przerwa w pracy

Przerwa w pracy to oprócz wynagrodzenia jeden z jej najprzyjemniejszych przywilejów. Z reguły czas jej trwania jest stały, jednak – według kodeksu pracy – występują niewielkie odstępstwa od tej normy. Mogą na nie liczyć przede wszystkim pracownicy niepełnoletni, osoby niepełnosprawne i karmiące matki.

Przerwa śniadaniowa

Przepisy przewidują przerwę dla pracowników wykonujących pracę przynajmniej sześć godzin dziennie. Niestety, osoby pracujące w niepełnych wymiarze czasu (na przykład na pół etatu) nie mogą liczyć na tego typu udogodnienia. 15 minut – właśnie na tyle wytchnienia pozwalają regulacje prawne. Czy to dużo? Opinie pracowników w tym względzie są dość jednoznaczne. Wszyscy zgodnie podkreślają, że to zdecydowanie zbyt krótko. Co można zrobić w 15 minut? Ewentualnie coś przegryźć, bo o spokojnym zjedzeniu obiadu raczej myśleć nie można. Dlatego też potocznie przerwa w pracy nazywana jest przerwą obiadową.

Oczywiście, jeśli nasz pracodawca podejmie decyzję, że jego pracownicy zasługują na więcej, ma do tego pełne prawo. Teoretycznie podczas całego dnia pracy możliwe jest nawet 60 minut czasu wolnego! Tylko co z tego, skoro czas ten nie wlicza się do czasu pracy? Dłużej odpoczywając, później wrócimy do domu. Tak przynajmniej mówi kodeks pracy, bo w końcu wszyscy doskonale wiemy, że teoria z rzeczywistością często ma niewiele wspólnego.

Oczy są najważniejsze

Pracownicy biurowo – administracyjni każdego dnia narażają swoje oczy na potężną dawkę zmęczenia. Każdy, kto pracuje lub pracował na tego typu stanowisko doskonale wie, o czym piszemy. Ciągłe wpatrywanie się w ekran komputera może powodować też problemy z krążeniem. Dlatego tak ważne są regularne przerwy. Ustawodawca przewidział ich dość sporo, bo aż 5 minut na każdą godzinę pracy! Niestety, nie ma możliwości ich kumulacji, przez co o wcześniejszym wyjściu do domu możemy zapomnieć.

Matka Polka

Kobiety, które karmią swoje najmłodsze pociechy piersią, mogą liczyć na naprawdę sporą dawkę wolnego czasu. Według kodeksu pracy, przysługuje im:

  • 30 minut (praca 4 – 6 godzin dziennie)
  • 2 × 30 minut (praca więcej niż 6 godzin dziennie)
  • 45 minut (praca 4 – 6 godzin dziennie, przynajmniej dwójka dzieci do wykarmienia)
  • 2 × 45 minut (praca więcej niż 6 godzin dziennie, przynajmniej dwójka dzieci do wykarmienia)

Osoby niepełnosprawne

Standardowa przerwa – o czym wspomnieliśmy wcześniej – trwa 15 minut, natomiast osoby posiadające orzeczenie o niepełnosprawności zyskują dodatkowy kwadrans, co w rezultacie daje im 30 minut czasu wolnego. Mogą go przeznaczyć choćby na zjedzenie posiłku, ogólny odpoczynek lub też na ćwiczenia usprawniające ich dalszą pracę.

Pracownicy nieletni

Kodeks pracy dopuszcza możliwość skorzystania z pracowników nieletnich, jednak z tym zastrzeżeniem, że będą oni traktowani ulgowo. Ich przerwa, tak samo jak w przypadku pracowników niepełnosprawnych – wynosi 30 minut. Z tym zastrzeżeniem, że czas pracy nie trwa krócej niż 4,5 godziny dziennie.

bezpłatny urlop

Osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę w ciągu roku mają do dyspozycji 20 – 26 dni urlopowych (w zależności od stażu pracy). Co w sytuacji, kiedy potrzebujemy więcej? Jak się okazuje, jest wyjście. Wówczas możemy starać się o urlop bezpłatny.

