wolne dni w 2021 roku

W wolnym lubują się wszyscy. Nic dziwnego, że chcemy mieć go jak najwięcej. Dysponując tylko 26. dniami urlopu w roku, chcielibyśmy więcej odpoczywać. Jak tego dokonać? Z pomocą przychodzą wszelkiego rodzaju święta, niezależnie czy to państwowe, czy kościelne.  Wolne dni w 2021 roku pojawią się trzynastokrotnie. Czy istnieje szansa na zaplanowanie dłuższych weekendów przy jednoczesnym ograniczeniu wykorzystywania przysługujących dni urlopowych? Sprawdźmy to.

Niestety, wolne dni w 2021 roku od pracy będą rzadkością. Świąteczny harmonogram nie pozwoli na łączenie urlopu z dniami ustawowo wolnymi. Większość z nich tym razem wypadnie w weekendy bądź w bezpośrednie ich sąsiedztwa. Pewnego rodzaju deską ratunku może okazać się możliwość odbioru dnia wolnego w innym terminie za święto przypadające w sobotę.

Pierwszy z nielicznych okresów ponadprogramowej laby da o sobie znać już na początku 2021 roku. Będzie to możliwe za sprawą Nowego Roku (1 stycznia) i Święta Trzech Króli (6 stycznia). Jeśli zdecydujemy się na wzięcie czterech dni urlopu, razem z wspomnianymi świętami i weekendem odpoczniemy łącznie aż 10 dni.

Wolne dni w 2021 roku – majówka

wolne dni w 2021 roku

Kolejna okazja do wzmożonego lenistwa pojawi się dopiero w kwietniu. Stanie się tak za sprawą Wielkanocnego Poniedziałku, który wypadnie 5 kwietnia. Później, już na początku maja czekać na nas będzie tradycyjna „majówka”. Przypadające na sobotę Święta Pracy (1 maja) i poniedziałkowe Święto Konstytucji (3 maja) sprawią, że pracownicy zyskają dwa dodatkowe dni wolne.

W czerwcu katolicy obchodzą Święto Bożego Ciała, ale jest to dzień wolny od pracy dla pracowników każdego wyznania (czwartek, 3 czerwca). Ci, którzy poważnie myślą o znaczącym wydłużeniu weekendu, wystarczy, że poproszą swojego przełożonego o urlopowy dzień w piątek (4 czerwca). Wtedy na całe cztery długie dni zapomnimy o zawodowych obowiązkach. W okresie wakacyjnym obchodzimy jeszcze Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ale wypada ono w niedzielę, więc o jakichkolwiek przywilejach z tego tytułu możemy na dobre zapomnieć.

Wszystkich Świętych

W przyszłym roku Święto Zmarłych wypadnie w poniedziałek, dlatego wszyscy pracujący będą mogli zaplanować dłuższy weekend i – bez przeszkód – odwiedzić swoją rodzinę nawet w najdalszych zakątkach naszego kraju. Narodowe Święto Niepodległości tym razem obchodzić będziemy w czwartek, dlatego – jeśli zdecydujemy się na wykorzystanie dodatkowego dnia wolnego – zyskamy tym sposobem aż cztery dni spokoju.

Pracowite Święta Bożego Narodzenia

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się nam przede wszystkim z czasem wolnym, ciepłą rodzinną atmosferą i zapełnionym po brzegi domowym stołem. W każdym razie na pewno nikt nie myśli wtedy o pracy i wszelkich obowiązkach z nią związanych. Im więcej dni wolnych od pracy w okresie świątecznym, tym lepsze święta. Bo przecież zazwyczaj życzymy „spokojnych świąt”, prawda?

W 2021 roku dwa świąteczne dni przypadają na weekend, dlatego z ponadprogramowego wolnego raczej nic nie wyjdzie. Oczywiście, za sobotnie święto przysługuje nam wolne w innym terminie, jednak trzeba przyznać, że Święta Bożego Narodzenia w 2021 roku, a przede wszystkim ich harmonogram, jest nieco mniej korzystny od tego tegorocznego.

Kodeks pracy

Jak wiadomo, zarówno pracownicy, jak i pracodawcy, powinni przestrzegać wszelkiego rodzaju zakazów, nakazów i wytycznych zawartych w Kodeksie Pracy. W kwestiach urlopowych, wskazuje on, że pracownicy powinni odbyć jednorazowy przynajmniej 14 – dniowy urlop w ciągu roku. Jest to jednak jedynie zalecenie, a nie przymusowy nakaz, przez co nie wszyscy muszą się do niego rygorystycznie stosować. Planując urlop, w pierwszej kolejności przeanalizujmy jego opłacalność. Urlop dla samego urlopu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dodatkowo, weź pod uwagę nie tylko swoje osobiste potrzeby, ale też dobro przedsiębiorstwa, w którym na co dzień pracujesz. Podczas naszej urlopowej nieobecności w końcu musi ono dalej bez zarzutu funkcjonować, prawda?

26 dni urlopu w ciągu roku przysługuje pracownikom, których staż pracy wynosi przynajmniej 10 lat. Osoby, które swoje zawodowe życie rozpoczęły dopiero po ukończeniu studiów, mają łatwiej. Wystarczy, że przepracują dwa lata, bowiem do okresu ich stażu pracy wliczają się także lata nauki (szkoły średniej również).

