bezrobocie w polsce

Niskie bezrobocie w Polsce – skąd ten fenomen? Jak wynika ze statystycznych danych Eurostatu, Polska może pochwalić się najniższym bezrobociem w całej Unii Europejskiej. Obecna pandemia koronawirusa nie zmieniła sytuacji polskich pracowników. Jak pod tym względem wyglądają inne kraje wspólnoty?

Pandemia

bezrobocie w Polsce

pandemia

Choć już od ponad roku świat zmaga się z szalejącą pandemią koronawirusa, sytuacja pracowników w wielu państwach nie uległa znacznemu pogorszeniu. Oczywiście, niektóre kraje zmagają się z większym bezrobociem, ale ogólny trend wydaje się utrzymywać na zadawalającym poziomie. Państwowe finansowe wsparcie z całą pewnością nie zaspokaja wszystkich potrzeb przedsiębiorców, którzy coraz bardziej zadłużają się, aby tylko utrzymać obecnie zatrudnioną kadrę pracowniczą. Mimo wszystko, z optymizmem i wolą walki patrzą w przyszłość.

Bezrobocie

bezrobocie w Polsce

bezrobocie

Kiedy ponad rok temu cały świat ogarnął strach przed rozwijającą skrzydła pandemią, zdecydowana większość czynnych zawodowo osób obawiała się utraty zatrudnienia. Zachorowania, domowe izolacje, kwarantanny, czasowe lockdown’y – to wszystko mogło negatywnie wpływać na wyobraźnię przeciętnego człowieka, a tym bardziej pracownika. Jak to możliwe, że w Polsce stopa bezrobocie w dalszym ciągu utrzymuje się na godnym podziwu poziomie 3,1 procent? Dodajmy, że pierwszy raz w historii jest to najlepszy wynik w całej Unii Europejskiej!

Aby rzetelnie wyjaśnić tego typu stan rzeczy, w pierwszej kolejności powinniśmy doprecyzować czym w ogóle jest bezrobocie.

bezrobocie – jest to odsetek osób spośród grupy mającej pracę lub jej szukającej, które „rozglądają się” za inną pracą. Wynika z tego, że te osoby, które nie mają pracy, ale też jednocześnie jej nie szukają, nie są bezrobotnymi.

Przyczyny niskiego bezrobocia

Fakt, że Polska zadziwiająco dobrze radzi sobie z kryzysem, może być spowodowany czterema poniższymi przyczynami:

 

  1. Ci, którzy stracili pracę, zarabiają na życie w innej formie lub innym wymiarze. Szczególnie widoczne jest to w statystyce przedstawiającej odsetek pracowników pracujących na etacie. W perspektywie kwartalnej wskaźnik ten zmalał o około 0,7 procent. Być może spora część osób czynnych zawodowo po utracie stałego zatrudnienia podjęła się pracy w formie zlecenia.
  2. W obecnym czasie powiększenie się „szarej strefy” jest bardzo prawdopodobne. Widać to na przykładzie osób ubezpieczonych w ZUS. Schemat tego typu zjawiska w pierwszym kroku objawia się utratą formalnego zatrudnienia, a w drugim znalezienia nieformalnego. Wszystko z myślą krótkoterminowego zabezpieczenia finansowego siebie i swoich rodzin.
  3. Wsparcie finansowe od rządu również okazało się pomocne. Choć spora grupa pracodawców nie uważa ją za wystarczającą, wszelkie analizy wskazują, że jej wysokość klaruje się na zbliżonym poziomie w stosunku do utraconych przychodów. To z kolei pozwala im przetrwać najgorsze i utrzymać zatrudnienie pracowników.
  4. Sytuacja gospodarcza kraju wydaje się korzystniejsza, niż wskazują obecne dane makroekonomiczne. Mimo tego, PKB spadło najmocniej od trzydziestu lat, to większość pracodawców zdaje sobie sprawę, że panujący kryzys ma typowo przejściowy charakter. Ogólne wskaźniki nastrojów w biznesie nie odbiegają od tych napotykanych podczas poprzednich kryzysów. Sporo firm za wszelką cenę chce utrzymać pracowników, z nadzieją oczekując na wiosenne czy też letnie ożywienie gospodarcze.

Inne europejskie kraje

bezrobocie w Polsce

flaga Unii Europejskiej

Dla porównania, Czechy – do tej pory wiodące prym w europejskich rankingach bezrobocia – za sprawą Polski spadły z pierwszego miejsca na drugie kształtując swoje krajowe bezrobocie na poziomie 3,2 procent. Trzecie miejsce ze wskaźnikiem 3,6 procent zajmuje Holandia.

W całej Unii Europejskiej w styczniu 2021 roku stopa bezrobocia wyniosła 7,3 procent. Państwa będące częścią strefy euro radzą sobie nieznacznie lepiej z kryzysem i mogą „pochwalić się” 8,1 procentowym bezrobociem.

Eurostat

Bezrobocie w Unii Europejskiej

 

Przeczytaj też:

  1. Koronawirus – zbiorowy pozew branży gastronomicznej
  2. Zainteresowania w CV – co napisać? Zabawne przyklady
  3. Praca tymczasowa – czym jest i jak ją dostać? 