Bezpłatny urlop

Zastanawiając się nad wzięciem bezpłatnego urlopu, warto sięgnąć po kodeks pracy i zrozumieć jego podstawowe zasady (bezpłatnego urlopu). Otóż, jest to okres tymczasowego zaprzestania wykonywania zawodowych obowiązków, przy jednoczesnym niepobieraniu wynagrodzenia w tym czasie. Oczywiście, aby tego typu życzenie pracownika mogło dojść do skutku, uprzednio jego pracodawca musi na nie wyrazić zgodę.

Motywy skłaniające pracownika do wzięcia bezpłatnego urlopu nie są prawnie uregulowane. Najczęściej wykorzystuje się je w sytuacjach prywatnych lub chwilowej pracy u innego pracodawcy. Co ciekawe, z bezpłatnego urlopu możemy skorzystać nawet wtedy, kiedy do dyspozycji mamy jeszcze urlop płatny. Prawo dopuszcza taką możliwość. Tylko czy naprawdę ktoś o zdrowych zmysłach zdecyduje się na taki ruch?

Na bezpłatnym urlopie możemy przebywać nawet…całe życie. Jego czas trwania nie jest prawnie ograniczony. Wszystko zależy od kompromisu zawartego z pracodawcą. Często słyszy się o bezpłatnych urlopach polityków, którzy, aby wykonywać publiczną funkcję, decydują się na wzięcie bezpłatnego urlopu w poprzednim miejscu pracy.

Bezpłatny urlop – skutki

Jeśli myślimy o zrealizowaniu bezpłatnego urlopu, w pierwszej kolejności powinniśmy przeanalizować jego – jak się okazuje – daleko idące konsekwencje. Przede wszystkim musimy wiedzieć, że po 30 dniach (od jego rozpoczęcia), w związku z nieodpracowaniem składek ZUS, stracimy takie przywileje, jak:

  • ubezpieczenie zdrowotne
  • zasiłek chorobowy
  • świadczenie opiekuńcze
  • zasiłek macierzyński

Dodatkowo, bezpłatny urlop nie wlicza się do stażu pracy. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy w tym czasie wykonujemy pracę na rzecz innego pracodawcy.

Wniosek – jak napisać?

Wniosek o urlop bezpłatny – co do zasady – nie musi być podparty żadnymi konkretnymi powodami. Jeśli jednak odpowiednio go umotywujemy, nasz pracodawca na pewno spojrzy łaskawszym okiem na naszą prośbę. Oprócz tego, we wniosku powinniśmy zawszeć takie informacje, jak:

  • dane swoje
  • dane pracodawcy
  • datę i miejsce złożenia pisma
  • podpisy obu stron

Czy pracodawca ma prawo Nam odmówić?

Niestety, pracodawca nie ma prawnego obowiązku, aby udzielić Nam zgody na wzięcie urlopu bezpłatnego. Co gorsza, nie musi on nawet uzasadniać swojej negatywnej decyzji. Mimo tego, w rzeczywistości występuje kilka następujących wyjątków: 

  • Pracownik jest członkiem związków zawodowych
  • podwładny pełni funkcję radnego, posła lub senatora
  • pracownicy młodociani muszą odbyć ferie zimowe
  • wezwie ich wojsko do odbycia ćwiczeń wojskowych

Urlop a telefon służbowy

Urlop a telefon służbowy

Urlop a telefon służbowy – czy można połączyć te dwie sprzeczności? W końcu jest to czas – przynajmniej z założenia – podczas którego powinniśmy zapomnieć o wszelkich zawodowych obowiązkach. Mimo tego, zdarzają się i tacy, którzy nie do końca potrafią całkowicie odciąć się od pracy. Jeśli i Ty na wakacjach sięgasz po służbowe telefony i laptopy, koniecznie przeczytaj ten artykuł.