Przeczytaj też:

  1. Płaca minimalna w górę od przyszłego roku
  2. Rekrutacja internetowa – sposób na szybką pracę
  3. Urlop a telefon służbowy

 

bonusy świąteczne dla pracowników

Bonusy świąteczne dla pracowników to standardowa praktyka w większości firm na całym świecie. Czy obecne spowolnienie gospodarcze spowodowane pandemią koronawirusa wpłynie na ich wysokość? Jakiej formy prezentu mogą spodziewać się polscy pracownicy?

Na samym początku trzeba zaznaczyć, że ewentualne bonusy świąteczne są jedynie dobrą wolą przełożonego, a nie – jak wielu uważa – obowiązkowym obowiązkiem. W dodatku, wiele zależy też od aktualnej kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Nietrudno się domyślić, że te dobrze funkcjonujące na rynku prawdopodobnie hojniej obdarują swoich pracowników aniżeli te, które borykają się z różnego typu trudnościami ekonomicznymi.

Bonusy świąteczne dla pracowników – kilka możliwości do wyboru

Jeśli już nasz pracodawca zdecyduje się na obdarowanie swoich pracowników bożonarodzeniowym dobrodziejstwem, ma do wyboru kilka możliwości:

  • Bony do realizacji zakupowej w wyznaczonych punktach handlowych
  • Prezenty rzeczowe
  • Premie gotówkowe
  • Zasilone karty przedpłacone

Wybór, jakiego dokona spośród wyżej wymienionych możliwości, zaważy na większym lub mniejszym zadowoleniu pracowników. Oczywiście, nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą w pełni usatysfakcjonowani. Jeśli zaproponujemy prezenty rzeczowe, zawsze znajdzie się ktoś, kto pomyśli: „kurde, a tak bardzo chciałem w tym roku dostać więcej kasy”. Nie zmienia to jednak faktu, że dany przedsiębiorca powinien wsłuchać się w głos większości swoich pracowników i wybrać tę opcję, która najbardziej przypadnie do gustu większości części firmy.

Sektor prywatny vs sektor publiczny

Jak pokazuje dotychczasowa praktyka, firmy prywatne stawiają na premie gotówkowe. Urzędy i wszelkie podmioty administracyjne, a więc te, które finansowane są ze skarbu państwa, na bony podarunkowe. Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych, premia gotówkowa nieprzekraczająca 380 złotych jest zwolniona z podatku dochodowego.

Źródła bożonarodzeniowych bonusów

Wszystkie wcześniej wspomniane bonusy świąteczne finansuje się ze środków obrotowych firmy lub Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Trzeba przy tym pamiętać, że jeśli ekwiwalent wypłacimy ze środków obrotowych, wówczas powinniśmy potrącić i zapłacić za pracownika zaliczkę na podatek dochodowy. Co prawda pracownik nie poniesie z tego tytułu żadnej odpowiedzialności, ale w rzeczywistości dostanie mniej okazały upominek. Aby sfinansować „świąteczną niespodziankę” z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, trzeba spełnić kilka warunków:

  • ZFŚS można wykorzystywać tylko na potrzeby świadczeń socjalnych (pomoc materialno-rzeczowa lub finansowa);
  • W regulaminie ZFŚS powinien być zamieszczony zapis o możliwości wydatkowania środków na tego typu świadczenia. Dodatkowo, bonus powinien być zrealizowany jako pomoc rzeczowa, a nie świadczenie okolicznościowe;
  • Wartość „pomocy rzeczowej” powinna być uzależniona od obecnej sytuacji życiowej pracownika, co sugeruje, że podarowane prezenty nie powinny charakteryzować się równą wartością

 Wigilia firmowa

bonusy świąteczne dla pracowników

       Wigilia firmowa

Inną tradycją firmową są firmowe wigilie. Zapewne większość z Was kiedyś na takiej była. Bez wątpienia jest to idealna okazja do lepszego poznania swoich współpracowników. Pracodawcy wykorzystują ją też do rocznych podsumowań działalności przedsiębiorstwa. W perspektywie mogą one dodatkowo zmotywować społeczność firmy do jeszcze większej intensywności pracy.

Co ciekawe, bardzo dużo czynnych zawodowo Polaków nie chce uczestniczyć w tego typu uroczystościach. Aż 49 procent z nich uważa, że jest to kompletnie niepotrzebne. Jakie są przyczyny? Tego nie wiadomo. Być może sama myśl na łamanie się tradycyjnym opłatkiem z przełożonym powoduje niekontrolowany przypływ stresu?

Przeczytaj jeszcze:

  1. Wolne za drugi dzień świąt – czy przysługuje Nam?
  2. Ile kaw można pić dziennie? Sprawdzamy?
  3. Agencja Pracy Tymczasowej – czym się zajmuje?
wolne za drugi dzień świąt

Wolne za drugi dzień świąt – czy przysługuje Nam? W tym roku drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia wypada w sobotę. Jako, że jest to powszechnie dzień wolny od pracy, wielu pracowników zastanawia się czy w zamian za to przysługuje im dodatkowy dzień wolny. Postanowiliśmy to sprawdzić i przy okazji rozwiać wszelkie pojawiające się wątpliwości.