 

czterodniowy tydzień pracy

Czterodniowy tydzień pracy to przedsięwzięcie, które kiedyś postrzegano jako pogoń za marzeniami. Teraz stopniowo ma szansę na wejście w fazę realizacji. Wydaje się, że jest to sposób na znalezienie odpowiedniego kontrastu między życiem zawodowym a prywatnym.

Innowacyjne stanowiska pracy oferują szeroki wachlarz elastyczności. Pozwala on pracownikom wykonywać obowiązki w formie zdalnej, korzystać z płatnego urlopu bez poczucia winy czy też zaczynać pracę wcześniej lub później. Wszystko w zależności od pory dnia, w której nasz mózg funkcjonuje najlepiej.

Czterodniowe tygodnie pracy są kolejnym krokiem w kierunku zapobiegania problemu obniżonego poziomu produktywności, jak i – w bardziej drastycznych przypadkach – wypalenia zawodowego. Co nie oznacza oczywiście, że skrócenie czasu pracy sprawi całkowite zapomnienie o różnego typu schorzeniach psychicznych spowodowanych pracą. Prognozuje się, że korzyści, jakie mogą zostać osiągnięte po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia wpłyną pozytywnie nie tylko na obecnie aktywnych pracowników, ale i na przyszłe pokolenia.

Mniej pracy, więcej szczęścia

czterodniowy tydzień pracy

czterodniowy tydzień pracy

Jeśli jesteś pracodawcą, możesz do tego tematu podchodzić zupełnie inaczej. Wydaje Ci się, że skrócenie czasu pracy nie jest najlepszym pomysłem. Wyobrażenie o daniu pracownikom palca i straceniu całej ręki są w tym przypadku nieuzasadnione.

Właściciele firm powinni pamiętać, że skrócenie czasu pracy oznacza dbałość o dobre samopoczucie psychiczne w miejscu pracy. W pozytywnej konsekwencji pozwoli to pracownikom pozbyć się poczucia stresu czy presji, z którymi – w dotychczasowym systemie pracy – musieliby walczyć na chwilę przed zbliżającym się dwudniowym weekendem.

Szacuje się, że obecnie około 40 procent pracowników porzuca pracę z powodu niezadowolenia. Wynika z tego, że naprawdę opłaca się uszczęśliwiać ludzi. Dobry stan zdrowia psychicznego jest nieoceniony. Przedsiębiorstwa powinny traktować zadowolenie swoich pracowników priorytetowo. Wspomniane statystyki stanowią przekonujący argument na rzecz krótszych tygodni pracy jako antidotum na wypalenie i regularną rezygnację z obecnego zatrudnienia.

Czterodniowy tydzień pracy – jak go wprowadzić?

Kiedy przyjdzie czas na czterodniowy tydzień pracy, trzeba będzie zastanowić się, w jaki sposób rozpocząć tę rewolucję. Okres przejściowy może być nieco burzliwy, dlatego najlepiej, jeśli opracujesz skrupulatny plan działania.

Bez wątpienia zmiany można wykonać płynnie. Firmy, które zdecydowałyby się przyjąć zasadę czterodniowego tygodnia pracy, najlepiej, aby wprowadziły nowy harmonogram w okresie letnim. Jak wiadomo, większość działalności gospodarczych przeżywa wtedy „sezon ogórkowy”. Te, które nadal działają na pełnych obrotach, mogą zaangażować więcej pracowników zdalnych lub zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, przez co nadmierne cele do osiągnięcia bez trudu zostaną zrealizowane.

Nawet, jeśli będziemy mieć do czynienia z nadwyżką wolnych stanowisk pracy w stosunku do wolnych pracowników, nie będziemy mieć problemu ze znalezieniem wysoko wykwalifikowanych pracowników. Czterodniowy tydzień pracy stanie się bonusem, który zawsze pokona zaściankową konkurencję. Dodatkowo, rozpoczynając od krótszych letnich tygodni pracy, masz szansę zaaklimatyzować swoich pracowników do nowego stylu życia.

Czterodniowy tydzień pracy, który zmniejsza wypalenie zawodowe, z pewnością pobudzi też przez wszystkich bardzo cenioną produktywność. Wraz z wyższym jej poziomem pojawia się silniejsza kultura firmy, pozytywne relacje z pracownikami i lepsze zrozumienie niektórych mechanizmów, które sprawiają, że pięciodniowy tydzień pracy odchodzi do lamusa.

Ilość pracy

Dostępne są również narzędzia zwiększające produktywność i komunikację, dzięki czemu pracownicy mogą pozostawać w kontakcie ze współpracownikami i klientami nawet poza biurem. To zmienia kulturę korporacyjną i jej ugruntowaną strukturę. Dotychczasowa tradycja zamykająca się w godzinach 9 – 17 często pozbawiała pracowników energii, zapału i kreatywności. Wydaje się, że czterodniowy tydzień pracy pozwoli na dobre zapomnieć o tych bolączkach.

Praca w domu – z wiadomych przyczyn – obecnie jest najliczniejszą formą pracy. Pandemia koronawirusa niektórym pracodawcą otworzyła oczy. Właściciele firm dostrzegli, że domowe biuro nie tylko podnosi jakość samej pracy, ale udoskonala też produktywność, komunikację między pracownikami, przyspiesza rozwój i sukces firmy.

Cyfrowe narzędzia z założenia mają usprawnić komunikację między pracownikami. Za sprawą czterodniowych tygodni pracy zostaną wykorzystane na tyle produktywnie, że dodatkowy dzień wolny nie będzie wydawał się przestępstwem.