  • Czy służbowy telefon/laptop też potrzebuje urlopu?
  • Jak prawo reguluje kwestię realizacji zawodowych zadań w czasie wakacyjnego odpoczynku?
  • Czy opalając się na plaży, powinienem zaglądać do służbowego laptopa?

Urlop a telefon służbowy

Nikt ani nic (żadna tajemnicza siła) nie ma prawa (nawet moralnego) wymagać od Ciebie odbierania służbowego telefonu podczas urlopu. Niestety – jak się okazuje – teoria a praktyka to zupełnie dwa różne światy. Statystyki pokazują, że niemal połowa polskich pracowników bez trudu jest w stanie zadeklarować swoją gotowość do pracy podczas wakacji. Niewątpliwie spory wpływ na tego typu tendencję ma rozwój technologiczny. W dobie mobilnego Internetu, nieograniczonego dostępu do mediów społecznościowych, bardzo szybko zapominamy o granicy między życiem prywatnym a zawodowym.

Urlop wypoczynkowy – czy ja go w ogóle potrzebuję?

Do czego służy urlop wypoczynkowy? Za jego sprawą mamy szansę „naładować bateryjki”, a dodatkowo nabrać odpowiedniego dystansu psychicznego do naszych codzienności. Później potrafimy efektywniej skupiać się na pojawiających się wyzwaniach. Wykorzystując urlop, nie zyskujemy tylko My, ale i nasza firma. Zadowolony i wypoczęty pracownik wykazuje dużo większą kreatywnością, energię i zdecydowanie chętniej wykonuje zlecone mu zadania. Warto też pamiętać o zdrowiu! Pozytywnie „naładowany” organizm nabiera ponadprzeciętnej odporności, dzięki czemu później o wiele rzadziej korzystamy z nielubianych przez pracodawców L4.

Kodeks pracy

W treści artykułu 152. Kodeksu Pracy możemy przeczytać: pracownikowi przysługuje prawo do corocznego, nieprzerwanego, płatnego urlopu wypoczynkowego, zwanego dalej „urlopem”. … Pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu”. To, w jaki sposób pracownik wykorzysta ten czas, nie jest prawnie uregulowane. Może wyjechać nad morze, w góry, za granicę, a może też…doraźnie pracować. Mimo tego, każdy pracodawca powinien uszanować życie prywatne swojego pracownika i nie zlecać mu dodatkowych zadań służbowych w czasie urlopu wypoczynkowego.

Przygotowanie skrzynki e-mail

Jeśli planujesz urlop, przed jego rozpoczęciem zadbaj o ustawienie automatycznej odpowiedzi informującej o Twojej nieobecności. Dzięki temu unikniesz niepotrzebnych nieporozumień. Wyjątkowa sytuacja zmusza Cię do otwarcia elektronicznej skrzynki? Dobrze, zrób to! Później możesz zapytać przełożonego czy jest możliwość wzięcia dodatkowego dnia wolnego. (red. wszystko w granicach rozsądku)

Umowa o pracę a umowa zlecenie

Umowa o pracę a umowa zlecenie

Umowa o pracę a umowa zlecenie. Czym się różnią? O czym trzeba pamiętać, jeśli chcemy zatrudnić pracownika na umowę zlecenie, a o czym, jeśli przygotowujemy dla niego umowę zlecenie? Chciałbyś się tego dowiedzieć? Zarezerwuj dwie minuty i wszystkiego się dowiedz!