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia

Patrząc w kalendarz, drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia przypisany jest do 26. dnia grudnia, przypadającego – jak już wcześniej wspomnieliśmy – na sobotę. Jeśli byłby to dzień powszedni, sytuacja byłaby czysta, ponieważ pracujący uzyskaliby dzień wolny. Co w sytuacji, kiedy drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia wypada w sobotę, a więc w dzień standardowo wolny od obowiązków zawodowych?

Wolne za drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia

Kodeks pracy informuje, że w przypadku święta wypadającego w okresie rozliczeniowym z wyjątkiem niedzieli, każdemu pracownikowi przysługuje dodatkowy dzień wolny. Pracodawcy nie mogą przed tym uciec i chcąc przestrzegać litery prawa, są zobowiązani do udzielania go swoim podwładnym. Dodatkowo trzeba pamiętać, że odebranie całego dnia wolnego nie może odbywać się „na raty”.

Osoby, które w dniu święta wypadającego w sobotę przebywają na zwolnieniu lekarskim albo urlopie macierzyńskim, nie mają prawa do dodatkowego dnia wolnego. Pracodawca chcąc wyznaczyć termin wolnego dnia dla swoich pracowników, powinien zrobić to jeszcze w tym samym okresie rozliczeniowym. Konsultacje, co do szczegółów jedniodniowego dodatkowego urlopu, są dozwolone, ale nie konieczne. Każdy właściciel firmy z całą pewnością będzie kierował się w tym względzie interesem firmy. Tak, aby ewentualne absencje nie wpłynęły znacząco na jakość i terminowość oferowanych przez przedsiębiorstwo usług czy produktów.

Prognoza na 2021 rok

wolne za drugi dzień świąt

W przyszłym roku czeka na Nas trzynaście ustawowych świąt. Są to:

  • 1 stycznia 2021 r. – Nowy Rok (piątek)
  • 6 stycznia 2021 r. – Święto Trzech Króli (środa)
  • 4 kwietnia 2021 r. – Wielkanoc (niedziela)
  • 5 kwietnia 2021 r. – Poniedziałek Wielkanocny (poniedziałek)
  • 1 maja 2021 r. – Święto Pracy (sobota)
  • 3 maja 2021 r. – Święto Konstytucji 3 Maja (poniedziałek)
  • 23 maja 2021 r. – Zielone Świątki (niedziela)
  • 3 czerwca 2021 r. – Boże Ciało (czwartek)
  • 15 sierpnia 2021 r. – Święto Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (niedziela)
  • 1 listopada 2021 r. – Wszystkich Świętych (poniedziałek)
  • 11 listopada 2021 r. – Święto Niepodległości (czwartek)
  • 25 grudnia 2021 r. – Boże Narodzenie (sobota)
  • 26 grudnia 2021 r. – Boże Narodzenie (niedziela)

Dwa z nich (Święto Pracy i Boże Narodzenie) przypadną na sobotę. W związku z tym – tak samo jak w 2020 roku – pracodawcy wyznaczą za nie dodatkowe dni wolne dla swoich pracowników.

Przeczytaj też:

  1. Elastyczny czas pracy – na czym polega?
  2. Agencja Pracy Tymczasowej – czym się zajmuje?
  3. Wzrastające koszty pracy – zmora polskich pracodawców.
elastyczny czas pracy

Elastyczny czas pracy to coś innego, co zazwyczaj widzimy w polskich firmach. Mimo tego, że polski rynek pracy zaczyna się zmieniać, przedsiębiorcy w dalszym ciągu rzadko korzystają z tego typu formy zatrudnienia. Dlaczego?

Na skróty:

Co mówi kodeks pracy?

Elastyczność

Zalety czy wady?

Elastyczny czas pracy – co mówi kodeks pracy?

Kodeks pracy zamiast o elastycznym czasie pracy mówi o „ruchomym czasie pracy”. Jak to rozumieć? Najogólniej mówiąc, jest to taki system pracy, który odbiega od standardowo przyjętych reguł pracy. Mówiąc bardziej szczegółowo, pracownicy zaczynają i kończą pracę w dowolnych godzinach. Chcąc zachować kontrolę nad elastycznym pracobiorcą, wykorzystuje się dwa następujące modele:

 

  • Elastyczny grafik – pracodawca daje możliwość wyboru pracownikowi godzin rozpoczęcia pracy, a tym samym jej zakończenia, przy czym możliwość ta opiera się na kilku odgórnie narzuconych opcjach, z uwzględnieniem konkretnych dni tygodnia. Przykładowo, pracownicy powinni pojawić się w pracy między 07.00 a 09.00, a ich czas pracy powinien wynosić 8 godzin. Jeśli przyjdą do biura wcześniej, automatycznie wcześniej też z niego wyjdą.
  • Typowo elastyczny czas pracy – różne godziny rozpoczęcia pracy w konkretnych dniach.

Elastyczny czas pracy

elastyczny czas pracy

Elastyczny czas pracy można wprowadzić w firmach, które są do tego odpowiednio przystosowane. Mówiąc konkretniej, wszystko zależy od usługi, jaką przedsiębiorstwo oferuje swoim klientom. Trudno sobie wyobrazić, aby sklep spożywczy lub zakład produkcyjny mogły funkcjonować w elastycznej rzeczywistości.