Czterodniowy tydzień pracy – co oznacza dla przyszłych pokoleń?

Firmy w końcu bardziej koncentrują się na zadowoleniu i dobrym samopoczuciu pracowników. Ich zdrowie psychiczne to nie tylko najwyższy atut, który przyciąga największe talenty, ale staje się też podstawą utrzymania ludzi. Czterodniowe tygodnie pracy są szansą na nieocenioną stabilność, której chyba każda firma by sobie życzyła.

Wprowadzenie czterodniowych tygodni pracy na całym świecie może przynieść korzyści młodszym pokoleniom, które głośno przypominają o swoich oczekiwaniach, nie godząc się przy tym na mało satysfakcjonujące warunki pracy. Biorąc pod uwagę, że obecny trend rynku pracy wskazuje na dwuletni wskaźnik zatrudnienia przeciętnego pracownika, czterodniowe tygodnie pracy mogą zmienić tę statystykę.

Mimo wszystko, trudno przypuszczać, aby tak znaczące zmniejszenie czasu pracy weszło w życie w najbliższym czasie na polskim rynku pracy. Choć konieczność wprowadzenia pracy zdalnej zwiększyła zaufanie pracodawców do pracowników, w dalszym ciągu nie stabilizuje się ono na zadowalającym poziomie. Chęć kontroli podopiecznych i obecne trudności ekonomiczne wynikające z rządowych obostrzeń sprawiają, że praktykowanie czterodniowego tygodnia pracy nie jest prognozowane w najbliższych kilkudziesięciu latach.

Przeczytaj też:

1. Czy praca zdalna zostanie z Nami na dłużej?
2. List motywacyjny – jakich błędów nie popełniać?
3. Elastyczny czas pracy – na czym polega?

praca zdalna

Wieść o pojawiającej się szczepionce z całą pewnością wywołała ulgę. Z drugiej strony, myśl o powrocie do standardowych form biznesu budzi mieszane uczucia. Na początku pierwszego lockdown’u sporo mówiło się o budowie lepszego, bardziej emocjonalnego świata. Praca zdalna, która przymusowo oderwała ludzi od szarej rzeczywistości zaczynali rozumieć, o co w tej naszej egzystencji tak naprawdę chodzi. Teraz, kiedy masowe i zdecydowane restrykcje powoli dobiegają końca, wszystko wraca do normy.

Praca zdalna

praca zdalna

       praca zdalna

2020 rok przejdzie do historii jako ten, w którym miliony ludzi nauczyło się, jak to jest pracować w domu. Wielu po raz pierwszy. Doświadczyli, jak rozwija się przed nimi lepsza równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Zauważyli, że te „dwa światy” z powodzeniem można połączyć bez uszczerbku jakości któregokolwiek z nich. Wielu pracowników zdecydowało się też opuścić wielkie miasta i wyjechać w bardziej zaciszne miejsca.

Niedoceniony przywilej

Według ekspertów praca zdalna przyciąga do siebie zdecydowanie większą rzeszę zwolenników. Przynajmniej przez pewien okres czasu, jeszcze po zakończeniu pandemii koronawirusa. Przed jej wybuchem większość polskich pracowników nigdy nie pracowało ze swojego domowego zacisza. Wśród tych, którzy zrobili to po raz pierwszy, prawie wszyscy uważają, że chcieliby kontynuować taką formę zatrudnienia. Przynajmniej przez kilka miesięcy po zakończeniu pandemii. Myśl o perspektywie codziennego porannego wstawania i uciążliwej drodze – nierzadko w przytłaczających korkach – z domu do stacjonarnego biura, przyprawia o dreszcze. To prawda, że często pewne przywileje doceniamy dopiero wtedy, kiedy je stracimy.

Introwertycy i ekstrawertycy

Mimo wielu zalet, jakie niesie za sobą praca zdalna, niektórzy pracownicy nie popierają jej. Mówiąc dobitniej, wiele osób narzeka na pracę z domu. Niezależnie od tego czy są rodzicami, nie mają odpowiedniej technologii, znajdują się w niezadowalającym, ciasnym mieszkaniu, czy są samotni. Niektórzy desperacko tęsknią za stacjonarnym biurem lub starają się uzyskać specjalną dyspensę, aby wrócić wcześniej.

Analizując obecną sytuację, bez trudu można postawić naprzeciw siebie pracowników – domowników i miłośników biur. Która grupa jest liczniejsza? Tego do końca nie wiadomo, ale prawdopodobnie ta pierwsza. Pracownicy – domownicy jako główną zaletę homeoffice przedstawiają elastyczność. Dodatkowo, nie wyobrażają sobie stracić ją, kiedy sytuacja na świecie wywołana przez pandemię koronawirusa unormuje się.

Dyskryminacja

Kapitalizm może być bezwzględną, upartą bestią i choć sporo mówi się o ostatecznym upadku pracy stacjonarnej, jej powszechność raczej nigdy nie zaniknie. Co prawda firmy technologiczne dostosowały się dość szybko do istniejących warunków, jednak wiele firm pozostaje przywiązanych do kultury biurowej. Nawet, jeśli szkodzi to samopoczuciu psychicznemu ich pracowników. Pośredne zmuszanie pracowników do zamieszkania w konkretnym mieście lub też w jego pobliżu, jest bardzo podobne do dyskryminacji klasowej, wiekowej, płciowej czy religijnej. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedsiębiorstwa, które na siłę próbują zaostrzyć sztywny zakaz pracy zdalnej, będą coraz mniej popularne, a wraz z poprawą gospodarki ludzie będą szukać bardziej innowacyjnych miejsc pracy.