Umowa o pracę

Umowa o pracę zawiera przedsiębiorca a pracownikiem. Pracobiorca, który zdecyduje się złożyć na niej swój podpis zobowiązuje się jednocześnie do wykonania określonej pracy na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę oraz z gwarancją określonego wynagrodzenia. Można to przestawić za sprawą pięciu (5) podstawowych założeń przypisanych tej formie zatrudnienia: 

  • praca określa rodzaj wykonywanych obowiązków;
  • odbywa się na rzecz pracodawcy;
  • pracodawca ma prawo wymagać i zlecać konkretne zadania;
  • praca odbywa się w konkretnym miejscu i czasie;
  • za wykonywanie obowiązków pracownikowi należy się wynagrodzenie;

Umowa o pracę a umowa zlecenie

Jeśli powyższe punkty zostaną spełnione (bez wyjątków), to wówczas mamy do czynienia z umową o pracę. Natomiast, jeżeli obie strony (pracodawca i pracownik) zdecydowali się na zawarcie innego typu umowy (np. zlecenie), to co najmniej jedna z wyżej wymienionych zasad powinna być zaniechana. Oczywiście, dopuszcza się sytuacje, w których dwie lub więcej tego typu zasad nie występują w umowie. Jednak – przynajmniej w teorii – nie mogą występować wszystkie jednocześnie.

Kodeks pracy zabrania zastępować umowę o pracę jakąkolwiek inną formą zatrudnienia, jeżeli „posiada ona znamiona stosunku pracy”. Pracodawca, który zatrudni pracownika na podstawie innej niż umowa o pracę, a ich relacja będzie zawierała w sobie pięć wspomnianych znamion stosunku pracy, narazi się na potężne kary. Każdy nieuczciwy „chlebodawca” podlega karze grzywny wynoszącą od 1000 do 30 000 złotych.

Rodzaje umowy o pracę

Jedną z najpopularniejszych form nawiązania stosunku pracy jest oczywiście umowa o pracę. Zawiera się ją w formie pisemnej najpóźniej chwilę przed rozpoczęciem wykonywania obowiązków zawodowych. Trzeba pamiętać o zadbaniu o wszystkie kwestie formalne. Mamy do wyboru trzy rodzaje umowy o pracę:

  • umowa na okres próbny
  • na czas określony
  • umowa na czas nieokreślony

Bardzo ważne jest to, aby zadbać o odpowiednie regulacje w treści umowy o pracę. Abyśmy zawsze wiedzieli, kto się z kim umawia i na co. Ważne, aby wszystko precyzyjnie ustalić, aby później nie było konieczności spotykania się przed sądem pracy, które będzie w tych sprawach odpowiednią instytucją do rozstrzygania sporów. Mamy nadzieję jednak, że nikt z czytając nigdy nie miał i nie będzie miał tego typu problemów.

Umowa zlecenie

Pamiętajmy, że umowa zlecenie jest umową cywilnoprawną. Przy rozstrzyganiu wszelkich sporów pomiędzy pracodawcą a pracownikiem podstawowe znaczenie mają przepisu Kodeksu Cywilnego a nie Kodeksu Pracy (w przypadku umowy o pracę). Co jeszcze wyróżnia umowę zlecenie od umowy o pracę?

  • zleceniobiorca nie ma obowiązku wykonywania zlecenia w ściśle określonym miejscu ani czasie, nie jest też zależny od zleceniodawcy,
  • zlecenie może być wykonane przez osobę trzecią,
  • umowa-zlecenie niekoniecznie musi być odpłatna,
  • wynagrodzenie nie musi być płatne co miesiąc,
  • zleceniobiorca za szkodę wyrządzona zleceniodawcy lub osobom trzecim w związku z wykonywanym zleceniem odpowiada całym swoim majątkiem.
  • Od wynagrodzenia brutto wynikającego z umowy-zlecenia pobierane są składki na: ubezpieczenie społeczne 
  • rentowe (nie są pobierane, jeśli zleceniobiorca ma status studenta) 
  • składka na ubezpieczenie zdrowotne 

Dodatkowo, pracownik na własne życzenie może obciążyć swoje wynagrodzenie składką na ubezpieczenie chorobowe.Od każdej umowy zlecenie – tak samo jak od umowy o pracę – trzeba odprowadzić zaliczkę na podatek dochodowy w wysokości 18% świadczenia pomniejszonego o koszty uzyskania przychodu dodatkowo pomniejszonego o kwotę pobranej składki na ubezpieczenie zdrowotne nieprzekraczającej 7,75 proc. podstawy wymiaru składki.

