu 10 105 zł

Zaliczka na podatek: 10 105 zł x 12% – 300 zł (ulga podatkowa) = 912,60, w zaokrągleniu 913 zł

Wynagrodzenie netto: 12 000 zł – 1645,20 zł (składki społeczne) – 931,93 zł (składka zdrowotna 9%) – 913 zł (zaliczka na podatek) = 8 509,87 zł

Przeczytaj też:

  1. Skuteczna rekrutacja pracowników to sukces Twojej firmy!
  2. Benefity pozapłacowe dla pracowników. Jakie najlepsze?
  3. Head Hunter – nowoczesne stanowisko pracy. Jak nim zostać? 

 

ekwiwalent urlopowy

Ekwiwalent urlopowy to rekompensata wypłacana pracownikowi w zamian za niewykorzystany urlop. Jego wysokość zależy od kilku zmiennych. Dodatkowo, warto pamiętać, że pracownik ma prawo skorzystać z tego typu świadczenia tylko w przypadku odejścia z pracy. Jak obliczyć jego wysokość? Czy jest on obowiązkowy?

Według Kodeksu Pracy każdemu zatrudnionemu w oparciu o umowę o pracę przysługuje urlop wypoczynkowy. Mimo tego, czasami zdarza się tak, że etatowiec nie skorzysta z wszystkich dostępnych dni wolnych przed zakończeniem współpracy z daną firmą. Właśnie w tego typu przypadku zyskuje on prawo do otrzymania specjalnego ekwiwalentu. Kwota, jaka dodatkowo powinna pojawić się na naszym koncie, zależy przede wszystkim od wysokości wynagrodzenia i wartości specjalnego wskaźnika. O jakim wskaźniku mowa? O tym za chwilę.

Ekwiwalent urlopowy – co to takiego?

ekwiwalent urlopowy

ekwiwalent urlopowy

Ekwiwalent urlopowy to świadczenie finansowe wypłacane przez pracodawcę w wyjątkowych, prawnie przewidzianych sytuacjach. Aby móc się o nie ubiegać, pracownik powinien zakończyć współpracę z obecną firmą, a przy tym nie wykorzystać wszystkich przysługujących mu dni wolnych. Stanie się tak w przypadku rozwiązania umowy o pracę lub jej wygaśnięcia, bez chęci automatycznego przedłużenia.

Pamiętajmy, że finansowy ekwiwalent nie może być dobrowolnym wyborem pracownika (zamiast dni wolnych), jeśli ten w dalszym ciągu współpracuje z obecnym pracodawcą. Takie działanie byłoby niezgodne z literą prawa.

Czy ekwiwalent urlopowy jest obowiązkowy?

ekwiwalent urlopowy

umowa o pracę

Tak, ekwiwalent urlopowy jest obowiązkowy. Chyba, że pracownik razem z pracodawcą ustalą, że niewykorzystane do tej pory dni wolne zostaną wybrane w czasie obowiązywania następnej umowy (w tym samym miejscu pracy). Jest to dość częsta praktyka, jeśli weźmiemy pod uwagę umowy z ograniczeniem czasowym.

Obliczanie ekwiwalentu urlopowego

Obliczając wysokość ekwiwalentu urlopowego, trzeba wziąć pod uwagę kilka istotnych zmiennych. W pierwszej kolejności należy od wszystkich istniejących dni w danym roku odjąć niedziele, święta, a także pozostałe dni wolne. Później otrzymany wynik podzielić przez 12 (liczbę miesięcy). Nie zapominajmy też, że wartość ekwiwalentu urlopowego należy zawsze łączyć ze wskaźnikiem uwzględniającym kalendarz roku, w którym pracownik nabył prawo do świadczenia.

Dalsze rachunki również są dość banalne. Aby ustalić wysokość ekwiwalentu, należy podstawę jego wymiaru podzielić przez wskaźnik obowiązujący w danym roku, a następnie jeszcze raz podzielić, tym razem przez dobową normę czasu pracy.