Dając możliwość pracy w formie elastycznego czasu pracy, przedsiębiorcy nie mogą jednocześnie zapominać o pewnych obowiązkach prawnych, jakie na nich ciążą względem swoich podwładnych. Zgodnie z kodeksem pracy, każdemu pracownikowi przysługuje co najmniej 11 godzin zapomnienia od pracy w ciągu doby, a tygodniowo aż 35, przy czym nawet na moment ta przerwa nie może być zakłócona jakimiś dodatkowymi obowiązkami.

Marząc o elastycznym grafiku pracy, mamy prawo wyjść „przed szereg” i z własnej inicjatywy złożyć stosowny wniosek na biurko przełożonego. Trzeba przy tym pamiętać, że nie ma on prawnego obowiązku go akceptować. Tak, jak wspomnieliśmy wcześniej, wszystko zależy od charakteru firmy i jej wewnętrznej polityki zarządzania.

Zalety czy wady?

elastyczny czas pracy

Nie bez powodu marzeniem większości pracowników jest elastyczny czas pracy. Możliwość uzyskania odpowiedniego bilansu między życiem zawodowym a prywatnym diabelnie kusi. Trzeba jednak wiedzieć, że nic nie przychodzi „za darmo”. W przypadku tego typu formy współpracy potrzebna jest niebywała samodyscyplina. Odwlekanie czegoś na później raczej nie wchodzi w grę. Jeśli już pracujemy, powinniśmy wykorzystywać ten czas jak najbardziej efektywnie.

Tak samo jak pracownicy, również pracodawcy są coraz bardziej świadomi korzyści płynących z pracy w formie elastycznych godzin. Obecnie bez trudu można spotkać setki ofert pracy, w których forma elastycznego czasu pracy pojawia się jako pozapłacowy profit. Niewątpliwie, jest to pewnego rodzaju udogodnienie, które może przekonać kandydata. Niestety, istnieją też wady takiego rozwiązania. Elastyczny czas pracy znacząco zmniejsza kontrolę nad pracownikami. Jednak, jeśli zespół pracowników jest zgrany i mocno zaangażowany w swoje zawodowe obowiązki, nic złego nie powinno się wydarzyć, a w dłuższej perspektywie może jedynie przynieść długofalowe korzyści całej firmie.

Przeczytaj inne nasze wpisy:

Wzrastające koszty pracy – zmora polskich pracodawców

Agencja Pracy Tymczasowej – czym się zajmuje?

Zarobki piłkarzy. Dlaczego są aż tak wysokie?

 

praca tymczasowa

Praca tymczasowa to trójstronny związek między Agencją, Klientem (Pracodawcą) i Pracownikiem. Jej główną zaletą jest elastyczność. Pracownik ma możliwość pracy podczas okresu swojej dyspozycyjności, z kolei Pracodawcy mogą zamówić określoną liczbę Pracowników do wykonania określonej ilości pracy w danym okresie czasu.

Jakie są zalety pracy tymczasowej?

Praca tymczasowa jest korzystnym rozwiązaniem przede wszystkim dla młodych ludzi, którzy – przykładowo – przez cały rok akademicki mogą pracować blisko swojej uczelni, a w wakacje – po zakończonej sesji – bez przeszkód mogą się spakować i kontynuować zatrudnienie dla tej samej agencji pracy tymczasowej w innym miejscu w Polsce.

Praca tymczasowa jest też dobrym pomysłem na rozpoczęcie swojej zawodowej przygody. Często młodzi ludzie nie są odpowiednio doceniani przez Pracodawców. Odwiedzając biuro agencji pracy tymczasowej otrzymują oni dostęp do kilku lub kilkunastu interesujących ofert pracy. Mogą wybrać satysfakcjonującą ich ofertę, zgodną z ich zainteresowaniami czy wykształceniem.

Kto może zostać pracownikiem tymczasowym?

Pracownikiem tymczasowym może zostać dosłownie każdy. Wynika to z tego, że nasi Klienci (Pracodawcy) poszukują pracowników na różnego typu stanowiska. Tak samo prostych prac fizycznych, jak i intelektualnych stanowisk wymagających wcześniejszego wyszkolenia i doświadczenia. Rozwijający się rynek pracy coraz częściej potrzebuje specjalistów. Nie chodzi tylko o specjalistów produkcyjnych, takich jak spawaczy czy ślusarzy, ale też specjalistów w innych dziedzinach. Przykładem mogą być tutaj specjaliści sprzedażowi, projektowi czy typowo informatyczni.

Praca tymczasowa powoli odchodzi od prostych czynności wykonywanych w marketach, firmach logistycznych czy produkcyjnych. Teraz możliwe jest zatrudnianie pracowników na wysokich stanowiskach do wykonywania bardziej skomplikowanych obowiązków zawodowych. Każdy, naprawdę każdy, może stać się pracownikiem tymczasowym.

Dlaczego szukając pracy warto korzystać z pomocy agencji pracy?

Agencja pracy tymczasowej to przede wszystkim bezpieczeństwo. Mówiąc ściślej, z pewnością są one kontrolowane przez inspekcję pracy, wojewódzkie urzędy pracy, urzędy skarbowe i ZUS-y. W agencji pracy niemożliwe jest zatrudnienie Pracownika bez umowy bądź na umowę o dzieło. Wykorzystywane są jedynie umowy o pracę i umowy zlecenie. Wynagrodzenia wypłacane na czas, odprowadzanie wszelkich składek i ubezpieczeń to absolutna podstawa.