InWork jako Symbol Partnera w Biznesie

InWork jako Symbol Partnera w Biznesie

InWork jako Symbol Partnera w Biznesie! Firma InWork za sprawą redakcji „Monitora Biznesu” została nominowana do tytułu „Symbolu Partnera w Biznesie 2020”. Czasopismo funkcjonuje jako niezależny dodatek do „Rzeczpospolitej” i „Dziennika Gazety Prawnej” („Monitor Rynkowy”).

Jak opisuje sam podmiot doceniający, Symbol, wraz z rozszerzeniem nazwy o daną kategorię, to ogólnopolski medialny program promocyjny prowadzony przez redakcję „Monitora Rynkowego”, niezależnego dodatku dystrybuowanego wraz z „Dziennikiem Gazetą Prawną” i „Monitora Biznesu”, niezależnego dodatku dystrybuowanego wraz z „Rzeczpospolitą”. Jest to medialne wsparcie budowania dobrego, solidnego wizerunku naszych partnerów.

Symbole są wyrazem docenienia działań i osiągnięć. Honorujemy te firmy i instytucje, których marka stała się reprezentatywna i tożsama z działalnością całej branży. Celem naszym jest, aby pisząc i mówiąc o danej organizacji mieć na myśli najlepszą, symboliczną jakość zarządzania i działania. Jednocześnie udostępniamy zaawansowaną formę promocji firmom i instytucjom z różnych gałęzi gospodarki i sfery społecznej. Pokazujemy ich osiągnięcia oraz perspektywy rozwoju w najpoważniejszych dziennikach w Polsce – można przeczytać na stronie internetowej Monitora Rynkowego.

InWork jako Symbol Partnera w Biznesie

To, co niewątpliwie może cieszyć, to wciąż rozwijająca się działalności Agencji Pracy InWork. Przekonuje o tym sam Prezes Zarządu Sebastian Zelek. Mimo otrzymania kolejnego wyróżnienia, nie mamy zamiaru przesadnie się nim delektować i przy okazji zapominać o bieżącej pracy. W dalszym ciągu chcemy się rozwijać, rosnąć w siłę. Tak, aby móc z pełnym przekonaniem powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, aby w jak najskuteczniejszy sposób łączyć pracodawców z pracownikami, aby pomagać Polakom znajdować pracę – powiedział.

Horoskop tygodniowy na 22-28 czerwca

Horoskop tygodniowy na 22-28 czerwca

Horoskop tygodniowy na 22-28 czerwca prawdę Ci powie! W tym tygodniu weźmiesz sprawy w swoje ręce, a może nic specjalnego się nie wydarzy? Jak to możliwe, że analizując horoskop dla naszego znaku zodiaku jesteśmy w stanie dopasować wróżby do naszej rzeczywistej sytuacji życiowej? Przeczytaj i przekonaj się sam!

BARAN

Horoskop tygodniowy na 22-28 czerwca podpowiada, że najbliższy tydzień na pewno nie będzie nudny! Nowe projekty, przedsięwzięcia czy pomysły interesująco wypełnią Twój czas. Uważaj, aby przesadnie nie wpaść w wir pracy. Może to negatywnie wpłynąć na Twoje relacje z najbliższymi. Znajdź złoty środek!

BYK

W MIŁOŚCI bez zmian. Tym razem nie doświadczysz nowych emocjonalnych uniesień. Istnieje też druga strona medalu – może to pozytywnie wpłynąć na Twoje SPRAWY ZAWODOWE. Wykaż się rozwagą i odpowiedzialnością, nie kieruj się zbędnymi emocjami, a z całą pewnością wszystko pójdzie po Twojej myśli. Dodatkowo, spróbuj nauczyć się nowej umiejętności. W końcu człowiek uczy się całe życie, prawda?