Ekwiwalent – działania na przykładzie

Aby lepiej zobrazować omawiany temat, posłużmy się konkretnym przykładem. W 2021 roku mieliśmy 113 dni ustawowo wolnych od pracy. Idąc dalej, otrzymujemy następujące obliczenia:

365 dni (w roku) – 113 dni (wolne) = 252 dni;

252 dni ÷ 12 (miesiące w roku) = 21 (wskaźnik)

Załóżmy teraz, że obliczamy ekwiwalent urlopowy dla pracownika zarabiającego miesięcznie 5000 złotych brutto – pracującego 8 godzin dziennie, który nie wykorzystał 25 dni przysługującego mu urlopu. Obliczenia klarują się następująco:

5000 złotych ÷ 21 (wskaźnik) = 238,1 złotych

238,1 złotych ÷ 8 (godziny) = 29,76 złotych

29,76 złotych x 200 (godzin) = 5952 złotych

 

Uwaga! Podany wynik określa kwotę BRUTTO!

Przeczytaj też:

  1. Zmiana pracy – czy warto się przebranżowić?
  2. Wypowiedzenie umowy o pracę – o czym trzeba pamiętać?
  3. Rozwój osobisty – jak wpływa na naszą pracę?

 

 

najgorsze zawody

Podobno żadna praca nie hańbi. Mimo to, w społeczeństwie niektóre profesje uważane są za mniej prestiżowe. Przeanalizowaliśmy, jakie zawody powszechnie traktuje się jako te najgorsze zawody.

Część zawodów, takich jak choćby prostytutka, szambo-nurek czy pracownik zakładu pogrzebowego to oczywista oczywistość, dlatego nie będziemy się nad nimi szczegółowo pochylać. Skupiliśmy się na tych, których obecność w tym niechlubnym rankingu może nawet nieco zaskakiwać.

Najgorsze zawody: ginekolog

najgorsze zawody

Aby zostać ginekologiem trzeba ukończyć trudną i prestiżową medycynę. Mimo wszystko warto, bo ginekolog potrafi naprawdę sporo zarobić. Ceny za wizytę u ginekologa wahają się między 170 – 250 złotych. Oznacza to, że dobry i doświadczony ginekolog potrafi zarobić kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie! Dlaczego więc zawód ten jest uważany powszechnie za jeden z najgorszych? Wiele osób twierdzi, że ginekolog nie ma wpływu na wybór swoich pacjentek, co w konsekwencji prowadzi go do badania również zaniedbanych i niezbyt atrakcyjnych kobiet.

Masturbator zwierząt

Innym zawodem, który również jest związany z intymnością, jest masturbator zwierząt. Brzmi przerażająco, ale naprawdę takie zajęcie istnieje! Po co w ogóle jest potrzebne? Zdarza się, że nasienie musi być pobrane od zwierzęcia w celu zapłodnienia lub badań. Tu właśnie pojawiają się zwierzęcy masturbatorzy. Ich rolą jest pobranie nasienia od zwierzęcia ręcznie lub za pomocą stymulatora elektrycznego.

Rzeźnik

najgorsze zawody

Kolejnym zawodem związanym ze zwierzętami jest rzeźnik i nie chodzi nam tu o kogoś, kto podaje wędliny w sklepie mięsnym. Czym zajmuje się rzeźnik? Wyjaśniać nie trzeba. Osoby, które wymieniają tę pracę jako najgorszą, wśród przyczyn swojej odpowiedzi podają przede wszystkim aspekt moralny. Dla większości z nas to prawdziwy horror. Mimo to, zainteresowanie tego typu pracą jest dość spore. W serwisach z ogłoszeniami można znaleźć wiele ofert pracy, a średnie zarobki rzeźników wahają się od 2300 złotych netto (na rękę) do 5000 złotych. Nie brakuje też ofert pracy za granicą, gdzie rzeźnik może zarobić ponad 10000 złotych miesięcznie.

Maskotka

najgorsze zawody

Pozostając w klimatach zwierzęcych, przyjrzyjmy się pracy maskotki. Chodzi oczywiście o pracę w kostiumie. Aby zostać maskotką, nie trzeba mieć szczególnych kwalifikacji ani doświadczenia. Praca nie wydaje się też wymagająca. Potrafi być jednak nieprzyjemna i ciężka. Osoby przebrane w kostiumy, u których nie widać twarzy, często spotykają się z agresją słowną czy nawet fizyczną. Poza tym, ich przebrania bywają niewygodne, a latem jest w nich niesamowicie gorąco.