Równowaga, elastyczność i wybór

Jak powszechnie wiadomo, popularny status quo to potężny narkotyk. Może się zdarzyć, że pełne opanowanie kultury pracy w domu zajmie kolejne pokolenie. Nie oznacza to jednocześnie, że wszyscy młodzi ludzie będą chcieli całkowicie przejść na pracę zdalną. Chęć poszerzania kontaktów międzyludzkich może okazać się bardziej kusząca. Przede wszystkim chodzi o równowagę, elastyczność i wybór. Pandemia koronawirusa, a konkretniej wszelkiego rodzaju ograniczenia z nią związane, spowodowała, że ​​wiele biur dostosowało politykę swojej działalności do schematu: chcesz pracować w biurze – pracuj! Chcesz wyjść – proszę bardzo!

Nowa wiedza i doświadczenie

Jeśli chodzi o przyszłość pracy, tak naprawdę nikt nie wie w jaki sposób będą klarowały się rynkowe tendencje. Zapewne niektóre powrócą do systemu biurowego, inne zaś postanowią zostać w systemie zdalnym, a jeszcze inne pewnie rozważą system hybrydowy. Cokolwiek się stanie, ludzkość pracująca już zyskała. Zyskała wiedzę, że da się, że można inaczej, a przy tym nie zaniedbywać tego co najważniejsze we współczesnym świecie, czyli biznesu i rozwoju zawodowego.

Przeczytaj też:

  1. List motywacyjny – jakich błędów nie popełniać?
  2. Dodatek za pracę w nocy. W 2021 roku będzie wyższy
  3. Wolne dni w 2021 roku – jak zaplanować urlop?
list motywacyjny

Pracodawca poszukujący nowego pracownika pierwszą selekcję kandydatów zaczyna od przejrzenia przesłanych CV. Niektóre firmy wymagają też czegoś dodatkowego, czym jest list motywacyjny. Ten – jak się okazuje – nie jest zbyt dobrze pisany przez polskich pracowników, dlatego wychodząc naprzeciw potrzebie poprawy tego stanu rzeczy, postanowiliśmy wskazać najczęściej popełniane błędy przy okazji ich tworzenia.

Nie powielaj tego, co ktoś stworzył przed Tobą

list motywacyjny

    list motywacyjny

Wydaje się, że nie ma nic gorszego, jak powielanie dostępnych w sieci wzorów listu motywacyjnego. Tego typu praktyka na pewno nie wyróżni Nas na tle pozostałych kandydatów. Co więcej, może też zostać odebrana jako brak szacunku do ewentualnego przyszłego pracodawcy, co w rezultacie upragniony rekrutacyjny „happy end” okazuje się nie lada wyzwaniem! Chcąc zminimalizować ryzyko odrzucenia naszej kandydatury już w pierwszym etapie selekcji, wykażmy się osobistą inwencją twórczą. Z ogólnodostępnych wzorów znajdujących się w Internecie skorzystajmy tylko w formie inspiracji.

List motywacyjny – personalizacja

Nie ma czegoś takiego jak uniwersalny list motywacyjny.  Licząc na jego skuteczność, w pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o narrację wskazującą na konkretnego adresata. Odpowiadając na pytania:

 

  • Dlaczego zależy Nam akurat na tej ofercie pracy?
  • Jak postrzegasz firmę?
  • Dlaczego chciałbyś być jej częścią?
  • Jakie dodatkowe wartości wniesie Twoja osoba do firmowego zespołu?

sprawisz, że Twoje szansę na angaż automatycznie wzrosną. Udowodnisz, że naprawdę zależy Ci na tej pracy. I to wszystko już na etapie wstępnej selekcji, bez bezpośredniego kontaktu! Brzmi zachęcająco, prawda?

Nie przynudzaj

Nawet jeśli masz lekkie pióro, dużo wolnego czasu i nieograniczoną wenę twórczą, nie pisz elaboratu. Ogranicz się do pojedynczej strony A4. Rekruterzy codziennie czytają setki listów motywacyjny. Gdyby każdy z nich czytali „od deski do deski” nie mogliby robić nic innego. Dlatego tak ważne jest, aby już pierwsze zdania Twojego listu były interesujące i wyróżniające się.

Literówki

Fakt, edytor tekstu po uruchomieniu odpowiedniej funkcji część roboty wykona za nas i wychwyci ewentualne błędy. Mimo wszystko warto też zweryfikować napisany tekst „ludzkim okiem”. Literówki, błędy ortograficzny czy składniowe automatycznie dyskwalifikują kandydata. Pomyśl też o przekazaniu stworzonego tekstu znajomemu. Być może dysponuje on bystrzejszym okiem i znajdzie akurat ten błąd, który Ty nie byłeś w stanie wcześniej dostrzec.