BLIŹNIĘTA

Oj tak…wielkimi krokami zbliża się wyjątkowy czas. Zanim jednak nadejdzie, dokładnie przemyśl wszystkie dotychczasowe niepowodzenia i postaraj się odszukać ich przyczynę. Jeśli marzysz o poprawieniu swojej obecnej sytuacji – zarówno zawodowej, jak i tej sercowej – pozwól innym podać Ci rękę.

RAK

Czy komuś się to podoba, czy też nie, to będzie udany tydzień! Prawdopodobnie zdołasz osiągnąć sukces, o który walczyłeś od dłuższego czasu. Ktoś zaproponuje Ci współpracę. Zanim jednak ją przyjmiesz, głęboko ją przemyśl i poradź się przyjaciół. Natłok spraw i obowiązków nie okaże się aż tak bardzo absorbujący. Znajdziesz też czas na MIŁOŚĆ.

LEW

Nic, co wartościowe, nie przychodzi łatwo. Aby zrealizować swoje plany, wykaż się determinacją. Pamiętaj – pozytywne myślenie to większa połowa sukcesu! Przy okazji spróbuj skorzystać z pomocnych dłoń innych. Pewnego rodzaju nagrodą za nieustępliwość może być romantyczna niespodzianka zorganizowana przez osobę bliską Twemu sercu.

PANNA

Jeśli Panny marzyły o chwili spokoju – dostaną go. Mniej intensywny czas mogą spożytkować na nadrobienie zaległości. To wręcz idealna okazja, aby poświęcić więcej uwagi tym, którzy naprawdę na to zasługują. Spójrz na swoich najbliższych bardziej emocjonalnym okiem. Może warto zakończyć jakieś bezsensowne konflikty?

WAGA

W najbliższych dniach otrzymasz bardzo korzystną ofertę finansową. Zastanów się jednak nad jej zasadnością. Czasami ryzykowne ryzyko nie jest najlepszym rozwiązaniem. Los sprawi Ci też miłą niespodziankę. Poznasz osobę, która z biegiem czasu stanie się dla Ciebie kimś ważnym.

SKORPION

Horoskop tygodniowy na 22-28 czerwca podpowiada, że zdecydowana większość osób spod znaku Skorpiona może liczyć na dobry okres w pracy. Istnieje spora szansa na uporanie się z dotychczasowymi problemami, a dodatkowo nie będziesz narzekać na samotność i brak zewnętrznego wsparcia. Możliwość nowego przedsięwzięcia przybliży Cię do upragnionego awansu.

STRZELEC

Gwiazdy nie przewidują znaczących zmian w Twoim życiu. Skrupulatnie realizuj wcześniej opracowany plan. Słuchaj przede wszystkim siebie i swoich myśli. Nie ulegaj zewnętrznym wpływom. Bądź asertywny. W sprawach miłosnych przygotuj się na chwilową stagnację. Cierpliwie czekaj na kolejne „pięć minut”.

KOZIOROŻEC

W rozpoczynającym się tygodniu czeka na Ciebie sporo nowości. Wykorzystaj okazję i przy poznawaniu nowego zdobywaj kolejne doświadczenia. Horoskop tygodniowy mówi, że w Twojej miłosnej relacji pojawią się delikatne nieporozumienia. Jeśli chcesz to przetrwać, zdecydowanie postaw na szczerość.

WODNIK

Nikt nie jest w stanie Cię powstrzymać! Twoja wewnętrzna determinacja i chęć osiągnięcia upragnionego celu sprawia, że wszystko, co zaplanowałeś, zakończy się optymistycznym sukcesem. Jeśli już pozytywny sen okaże się rzeczywistością, nie popadaj w hurraoptymizm. Skrupulatnie wykonuj obowiązki do samego końca.