Jak znaleźć pracę tymczasową?

Podsumowując, znalezienie pracy tymczasowej jest banalnie proste. Dlaczego? Choćby ze względu na fakt, że wystarczy odwiedzić naszą stronę internetową lub bezpośrednio odwiedzić nasze biuro zlokalizowane w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Kasprzaka 76. Dodatkowo, można kontaktować się z nami za pomocą numerów telefonów bądź adresów mailowych wpisanych każdorazowo w treść konkretnego ogłoszenia o pracę. Wszelkiego rodzaju ogłoszenia o pracę publikujemy również na łamach naszych mediów społecznościowych.

ile kaw można wypić dziennie?

Lubisz zaczynać dzień mocną, aromatyczną kawą? W dalszej części dnia mimowolnie sięgasz po kolejne? Czy wiesz, ile filiżanek kawy możesz wypić bez obawy o negatywne skutki dla Twojego zdrowia? Ile kaw można pić dziennie? Sprawdzamy.

Kawa kawie nierówna

Kawę klasyfikujemy przede wszystkim na podstawie zawartości kofeiny. Idąc tym tropem, mamy do wyboru zdecydowanie najpopularniejszą Arabicę z 1 – 1,5 – procentowym odsetkiem kofeiny oraz Robustę, w której zawartość wspomnianego organicznego związku chemicznego szacuje się na około 3 procent. Jakby tego było mało, jej wartość pobudzająca zależy też od stopnia palenia ziaren. Te wypalane jasno mieszczą w sobie więcej kofeiny, aniżeli te ciemno.

Dodatkowym czynnikiem mającym kolosalne znaczenie w kwestii „mocy” kawy jest rodzaj jej przyrządzenia. Do dyspozycji mamy espresso, kawę mieloną, kawę rozpuszczalną, kawę z dodatkiem mleka i kawę bezkofeinową. Ile kawy w kawie* potrafi się skryć?

 

  • Espresso – nie wszyscy wiedzą, ale tego typu sposób przygotowania napoju kawowego otrzymuje się poprzez przeciskanie gorącej wody pod ciśnieniem przez ziarna. Podaje się go w niewielkich ilościach, bo zaledwie 30 ml potrafi zawrzeć w sobie 60 mg kofeiny.
  • Kawa mielona – to właśnie ona najczęściej gości w naszych domach i biurach. Wszystko zależy od pojemności naczynia, w którym zdecydujemy się ją wypić. Przyjmując standardowe 240 ml przywitamy się z około 100 mg kofeiny.
  • Kawa rozpuszczalna – ze względu na nieco bardziej rozbudowany chemiczny skład jest mniej zdrowa, ale też chętnie ubóstwiana. Pijąc ją dostaniemy mniejszego „kopa”, bowiem w zawiera w sobie tylko 50 – 80 mg kofeiny.
  • Kawa bezkofeinowa – nazwa może mylić. Mimo tego, że „bezkofeinowa” to zawiera w sobie niewielką ilość kofeiny. W jednym kubku możemy znaleźć około 7 mg.

Kawa a samopoczucie

Nie bez przyczyny niektórzy nie potrafią żyć bez kawy. Czasami natychmiastowe pobudzenie, zwinność umysłu i ponadprzeciętna energia wygrywają ze zdrowym rozsądkiem. Dlaczego ten czarny napój tak znacząco na Nas wpływa? Kofeina zwiększa poziom serotoniny w Naszym organizmie, która utożsamiana jest z wewnętrznym poczuciem szczęścia. Co więcej, kofeina rozszerza naczynia krwionośne, przez co bardziej dotleniony organizm pozwala na osiągnięcie dodatkowych pokładów koncentracji.

Serotonina i rozszerzone naczynia krwionośne to nie wszystko! Wypicie już znikomej dawki kawy wydziela adrenalinę, która to właśnie na dobre pozwala zażegnać wcześniejszą senność. Przeciwny kawy odradzają ją ze względu na niekontrolowane skoki ciśnienia. Owszem, jest to prawda. Kawa znacząco podnosi ciśnienie krwi, jednak dzieje się tak tylko na początku przygody z tym napojem bogów. Poźniej, kiedy nasz organizm przyzwyczai się do kofeiny, nie będzie już tak burzliwie reagował. Być może nawet się nie pobudzi, dlatego, jeśli komuś bardzo zależy na dopingowych walorach kofeiny, powinien wówczas odstawić kawę na kilka dni i dopiero wtedy powrócić do „nałogu”. Zadowalający efekt gwarantowany!

Ile kaw można pić dziennie?

Choć jest to zawsze sprawa indywidualna, to przyjmuje się, że dorosły człowiek bez przeszkód może przyjmować do 400 mg kofeiny na dobę, co w przybliżeniu oznacza około cztery kubki kawy! Warto przy tym pamiętać, aby nie delektować się jej smakiem i zapachem w zbyt krótkich odstępach czasowych. Najbardziej optymalne będą kilkugodzinne przerwy. Jeśli zaczynasz dzień od kawy, po kolejną sięgnij dopiero w okolicach południa. Następną późnym popołudniem, najlepiej dopiero po pracy.