Wersja elektroniczna

Często zdarza się, że przesłane dokumenty aplikacyjne (CV i list motywacyjny) trafiają do folderu „spam”, przez co cały proces rekrutacyjny kończy się jeszcze przed samym startem. Chcąc zminimalizować tego typu ryzyko (pewni nie możemy być nigdy) możemy przetestować naszą wiadomość w stosunku do algorytmów antyspamowych, wysyłając ją do znajomego lub na innego naszego maila (jeśli takowy posiadamy). Wówczas możesz być prawie pewny, że twój przyszły pracodawca wiadomość odczyta.

Przeczytaj też:

1. Rekrutacja internetowa – sposób na szybką pracę
2. Umowa o pracę a umowa zlecenie
3. InWork jako Symbol Partnera w Biznesie

elastyczny czas pracy

Elastyczny czas pracy to coś innego, co zazwyczaj widzimy w polskich firmach. Mimo tego, że polski rynek pracy zaczyna się zmieniać, przedsiębiorcy w dalszym ciągu rzadko korzystają z tego typu formy zatrudnienia. Dlaczego?

Na skróty:

Co mówi kodeks pracy?

Elastyczność

Zalety czy wady?

Elastyczny czas pracy – co mówi kodeks pracy?

Kodeks pracy zamiast o elastycznym czasie pracy mówi o „ruchomym czasie pracy”. Jak to rozumieć? Najogólniej mówiąc, jest to taki system pracy, który odbiega od standardowo przyjętych reguł pracy. Mówiąc bardziej szczegółowo, pracownicy zaczynają i kończą pracę w dowolnych godzinach. Chcąc zachować kontrolę nad elastycznym pracobiorcą, wykorzystuje się dwa następujące modele:

 

  • Elastyczny grafik – pracodawca daje możliwość wyboru pracownikowi godzin rozpoczęcia pracy, a tym samym jej zakończenia, przy czym możliwość ta opiera się na kilku odgórnie narzuconych opcjach, z uwzględnieniem konkretnych dni tygodnia. Przykładowo, pracownicy powinni pojawić się w pracy między 07.00 a 09.00, a ich czas pracy powinien wynosić 8 godzin. Jeśli przyjdą do biura wcześniej, automatycznie wcześniej też z niego wyjdą.
  • Typowo elastyczny czas pracy – różne godziny rozpoczęcia pracy w konkretnych dniach.

Elastyczny czas pracy

elastyczny czas pracy

Elastyczny czas pracy można wprowadzić w firmach, które są do tego odpowiednio przystosowane. Mówiąc konkretniej, wszystko zależy od usługi, jaką przedsiębiorstwo oferuje swoim klientom. Trudno sobie wyobrazić, aby sklep spożywczy lub zakład produkcyjny mogły funkcjonować w elastycznej rzeczywistości.

Dając możliwość pracy w formie elastycznego czasu pracy, przedsiębiorcy nie mogą jednocześnie zapominać o pewnych obowiązkach prawnych, jakie na nich ciążą względem swoich podwładnych. Zgodnie z kodeksem pracy, każdemu pracownikowi przysługuje co najmniej 11 godzin zapomnienia od pracy w ciągu doby, a tygodniowo aż 35, przy czym nawet na moment ta przerwa nie może być zakłócona jakimiś dodatkowymi obowiązkami.

Marząc o elastycznym grafiku pracy, mamy prawo wyjść „przed szereg” i z własnej inicjatywy złożyć stosowny wniosek na biurko przełożonego. Trzeba przy tym pamiętać, że nie ma on prawnego obowiązku go akceptować. Tak, jak wspomnieliśmy wcześniej, wszystko zależy od charakteru firmy i jej wewnętrznej polityki zarządzania.

Zalety czy wady?

elastyczny czas pracy

Nie bez powodu marzeniem większości pracowników jest elastyczny czas pracy. Możliwość uzyskania odpowiedniego bilansu między życiem zawodowym a prywatnym diabelnie kusi. Trzeba jednak wiedzieć, że nic nie przychodzi „za darmo”. W przypadku tego typu formy współpracy potrzebna jest niebywała samodyscyplina. Odwlekanie czegoś na później raczej nie wchodzi w grę. Jeśli już pracujemy, powinniśmy wykorzystywać ten czas jak najbardziej efektywnie.

Tak samo jak pracownicy, również pracodawcy są coraz bardziej świadomi korzyści płynących z pracy w formie elastycznych godzin. Obecnie bez trudu można spotkać setki ofert pracy, w których forma elastycznego czasu pracy pojawia się jako pozapłacowy profit. Niewątpliwie, jest to pewnego rodzaju udogodnienie, które może przekonać kandydata. Niestety, istnieją też wady takiego rozwiązania. Elastyczny czas pracy znacząco zmniejsza kontrolę nad pracownikami. Jednak, jeśli zespół pracowników jest zgrany i mocno zaangażowany w swoje zawodowe obowiązki, nic złego nie powinno się wydarzyć, a w dłuższej perspektywie może jedynie przynieść długofalowe korzyści całej firmie.

Przeczytaj inne nasze wpisy:

Wzrastające koszty pracy – zmora polskich pracodawców

Agencja Pracy Tymczasowej – czym się zajmuje?

Zarobki piłkarzy. Dlaczego są aż tak wysokie?

 

praca tymczasowa

Praca tymczasowa to trójstronny związek między Agencją, Klientem (Pracodawcą) i Pracownikiem. Jej główną zaletą jest elastyczność. Pracownik ma możliwość pracy podczas okresu swojej dyspozycyjności, z kolei Pracodawcy mogą zamówić określoną liczbę Pracowników do wykonania określonej ilości pracy w danym okresie czasu.