Pracownik śmieciarki

najgorsze zawody

Bardzo często myśląc „najgorsze zawody” od razu wymieniamy zawód pracownika śmieciarki. Warto jednak pamiętać, że bez pracowników załogi śmieciarki nasze życie byłoby o wiele trudniejsze. Gdyby wszyscy śmieciarze nagle zastrajkowali, epidemia koronawirusa byłaby przy tym mało istotnym kryzysem. Praca śmieciarzy wymieniana jest jako najgorsza, bo kojarzy się głównie ze smrodem czy manewrowaniem wielką śmieciarką w ciasnych uliczkach. Zarobki pracowników śmieciarki najczęściej składają się z podstawy i premii uzależnionej od ilości przejazdów. Jest to łącznie zazwyczaj 3000 – 4000 złotych na rękę.

Telemarketer

najgorsze zawody

Na wiele nieprzychylnych komentarzy, pretensji, a nawet czasami i wyzwisk, muszą być przygotowani przedstawiciele kolejnego zawodu z naszego niechlubnego rankingu, a mianowicie pracownicy call center. Według respondentów prawie najgorzej mają telemarketerzy – sprzedawcy. Praca kojarzy im się z tym, że przez cały dzień nie tylko trzeba „siedzieć na słuchawce” i pozwalać obrażać się klientom. Dodatkowo trzeba im jeszcze coś sprzedać! Bardzo często są to mało przydatne rzeczy i usługi, w które nawet sami marketerzy nie wierzą. Niemniej jednak, praca na słuchawce to dobra opcja dla młodych osób, które chcą dorobić w czasie studiów. Średnie zarobki to 15 – 20 złotych na godzinę, ale zdarza się, że są one o wiele wyższe.

Kontroler biletów
najgorsze zawody

najgorsze zawody

Z przemocą słowną, a też czasem i fizyczną, spotykają się przedstawiciele zawodu kontrolera biletów. W 2014 roku pewien pasażer nie posiadający ważnego biletu podczas kontroli rzucił się na kontrolera i odgryzł mu kawałek ucha. Z kolei latem 2018 roku na jednej ze stacji warszawskiego metra jeden z pasażerów w obawie przed mandatem zepchnął kontrolera na tory. Zarobki kontrolerów biletów zależą od modelu rozliczania ich w poszczególnych miastach. Zazwyczaj na wypłatę „kanara” składa się podstawa w wysokości 2300 – 2500 złotych netto miesięcznie i prowizja od każdego wypisanego mandatu. A to oznacza, że średnie miesięczne zarobki „kanarów” kształtują się na poziomie od 3000 do 5000 złotych na rękę.

Przeczytaj też: 

  1. Śmiech w pracy: sytuacje, które rozbawią Cię do łez!
  2. Jak poradzić sobie z lenistwem? Kilka skutecznych sposobów
  3. Czterodniowy system pracy receptą na wypalenie zawodowe? 
dodatkowy dzień wolny

Weekend majowy zbliża się wielkimi krokami. W związku z tym nasuwa się pytanie czy pracownicy mogą liczyć na dodatkowy dzień wolny za sobotę 1 maja? Okazuje się, że tak! Wszystko za sprawą przepisu zawartego w Kodeksie Pracy. Informuje on o obniżeniu czasu pracy o 8 godzin za każde święto wolne od pracy przypadające w inny dzień niż niedziela.

Dodatkowy dzień wolny

dodatkowy dzień wolny

         wakacyjny lot

W tym roku Święto Pracy wypada w sobotę. Zgodnie z fundamentalnymi zasadami Kodeksu Pracy, każdy pracownik ma prawo do dodatkowego dnia wolnego za święto mające miejsce w każdy inny dzień niż niedziela. Oczywiście, nie istnieje sztywna reguła wyznaczająca konkretny dzień, w który pracownik powinien „odebrać” dodatkowy dzień wolny. W praktyce zależy to od wewnętrznych ustaleń w firmie. Niektóre z nich wyznaczają jeden wspólny termin dla wszystkich pracowników, pozostałe pozwalają na nieograniczoną dowolność w tym temacie.