Czytając ten tekst, pomyślałeś pewnie, że za wszelką cenę chcę Cię przekonać do regularnego picia kawy i dlatego ani słowem nie wspomnę o negatywnych skutkach jej spożywania. Nic bardziej mylnego! Uczciwie trzeba powiedzieć, że ma też ona swoje minusy. Pojąc się nadmierną ilością kawy (niż ta zalecana), narazimy się na niepotrzebne rozdrażnienie, bóle głowy i bezsenność. Dłużej trwający nałóg niekorzystnie wpłynie na nasz żołądek i jelita, co automatycznie poskutkuje zmniejszoną odpornością całego organizmu.

Kawa a praca

Chcąc należycie wykonywać swoje codzienne obowiązki zawodowe, zazwyczaj wspomagamy się kawą. Ogólnodostępny ekspres do kawy to absolutna podstawa każdego biura. Wiedzą o tym doskonale pracodawcy. A przynajmniej powinni, bo w końce bardziej pobudzeni pracownicy, chętniej wykonujący powierzone zadania, to większe korzyści dla całej firmy.

*kawa = kofeina 

Skontaktuj się z Nami

[contact-form-7 id=”2734″ title=”Formularz 1″]
pełny lockdown

Czy grozi Nam pełny lockdown? Co prawda przedstawiciele rządu uspokajają i przekonują, że to ostateczność, ale stale wzrastająca liczba zakażonych koronawirusem daje do myślenia. Wszystkiego dowiemy się na najbliższej konferencji Premiera Mateusza Morawieckiego, która zaplanowana jest na piątek.

 Szalejąca pandemia

Szalejąca pandemia koronawirusa wciąż nie daje za wygraną. Każdy kolejny dzień przynosi drastyczny wzrost przypadków i ofiar śmiertelnych. Nic więc dziwnego, że polskie władze starają się reagować na rzecz próby zmniejszenia skali narastającego problemu. To zaś z kolei nie podoba mi się sporej grupie przedsiębiorców, bowiem kolejny lockdown oznaczałby totalną katastrofą ekonomiczną. Na tego typu rozwiązaniu straciliby praktycznie wszyscy. Zaczynając od pracowników, którzy straciliby pracę, poprzez pracodawców dramatycznie ratujących swoje biznesy, kończąc na finansach publicznych, które już teraz – nie oszukujmy się – zdecydowanie znajdują się „pod kreską”.

Nadzieja umiera ostatnia

Na szczęście, polskie władze też zdają sobie sprawę z konsekwencji zamykania gospodarki i stale przekonują, że tego typu krok to ostateczność. Tak przynajmniej twierdzi rzecznik rządu Piotr Müller. Dzisiaj spotka się rządowy zespół zarządzania kryzysowego, omówi wszystkie ”za” i ”przeciw” takiej decyzji, aby na przykład zdecydować się na zamknięcie cmentarzy. Myślę, że dzisiaj ta dyskusja się zakończy, a jutro zostanie ogłoszona decyzja – mówił wczoraj.

 Liczba przypadków

Niestety, obecna rzeczywistość sprawia, że w zasadzie żadne rozwiązanie nie będzie idealne. Jeśli rozszerzymy obostrzenia – załamie się gospodarka. Jeśli pozostaniemy przy obecnych – wzrośnie liczby zakażonych. Ponad 20. tysięcy przypadków dziennie nie miało miejsca nawet w najgorszych koszmarach. Dodatkowo, sprawę pogarszają masowe protesty, jakie w ostatnim czasie przeprowadza się w całej Polsce i zbliżające się święto zmarłych. Jeśli ludzie masowo odwiedzą swoich bliskich na cmentarzach w jednym czasie, statystyka wzrostu zachorowań może wzrosnąć jeszcze bardziej. Taki scenariusz prawdopodobnie obnażyłby niewydolność służby zdrowia, która już teraz ewidentnie nie radzi sobie z tak dużą liczbą pacjentów. Brakuje lekarzy, pielęgniarek czy wolnych łóżek. Sytuacje, kiedy szpitale odmawiają ratownikom medycznym przyjęcia pacjentów są na porządku dziennym. Czy można wyobrazić sobie jeszcze gorszy scenariusz?

 Obostrzenia

Do tej pory rząd – w przeciwieństwie do wirusa – nie szalał z wprowadzonymi obostrzeniami. Naukę zdalną wprowadzono dla tylko starszej młodzieży, zakazano organizowania sanatoriów, a lokale gastronomiczne mogą świadczyć swoje usługi jedynie „na wynos”. Teraz te zalecenia mogą zostać znacząco rozszerzone. Nieoficjalnie mówi się o rekomendowaniu pracy zdalnej wszędzie tam, gdzie to możliwe, a ponadto p wymogu zasłaniania ust i nosa w przypadku pracowników biurowych. Czy tak właśnie się stanie i – co może ważniejsze – to wystarczy, aby w niedalekiej przyszłości zmniejszyć statystyki nowych przypadków zakażenia?

Zarobki piłkarzy. Dlaczego są aż tak wysokie?

zarobki piłkarzy

Czas sprawia, że niektóre zawody przechodzą do lamusa. Nowe się pojawiają w miejsce innych. Istnieją też takie, które wywołują spore kontrowersje. Mówię tu przede wszystkim o kwestiach finansowych. W dzisiejszych czasach zazdrość i chorobliwa rywalizacja to coś, co obserwuje na porządku dziennym. Mówiąc konkretniej, pieniądze wyparły z Nas wszelkie hamulce moralne i kulturowe. Człowiek, który ma pieniądze jest kimś. Ktoś, kto ich nie ma, jest nikim. Jak w tym wszystkim wyglądają zarobki piłkarzy? 