Jakie są zalety pracy tymczasowej?

Praca tymczasowa jest korzystnym rozwiązaniem przede wszystkim dla młodych ludzi, którzy – przykładowo – przez cały rok akademicki mogą pracować blisko swojej uczelni, a w wakacje – po zakończonej sesji – bez przeszkód mogą się spakować i kontynuować zatrudnienie dla tej samej agencji pracy tymczasowej w innym miejscu w Polsce.

Praca tymczasowa jest też dobrym pomysłem na rozpoczęcie swojej zawodowej przygody. Często młodzi ludzie nie są odpowiednio doceniani przez Pracodawców. Odwiedzając biuro agencji pracy tymczasowej otrzymują oni dostęp do kilku lub kilkunastu interesujących ofert pracy. Mogą wybrać satysfakcjonującą ich ofertę, zgodną z ich zainteresowaniami czy wykształceniem.

Kto może zostać pracownikiem tymczasowym?

Pracownikiem tymczasowym może zostać dosłownie każdy. Wynika to z tego, że nasi Klienci (Pracodawcy) poszukują pracowników na różnego typu stanowiska. Tak samo prostych prac fizycznych, jak i intelektualnych stanowisk wymagających wcześniejszego wyszkolenia i doświadczenia. Rozwijający się rynek pracy coraz częściej potrzebuje specjalistów. Nie chodzi tylko o specjalistów produkcyjnych, takich jak spawaczy czy ślusarzy, ale też specjalistów w innych dziedzinach. Przykładem mogą być tutaj specjaliści sprzedażowi, projektowi czy typowo informatyczni.

Praca tymczasowa powoli odchodzi od prostych czynności wykonywanych w marketach, firmach logistycznych czy produkcyjnych. Teraz możliwe jest zatrudnianie pracowników na wysokich stanowiskach do wykonywania bardziej skomplikowanych obowiązków zawodowych. Każdy, naprawdę każdy, może stać się pracownikiem tymczasowym.

Dlaczego szukając pracy warto korzystać z pomocy agencji pracy?

Agencja pracy tymczasowej to przede wszystkim bezpieczeństwo. Mówiąc ściślej, z pewnością są one kontrolowane przez inspekcję pracy, wojewódzkie urzędy pracy, urzędy skarbowe i ZUS-y. W agencji pracy niemożliwe jest zatrudnienie Pracownika bez umowy bądź na umowę o dzieło. Wykorzystywane są jedynie umowy o pracę i umowy zlecenie. Wynagrodzenia wypłacane na czas, odprowadzanie wszelkich składek i ubezpieczeń to absolutna podstawa.

Jak znaleźć pracę tymczasową?

Podsumowując, znalezienie pracy tymczasowej jest banalnie proste. Dlaczego? Choćby ze względu na fakt, że wystarczy odwiedzić naszą stronę internetową lub bezpośrednio odwiedzić nasze biuro zlokalizowane w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Kasprzaka 76. Dodatkowo, można kontaktować się z nami za pomocą numerów telefonów bądź adresów mailowych wpisanych każdorazowo w treść konkretnego ogłoszenia o pracę. Wszelkiego rodzaju ogłoszenia o pracę publikujemy również na łamach naszych mediów społecznościowych.

Agencja Pracy

Umowę o pracę tymczasową zawiera się między trzeba podmiotami – Agencją Pracy, Pracownikiem i Przedsiębiorcą. Brzmi skomplikowanie? Nic bardziej mylnego! Agencja Pracy Tymczasowej zatrudnia Pracownika, a ten następnie zostanie oddelegowany do Pracodawcy, który jednocześnie jest Klientem Agencji. Dzięki temu wielu Przedsiębiorców ma szansę na sprawne i bezproblemowe znalezienie wykwalifikowanych Pracowników.

 

Czym się zajmuje?

Agencja Pracy Tymczasowej nie zajmuje się tylko rekrutacją i selekcją pracowników, ale też wszelkimi formalnościami związanymi z zatrudnieniem. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to niewiele, w praktyce oznacza wiele.

Dodatkowo, niektóre Agencje Pracy mają w swojej ofercie też doradztwo personalne. Odnosi się to zarówno do pracowników tymczasowych, jak i tych stałych.

Dla kogo?

Z usług Agencji Pracy Tymczasowej korzystać mogą wszyscy, jednak – co oczywiste – jej oferty w największym stopniu są dedykowane do określonych odbiorców. Najczęściej są to osoby młode, początkujące na polskim rynku pracy. Brak doświadczenia zawodowego sprawia, że mają oni trudności ze znalezieniem satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy. Z pomocą przychodzi wówczas Agencja Pracy Tymczasowej. Jej pracownicy, profesjonalni w każdym calu, bez trudu właściwie ocenią predyspozycje danego kandydata i tym samym pomogą mu znaleźć sensowne zatrudnienie. Warto także pamiętać, że Agencje Pracy często też współpracują ze znanymi korporacjami, przez co droga do stania się ich pracownikiem może okazać się o wiele krótsza i mniej kręta. Decydując się na uczestnictwo w rekrutacji organizowanej przez Agencję Pracy masz więc szansę na szybsze i łatwiejsze znalezienie pracy. Bo w końcu o to w tym wszystkim chodzi, prawda?