Za święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej – wypadające w niedzielę 2 maja – według Kodeksu Pracy dodatkowy dzień wolny nie należy się.

Dni wolne w 2021 roku

dodatkowy dzień wolny

              kalendarz

2021 rok pod względem „laby” dla pracowników nie jest zbyt łaskawy. Wygląda na to, że w tym roku liczba dni wolnych od pracy wyniesie tylko 13. Oprócz majowego weekendu, na pracowników dłuższe zapomnienie od obowiązków zawodowych czeka w czerwcu za sprawą Bożego Ciała (czwartek 3 czerwca), w sierpniu za sprawą Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia), w listopadzie za sprawą Dnia Wszystkich Świętych (poniedziałek 1 listopada) i Dnia Niepodległości (czwartek 11 listopada), a w grudniu za sprawą Świąt Bożego Narodzenia wypadających w sobotę i niedzielę (za sobotę dodatkowy dzień wolny).

Urlopowe zalety dla firmy

dodatkowy dzień wolny

          pracodawca

Choć większość pracodawców oszczędnie rozdysponowuje urlopy dla pracowników, to dłuższy wypoczynek często oznacza wymierne korzyści dla firmy. Jak pokazują badania, minimum dwutygodniowy wypoczynek pozwala na faktyczne zregenerowanie się. Lista ewentualnych plusów jest dość spora:

  1. Motywacja – wydaje Nam się, że wszystko kręci się wokół pieniędzy. Poniekąd właśnie tak jest, ale pozapłacowe motywatory również odgrywają ważną rolę. Jeśli dany pracownik odpowiednio wypocznie i w należyty sposób „zresetuje” swoje myśli, wówczas powróci do swoich zawodowych obowiązków z podwójnym zapałem.
  2. Wydajność i efektywność – coś, co jest absolutną podstawą przy natłoku obowiązków może stać się nieosiągalnym celem. Chcąc pracować wydajnie i efektywnie, powinniśmy też pamiętać o jak najlepszym wykorzystaniu czasu wolnego. Tylko odpowiedni balans pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym może to zapewnić.
  3. Zdrowie psychiczne – będąc wypoczętym, mamy szansę wykonywać swoją pracę z uśmiechem na twarzy. Nasze samopoczucie fizyczne i psychiczne z całą pewnością pozytywnie wpłynie na wszystkie relacje międzyludzkie, jakie zawieramy w czasie naszej pracy.
  4. Znalezienie inspiracji – nie bez przyczyny mówi się, że podróże kształtują. Nowo poznane miejsca, ludzie czy lokalne kultury pozwolą Ci z innej perspektywy spojrzeć na otaczający świat, a kto wie…może właśnie dzięki temu wpadniesz na jakiś interesujący pomysł, który z powodzeniem wykorzystasz w swojej firmie.
  5. Rozwój – to coś do czego wszyscy dążą, ale niestety nie wszyscy osiągają. Choć na pierwszy rzut oka kojarzy się typowo z pracą, można go odnieść też do swoich pasji, życia rodzinnego czy przyjaciół. Najkorzystniejszą sytuacją jest odpowiedni balans pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym.

Przeczytaj też:

  1. Niskie bezrobocie w Polsce – skąd ten fenomen?
  2. Koronawirus: zbiorowy pozew branży gastronomicznej
  3. Czterodniowy system pracy receptą na wypalenie zawodowe?
bezrobocie w polsce

Niskie bezrobocie w Polsce – skąd ten fenomen? Jak wynika ze statystycznych danych Eurostatu, Polska może pochwalić się najniższym bezrobociem w całej Unii Europejskiej. Obecna pandemia koronawirusa nie zmieniła sytuacji polskich pracowników. Jak pod tym względem wyglądają inne kraje wspólnoty?

Pandemia

bezrobocie w Polsce

pandemia

Choć już od ponad roku świat zmaga się z szalejącą pandemią koronawirusa, sytuacja pracowników w wielu państwach nie uległa znacznemu pogorszeniu. Oczywiście, niektóre kraje zmagają się z większym bezrobociem, ale ogólny trend wydaje się utrzymywać na zadawalającym poziomie. Państwowe finansowe wsparcie z całą pewnością nie zaspokaja wszystkich potrzeb przedsiębiorców, którzy coraz bardziej zadłużają się, aby tylko utrzymać obecnie zatrudnioną kadrę pracowniczą. Mimo wszystko, z optymizmem i wolą walki patrzą w przyszłość.