Piłka nożna – sport narodowy

Idąc tym tropem, wrzucę na tapetę zawód piłkarza. Nieprzypadkowo wielu ludzi uważa, że ich zarobki nie powinny opierać się na tak horrendalnych sumach. Ale czy naprawdę mają rację? Typowi laicy, nieznający marketingowego potencjału tego sportu, pewnie przez całe swoje życie będą tak uważać. Ja mówię, że piłkarze zarabiają tyle, na ile My sami każdego dnia dajemy im na to szansę. Popularność piłki nożnej w skali całego świata, w porównaniu z innymi dyscyplinami sportowymi, jest druzgocąca. Nie ma znaczenia kontynent, państwo, liga, poziom rozgrywkowy – fascynują się nią miliardy.

Lewandowski

Każde państwo na Świecie ma swoich popularnych przedstawicieli. Argentyna to Papież Franciszek, Diego Maradona i Leo Messi. Polska to zapewne Jan Paweł II, Lech Wałęsa i…oczywiście Robert Lewandowski. Mam słowo do tych, którzy teraz zastanawiają się: „dlaczego nie wymienił Adama Małysza?”. Jasne, Adam Małysz czy – bardziej współcześnie – Kamil Stoch, to niebywałe postacie polskiego sportu i samych skoków narciarskich, ale niestety, ich rozpoznawalność, a co za tym idzie wartość marketingowa, przyzwoity poziom osiągnie jedynie w naszym kraju. Poza jego granicami jest małoznacząca.

Skoki Narciarskie

Na całym Świecie zarejestrowanych jest około pięciu milionów sędziów (stan na 2007 rok), co oznacza, że jest ich kilka tysięcy więcej niż wszystkich skoczków narciarskich. Rozumiecie to? Zawodowi sportowcy ryzykujących własne życie skacząc na nartach stanową kilka tysięcy mniejszą grupę od biegających ludzi po zielonej murawie trzymających gwizdek w ustach! Mam nadzieję, że wiecie, co chcę przez to powiedzieć i jednocześnie czujecie przepaść, jaka dzieli te dwie przykładowe dyscypliny sportu.

Mistrzostwa Świata w Rosji

Mówiąc o wartości marketingowej mam na myśli ogólnie pojęte zainteresowanie. Ci, którzy na żywo podziwiają 22. facetów biegających za piłką to zaledwie cząstka sympatyków futbolu, którzy oglądają mecz. Najwięcej jest ich przed telewizorami. Choć ostatnie Mistrzostwa Świata w Rosji były jednymi ze słabiej oglądanych, to ich popularność w skali całego Świata i tak sprawia niebywałe wrażenie. Przynajmniej 3,26 mld osób widziało co najmniej minutę turnieju. Pomyślisz, minuta to niewiele. A co powiesz na fakt, że około 2,5 miliarda widziało co najmniej 30 minut jednego z meczów wspomnianego turnieju?

Sponsorzy wyskakują z kasy

Analizując te liczby, gołym okiem widać, że piłka nożna ma ogromną wartość marketingową. Doskonale wiedzą o tym wielkie firmy, takie jak choćby McDonald’s, Coca – Cola, Pepsi, Lays czy Mastercard. Chętnie pompują oni swoje pieniądze, bo mają pewność, że najzwyczajniej w świecie im się to opłaca. Reklamując się w na koszulkach piłkarzy, na bandach ustawionych wzdłuż bocznych linii boiska, w przerwie transmisji telewizyjnej, nieustannie zwiększają rozpoznawalność swojej marki.

Piłkarskie pensje

Gdyby piłkarskie kluby miały utrzymywać się tylko ze sprzedaży meczowych biletów, ich piłkarze na pewno nie zarabialiby takich pieniędzy, jakie zarabiają obecnie. Ich budżety w przeważającej części opierają się na wpływach od sponsorów. Najwyższe – co akurat nie dziwi – zarobki piłkarzy występują w Premier League.

Zarobki piłkarzy w poszczególnych europejskich ligach (średnie roczne zarobki piłkarza):

 

  • Premier League: 3 mln funtów (15 mln złotych rocznie, 40 tysięcy złotych dziennie);
  • Bundesliga: 1,5 mln funtów (7,4 mln złotych rocznie);
  • Serie A: 1,3 mln funtów (6,4 mln złotych rocznie);
  • La Liga: 1,2 mln funtów (5,9 mln złotych rocznie);
  • Ekstraklasa: 110 tys. funtów (540 tysięcy złotych rocznie, 26. miejsce w rankingu);

Jest nieźle, ale jeszcze nie przyprawia o zawrót głowy? W takim razie przypatrz się zarobkom najlepiej zarabiających piłkarzy na Świecie! Miłym akceptem w tym zestawieniu jest obecność naszego najlepszego Polaka – Roberta Lewandowskiego. Tym razem uwzględniłem również wpływy z prywatnych kontraktów marketingowych.