Drugą grupą potencjalnych – idealnych kandydatów dla Agencji Pracy są studenci. Niektórzy z nich mają wystarczająco czasu, aby połączyć naukę z pracą i w związku z tym poszukują dodatkowego zatrudnienia. Agencje Pracy Tymczasowej oferują wiele ofert z możliwością elastycznych godzin pracy, co wydaje się idealnym rozwiązaniem właśnie dla tej grupy społecznej.

Z uwagi na fakt, że Agencje Pracy posiadają znaczącą ilość aktualnych ofert pracy, ich działalność może być zbawieniem dla osób, które znajdują się w kryzysowej sytuacji spowodowanej nagłą utratą pracy. Być może tymczasowe zatrudnienie nie będzie dla nich rozwiązaniem marzeń, ale jako awaryjne źródło utrzymania może przynieść wiele korzyści.

Mówiąc o Agencji Pracy Tymczasowej, trzeba też pamiętać o osobach starszych. Szczególnie tych, którzy z różnych powodów przez krótszy lub dłuższy czas pozostawały bezrobotne i decydują się na wznowienie życia zawodowego. Firmy z branży HR pomogą znaleźć im pracę zgodną do ich możliwości i wyuczonych wcześniej umiejętności.

Jakie oferty?

Agencja Pracy Tymczasowej daje możliwość wyszukania wielu ofert pracy w jednym miejscu. W przypadku Agencji Pracy InWork jest to przede wszystkim strona internetowa. Wbrew popularnym stereotypom, praca przez agencję nie oznacza jednocześnie pracy niewymagającej ponadprzeciętnych kwalifikacji. Oprócz ofert pracy proponujących pracę fizyczną, znajdują się też propozycje z branży marketingowej, administracyjnej, IT czy HR.

zaległy urlop

Masz jeszcze zaległy urlop z poprzedniego roku? Uważaj, bo za chwilę nie będziesz mógł z niego skorzystać! Najbliższa środa 30 września to ostatni dzień, w którym możesz zacząć go wykorzystywać.

Teoria a praktyka

W teorii każdy pracownik powinien wykorzystywać cały przysługujący mu urlop w ciągu jednego roku kalendarzowego. Niestety, praktyka często ma z tym niewiele wspólnego. Prawo zezwala na „przeniesienie” zaległego urlopu na następny rok, ale z tym zastrzeżeniem, że trzeba je wykorzystać maksymalnie do 30 września (wtedy ma wypaść pierwszy dzień zaległego urlopu).

Kara dla pracodawcy

Chcąc uniknąć kary, należy zezwolić pracownikowi na urlop, a jeśli ten się na to nie chce zgodzić, wysłać go na przymusowy wypoczynek. Nie czyniąc tego, narazimy się na dotkliwą karę, sięgającą nawet 30. tysięcy złotych!

Ekwiwalent za urlop

Urlop to podstawowe prawo każdego pracownika zatrudnionego w oparciu o umowę o pracę. Pracobiorca nie może przysługujących mu dni wolnych przekazać innemu współpracownikowi ani też domagać się za ich nie wykorzystanie ekwiwalentu finansowego.

Wyjątkiem może być sytuacja, kiedy pracownik kończy współpracę z pracodawcą (wygaśnięcie umowy lub rozwiązanie stosunku pracy). Wtedy pracownikowi należy się ekwiwalent pieniężny za zaległy urlop.

Wakacje 2020

W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa Polacy mniej chętnie wyjeżdżali za granicę. Jeśli już ktoś się decydował na wypoczynek poza domem, to wybierał polskie podwórko. Zdecydowanie najwięcej z nich wybrało polskie góry, co zresztą było widać po obleganych głównych szlakach Tatrzańskiego Parku Narodowego.

wzrastające koszty pracy

Jak wiadomo, pracownicy to nieodzowny element całej biznesowej układanki. Aby rozwijać swoją działalność, nie ma innej rady – trzeba ich zatrudniać. Problemem mogą okazać się wzrastające koszty pracy.

Wzrastające koszty pracy

Koszty związane z zatrudnieniem pracowników w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie. Mimo tego, że jest źle, problem ten wydaje się jeszcze bardziej pogłębiać. Widać to na przykładzie wyliczeń ekspertów. W drugim kwartale 2019 roku koszty pracy wzrosły o 7,8 %. Najbardziej bulwersuje fakt, że tracą na tym obie strony zawierające umowę. Zarówno pracodawca, jak i pracownik, mogą czuć się poszkodowani. Ten pierwszy poniesie druzgocące koszty związane z zatrudnieniem, przez co ten drugi nie dostanie zadowalających pieniędzy „na rękę”. Usatysfakcjonowane może być tylko państwo, które poprzez systematyczne podnoszenie pensji minimalnej zwiększa wpływy do budżetu.