Bezrobocie

bezrobocie w Polsce

bezrobocie

Kiedy ponad rok temu cały świat ogarnął strach przed rozwijającą skrzydła pandemią, zdecydowana większość czynnych zawodowo osób obawiała się utraty zatrudnienia. Zachorowania, domowe izolacje, kwarantanny, czasowe lockdown’y – to wszystko mogło negatywnie wpływać na wyobraźnię przeciętnego człowieka, a tym bardziej pracownika. Jak to możliwe, że w Polsce stopa bezrobocie w dalszym ciągu utrzymuje się na godnym podziwu poziomie 3,1 procent? Dodajmy, że pierwszy raz w historii jest to najlepszy wynik w całej Unii Europejskiej!

Aby rzetelnie wyjaśnić tego typu stan rzeczy, w pierwszej kolejności powinniśmy doprecyzować czym w ogóle jest bezrobocie.

bezrobocie – jest to odsetek osób spośród grupy mającej pracę lub jej szukającej, które „rozglądają się” za inną pracą. Wynika z tego, że te osoby, które nie mają pracy, ale też jednocześnie jej nie szukają, nie są bezrobotnymi.

Przyczyny niskiego bezrobocia

Fakt, że Polska zadziwiająco dobrze radzi sobie z kryzysem, może być spowodowany czterema poniższymi przyczynami:

 

  1. Ci, którzy stracili pracę, zarabiają na życie w innej formie lub innym wymiarze. Szczególnie widoczne jest to w statystyce przedstawiającej odsetek pracowników pracujących na etacie. W perspektywie kwartalnej wskaźnik ten zmalał o około 0,7 procent. Być może spora część osób czynnych zawodowo po utracie stałego zatrudnienia podjęła się pracy w formie zlecenia.
  2. W obecnym czasie powiększenie się „szarej strefy” jest bardzo prawdopodobne. Widać to na przykładzie osób ubezpieczonych w ZUS. Schemat tego typu zjawiska w pierwszym kroku objawia się utratą formalnego zatrudnienia, a w drugim znalezienia nieformalnego. Wszystko z myślą krótkoterminowego zabezpieczenia finansowego siebie i swoich rodzin.
  3. Wsparcie finansowe od rządu również okazało się pomocne. Choć spora grupa pracodawców nie uważa ją za wystarczającą, wszelkie analizy wskazują, że jej wysokość klaruje się na zbliżonym poziomie w stosunku do utraconych przychodów. To z kolei pozwala im przetrwać najgorsze i utrzymać zatrudnienie pracowników.
  4. Sytuacja gospodarcza kraju wydaje się korzystniejsza, niż wskazują obecne dane makroekonomiczne. Mimo tego, PKB spadło najmocniej od trzydziestu lat, to większość pracodawców zdaje sobie sprawę, że panujący kryzys ma typowo przejściowy charakter. Ogólne wskaźniki nastrojów w biznesie nie odbiegają od tych napotykanych podczas poprzednich kryzysów. Sporo firm za wszelką cenę chce utrzymać pracowników, z nadzieją oczekując na wiosenne czy też letnie ożywienie gospodarcze.

Inne europejskie kraje

bezrobocie w Polsce

flaga Unii Europejskiej

Dla porównania, Czechy – do tej pory wiodące prym w europejskich rankingach bezrobocia – za sprawą Polski spadły z pierwszego miejsca na drugie kształtując swoje krajowe bezrobocie na poziomie 3,2 procent. Trzecie miejsce ze wskaźnikiem 3,6 procent zajmuje Holandia.

W całej Unii Europejskiej w styczniu 2021 roku stopa bezrobocia wyniosła 7,3 procent. Państwa będące częścią strefy euro radzą sobie nieznacznie lepiej z kryzysem i mogą „pochwalić się” 8,1 procentowym bezrobociem.