Lista piłkarzy, którzy zarobili najwięcej w 2019 roku (kwoty w euro):

 

  1. Leo Messi (Argentyna/Barcelona): 131 mln
  2. Cristiano Ronaldo (Portugalia/Juventus): 118 mln
  3. Neymar (Brazylia/PSG): 95 mln
  4. Gareth Bale (Walia/Real Madryt): 38,7 mln
  5. Antoine Griezmann (Francja, Atletico/Barcelona): 38,5 mln
  6. Eden Hazard (Belgia, Chelsea/Real Madryt): 35 mln
  7. Andreas Iniesta (Hiszpania, Vissel Kobe): 34 mln
  8. Raheem Sterling (Anglia/Manchester City): 33,8 mln
  9. Robert Lewandowski (Polska/Bayern Monachium): 29 mln
  10. Kylian Mbappe (Francja/PSG): 27 mln

 Nie tylko jest kolorowo

W ramach pocieszenia, szczególnie dla tych wyjątkowych zazdrośników, mogę wymienić kilka zasadniczych minusów zawodu piłkarza. Warto pamiętać, że ich zawodowe kariery trwają maksymalnie kilkanaście lat. Po zakończeniu sportowej kariery ich marketingowa wartość spada, ale oczywiście nie na tyle, aby zarabiać jak przeciętni zjadacze chleba. Dodatkowo, ich praca to nie tylko 90 minut biegania i kopania futbolówki podczas meczów. Każdy z nich (mowa o tych z najwyższej półki), każdego dnia musi dbać o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, utrzymywać ścisłą dietę, odmawiając sobie jednocześnie wiele przyjemności. Oczywiście, nie mówię o wszystkich. Tych jest  przecież 250 milionów.

Agencja Pracy

Umowę o pracę tymczasową zawiera się między trzeba podmiotami – Agencją Pracy, Pracownikiem i Przedsiębiorcą. Brzmi skomplikowanie? Nic bardziej mylnego! Agencja Pracy Tymczasowej zatrudnia Pracownika, a ten następnie zostanie oddelegowany do Pracodawcy, który jednocześnie jest Klientem Agencji. Dzięki temu wielu Przedsiębiorców ma szansę na sprawne i bezproblemowe znalezienie wykwalifikowanych Pracowników.

 

Czym się zajmuje?

Agencja Pracy Tymczasowej nie zajmuje się tylko rekrutacją i selekcją pracowników, ale też wszelkimi formalnościami związanymi z zatrudnieniem. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to niewiele, w praktyce oznacza wiele.

Dodatkowo, niektóre Agencje Pracy mają w swojej ofercie też doradztwo personalne. Odnosi się to zarówno do pracowników tymczasowych, jak i tych stałych.

Dla kogo?

Z usług Agencji Pracy Tymczasowej korzystać mogą wszyscy, jednak – co oczywiste – jej oferty w największym stopniu są dedykowane do określonych odbiorców. Najczęściej są to osoby młode, początkujące na polskim rynku pracy. Brak doświadczenia zawodowego sprawia, że mają oni trudności ze znalezieniem satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy. Z pomocą przychodzi wówczas Agencja Pracy Tymczasowej. Jej pracownicy, profesjonalni w każdym calu, bez trudu właściwie ocenią predyspozycje danego kandydata i tym samym pomogą mu znaleźć sensowne zatrudnienie. Warto także pamiętać, że Agencje Pracy często też współpracują ze znanymi korporacjami, przez co droga do stania się ich pracownikiem może okazać się o wiele krótsza i mniej kręta. Decydując się na uczestnictwo w rekrutacji organizowanej przez Agencję Pracy masz więc szansę na szybsze i łatwiejsze znalezienie pracy. Bo w końcu o to w tym wszystkim chodzi, prawda?

Drugą grupą potencjalnych – idealnych kandydatów dla Agencji Pracy są studenci. Niektórzy z nich mają wystarczająco czasu, aby połączyć naukę z pracą i w związku z tym poszukują dodatkowego zatrudnienia. Agencje Pracy Tymczasowej oferują wiele ofert z możliwością elastycznych godzin pracy, co wydaje się idealnym rozwiązaniem właśnie dla tej grupy społecznej.

Z uwagi na fakt, że Agencje Pracy posiadają znaczącą ilość aktualnych ofert pracy, ich działalność może być zbawieniem dla osób, które znajdują się w kryzysowej sytuacji spowodowanej nagłą utratą pracy. Być może tymczasowe zatrudnienie nie będzie dla nich rozwiązaniem marzeń, ale jako awaryjne źródło utrzymania może przynieść wiele korzyści.

Mówiąc o Agencji Pracy Tymczasowej, trzeba też pamiętać o osobach starszych. Szczególnie tych, którzy z różnych powodów przez krótszy lub dłuższy czas pozostawały bezrobotne i decydują się na wznowienie życia zawodowego. Firmy z branży HR pomogą znaleźć im pracę zgodną do ich możliwości i wyuczonych wcześniej umiejętności.

Jakie oferty?

Agencja Pracy Tymczasowej daje możliwość wyszukania wielu ofert pracy w jednym miejscu. W przypadku Agencji Pracy InWork jest to przede wszystkim strona internetowa. Wbrew popularnym stereotypom, praca przez agencję nie oznacza jednocześnie pracy niewymagającej ponadprzeciętnych kwalifikacji. Oprócz ofert pracy proponujących pracę fizyczną, znajdują się też propozycje z branży marketingowej, administracyjnej, IT czy HR.