Brutto to nie netto 

Zanim zaczniemy narzekać na swoją pensję, uświadommy sobie, że to, co dostajemy co miesiąc na swoje konto bankowe, to zaledwie część tego, co nasz pracodawca nam płaci. Należy dodatkowo uwzględnić:

  • składkę emerytalną (9,76 %)
  • wkład chorobowy (2,45 %)
  • składkę rentową (1,50 %)
  • opłatę zdrowotną (9 %)
  • podatek dochodowy (17 %)

Wszystkie powyższe koszty obliczane są na podstawie kwoty brutto. Wyjątkiem jest składka zdrowotna ustalana za sprawą sumy brutto pomniejszonej o ubezpieczenie społeczne i podatek dochodowy. Wydaje się sporo? To jeszcze nie koniec! Przedsiębiorca szacujący koszty zatrudnienia pracowników, nie może zapomnieć też o:

  • składce emerytalnej (9,76 %)
  • opłacie rentowej (6,50 %)
  • składce na fundusz pracy (2,45 %)
  • wkładzie wypadkowym (1,67 %)
  • składce na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (0,10 %)

Przykład z pensją minimalną

Jak to wygląda w praktyce? Obecna pensja minimalna w Polsce wynosi 2600 złotych brutto. Niestety, w portfelu pracownika znajdzie się tylko 1920, 62 złote. Co więcej, łączny koszt pracownika dla pracodawcy wyniesie 3132, 48 złote. Pracownicy poniżej 26. roku życia dostaną „na rękę” 2041, 62 złote.

Umowa zlecenie

Aby pracodawca miał szansę na opłacalność biznesu, nierzadko musi szukać oszczędności kosztem pracownika. Jednym z najpopularniejszych sposobów na jest proponowanie umowy zlecenie zamiast tej o pracę. Szczególnie korzystne są one dla osób, które nie przekroczyły 26. roku życia. Wówczas (jeśli pracownik posiada status osoby uczącej się) kwota netto równa się kwocie brutto. Pracownicy mający powyżej 26 lat nie skorzystają już z tego typu „ulgi”, a koszty utrzymania ich stanowiska pracy będą takie same, jak w przypadku zatrudnienia na umowę o pracę.

krótszy czas pracy

Nie osiem, a sześć godzin pracy. Czy to naprawdę możliwe? Według Premier Finlandii Sanny Martin, jak najbardziej! Krótszy czas pracy ma sprawić, że pracownicy będą szczęśliwsi i bardziej produktywni.

 Krótszy czas pracy

Coś, co z pozoru wydaje się niemożliwe, już niedługo może stać się rzeczywistością, ponieważ obecna Premier Finlandii planuje odciążyć pracujących Finów, znacząco skracając im ich czas pracy. Nowe rozwiązanie miałoby polegać na sześciu godzinach pracy dziennie (zamiast standardowych ośmiu). Co ciekawe, Marin o swoim innowacyjnym pomyśle wspominała jeszcze zanim została szefową rządu. W związku z tym nie pozostało jej nic innego, jak tylko przekonać koalicyjnych partnerów politycznych i zmiany wprowadzić w życie.

Musimy stworzyć jasną wizję i określić potrzebne kroki do tego, by Finlandia przeszła do krótszego czasu pracy, a fińskim pracownikom lepiej się pracowało i żyło – podkreśliła podczas niedawnej konwencji partii.

Zwiększenie zatrudnienia

Skrócenie czasu pracy jest możliwe nawet w sytuacji postępującego bezrobocia, spowodowanego pandemią koronawirusa. Jak mówi 34 – letnia Finka, tego typu rozwiązanie przyczyniłoby się do zwiększenia ogólnego zatrudnienia. Obecnie wskaźnik zatrudnionych osób w wieku produkcyjnym oscyluje w granicach 73,7%. To jej nie zadowala i za sprawą zmniejszenia dziennej dawki godzin pracy planuje się wzrost tej statystyki do wymarzonych 75%.

Czy w Polsce się to przyjmie?

Jak mówi Jeremi Mordasewicz, ekonomista i doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, zamożność Finów względem Polaków jest zdecydowanie większa, dlatego rozważania nad ewentualnym wprowadzeniem w naszym kraju krótszego dnia pracy jest – według niego – są całkowicie oderwane od rzeczywistości.

Nie mamy kopalni diamentów, złota, innych cennych surowców i kapitału. Jedynym źródłem dobrobytu jest praca. Nie jesteśmy Arabią Saudyjską z jej ropą czy Francją z jej kumulowanym przez całe pokolenia kapitałem. To prawda, że pracujemy więcej niż np. Niemcy, ale mamy zaledwie 2/3 ich produktywności, więc musimy pracować więcej – precyzuje.

Fake news

Okazuje się, że informacja, jakoby Premier Finlandii zastanawiała się nad wprowadzeniem skróconego czasu pracy jest nieprawdziwa! Nie wiadomo, kto stoi za jej wprowadzeniem do medialnego obiegu. Jako pierwszy opinię publiczną poinformował o tym anglojęzyczny tygodnik New Europe wydawany w Belgii. Nie trzeba było długo czekać aż inne media ją powielą. Fińska ambasada informację tę szybko zdementowała i zaznaczyła, że Sanna Martin jedynie „rozważała taką możliwość, a nie planowała”.

Kim jest Senna Martin?

Zaledwie 34 – letnia Sanna Marin to jedna z najmłodszych liderek państw europejskich. Jako Premier Finlandii urzęduje od grudnia 2019 roku. Od tego czasu zdążyła podjąć decyzję o podwyższeniu pensji i wycofaniu niektórych ustaw poprzedniej ekipy rządzącej, zakładających znaczące cięcia budżetowe.

Urodziła się w Helsinkach. Wychowana została przez parę homoseksualną (przez swoją matkę i jej partnerkę). Miesiąc temu zawarła związek małżeński z Markusaem Räikkönenem. W 2018 roku urodziła się ich córka Emma.