Eurostat

Bezrobocie w Unii Europejskiej

 

Przeczytaj też:

  1. Koronawirus – zbiorowy pozew branży gastronomicznej
  2. Zainteresowania w CV – co napisać? Zabawne przyklady
  3. Praca tymczasowa – czym jest i jak ją dostać? 

 

romans w pracy

Statystycznie w pracy spędzamy połowę swojego życia. Nic więc dziwnego, że w czasie codziennego wykonywania zawodowych obowiązków mamy okazję zawrzeć nowe znajomości. Nierzadko określane one są jako romans w pracy. Z tego powodu warto poznać kilka podstawowych zasad na wypadek mimowolnego połączenia życia prywatnego z tym zawodowym.

Romans w pracy: bądź ostrożny!

Choć – jak wiadomo – emocje nie mają nic wspólnego z rozumem, to jednak warto zachować odrobinę wstrzemięźliwości. Być może wasza znajomość imponująco rozkwita, każdego dnia poznajecie się coraz bliżej, ale czy pomyślałeś o tym, jakie to może pociągać za sobą konsekwencje? Pierwszoplanowa rola biurowych plotek, zmiana ogólnej atmosfery w biurze, awans lub degradacja – to tylko niektóre skutki, jakie mogą wyniknąć z twojego nowego związku.

Intymność

Nowa miłość to wydarzenie, o którym chcielibyśmy wykrzyczeć całemu światu. Pokusa wielka, ale w przypadku biurowego romansu warto trzymać język za zębami. Na pewno nie wpłynie to pozytywnie na waszą relację. Dodatkowe plotki czy nawet ewentualna zazdrość mogą sprawić, że wasze dotychczasowe miejsce pracy zamieni się nie do poznania. Chcąc zapewnić sobie spokój, sprawy prywatne najlepiej zostaw za drzwiami Twojej firmy.

Okazywanie uczuć

Oczywiście, przestrzeganie wstrzemięźliwości może być trudne, ale powinniście ustalić jasne i sztywne zasady waszego codziennego funkcjonowania w pracy. To, na co możecie pozwolić sobie w domowym zaciszu, nie może zdarzać się w biurze. Zapamiętaj: romans to Twoje życie prywatne. Sprowadza się to do tego, że przesadna ekspresja wymieniana z partnerem w otoczeniu wszystkich współpracowników nie będzie najlepszym pomysłem. Znajomi z pracy nie powinni dostrzec żadnych znaczących zmian w waszym zachowaniu. Wszystko powinno odbywać się tak, jak to miało miejsce przez rozpoczęciem związku.

Zasady

Co do zasady, Kodeks Pracy nie zabrania romansów w pracy. Nie oznacza to jednak, że dosłownie na wszystko możemy sobie pozwolić! Powinieneś wyczuć klimat, jaki panuje w Twoim miejscu pracy. Czy ewentualna wieść o Twoim bliskim kontakcie ze współpracownikiem nie spowoduje zgęstnienia atmosfery. Jeśli nie będziesz pewny, zawsze możesz zapytać o osobiste zdanie Twojego przełożonego. Wówczas wspólnymi siłami na pewno dojdziecie do sensownego kompromisu, który nie urazi Cię personalnie, a jednocześnie nie zaszkodzi pozostałym członkom Waszego zespołu.

Rozstania

Jak wiadomo, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Oczywiście, nie jest to reguła, ale podobno każdy występujący wyjątek ją potwierdza. Zawsze powinieneś brać pod uwagę ewentualne rozstanie.

Jeśli sprawdziłby się najgorszy scenariusz, musisz wiedzieć, jak postępować. Wasze relacje z całą pewnością nigdy już nie będą takie same jak wcześniej, ale możecie – po upływie czasu – bezproblemowo tolerować się i dalej razem współpracować. W tego typu sytuacji ważna jest cierpliwość i umiejętność trzymania nerwów na wodzy. Zawsze wchodząc w partnerski związek z kolegą/koleżanką z pracy powinieneś zastanowić się, w jaki sposób może to wpłynąć na Twoją dalszą karierę w danej firmie.

Przeczytaj też: 

1. Czterodniowy tydzień pracy receptą na wypalenie zawodowe?
2. Czy praca zdalna zostanie z Nami na dłużej?
3. List motywacyjny – jakich błędów nie popełniać?