RYBY

Decyzje – to one wypełnią tydzień Ryb. Niektóre okażą się trafne, inne nie. Podejmując je, będziesz wiedział, że mają one ogromny wpływ na Twoją przyszłość. Horoskop tygodniowy podpowiada, że powinieneś chętniej korzystać z rad przyjaciół. W niektórych sprawach mają oni większe doświadczenie od Ciebie. Samotne Ryby powinny skończyć ukrywać swoje uczucia.

Termin urlopu – kto go ustala?

Termin urlopu - kto go ustala?

Każdy, komu się wydaje, że może wziąć urlop, kiedy mu się tylko podoba, jest w głębokim błędzie. Co prawda przyjęta praktyka pozwala dostosowywać plany urlopowe do osobistych życzeń pracowników, ale – co zrozumiałe – nie zawsze wszystkim można dogodzić. Problemy zaczynają się zwykle w najbardziej obleganym okresie wakacyjnym, kiedy w tym samym czasie największa rzesza pracowników planuje odpocząć i wyjechać na zasłużone wakacje. Termin urlopu – kto go ustala?

Tak, to właśnie w okresie wakacyjnym pracodawcy zmagają się z największą bolączką do jakich bez wątpienia zaliczają się urlopy wypoczynkowe. Ich kumulacja, przypadająca na miesiące lipiec i sierpień, sprawia, że zapewnienie ciągłości funkcjonowania firmy staje się nie lada wyzwaniem.

Przepisy

Kiedy analizujemy prawo pracy, widzimy, że celem każdego pojedynczego przepisu jest ochrona konkretnej wartości. Może to być życie, zdrowie czy choćby życie rodzinne. Rozpatrując każdy wniosek urlopowy, trzeba zadać sobie pytanie – co jest ważniejsze? Przykładowo, nasz pracodawca można wybierać pomiędzy zdrowiem a pieniędzmi (odpowiedź wydaje się jednoznaczna).

Obowiązek urlopu

Przedsiębiorca jest zobowiązany do udzielenia urlopukażdym roku kalendarzowym. Niektórzy pracownicy – co pokazuje praktyka – przesadnie wierzą w swoje siły. Chcąc „nazbierać” dodatkową – ogromną ilość dni wolnych od pracy, nie wykorzystują ich regularnie. Zdarzają się też przypadki, kiedy pracownicy marzą o zamienianiu przysługującego im odpoczynku na gotówkę! 

W dłuższej perspektywie czasu tego typu praktyki odbiją się negatywnie na naszym zdrowiu fizycznym i psychicznym. Żaden człowiek, nawet ten najbardziej „zaprawiony w bojach” nie jest w stanie żyć samą pracą. Oczywiście, mówimy tutaj o przypadkach uczciwej i wydajnej pracy. Osoby, które z reguły nie stawiają na sumienność i rzetelność, faktycznie mogą „pracować” przez wszystkie 365 dni w roku. Termin urlopu – kto go ustala?

Plan urlopów

Plan urlopów to nic innego, jak grafik urlopowy pracowników. W każdym roku kalendarzowym ustala go pracodawca (po wcześniejszej konsultacji z pracownikami). Ma na to czas do 31 grudnia roku poprzedzającego. Układając go, powinien pamiętać o konieczności zachowania ciągłości wykonywanych prac. Wszelkiego rodzaju prośby pracownika mogą być w tym przypadku jedynie głośnymi „sugestiami”.

„Urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Plan urlopów ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy” (Art. 163. § 1.)

Trzeba jednak pamiętać, że powyższe zasady egzystują tylko w przypadku, jeśli w danej firmie istnieją związki zawodowe. Kiedy ich nie ma, pracodawca nie powinien odgórnie narzucać planów urlopowych. Przyjmuje się, że urlopy udzielane są po uprzednim uzgodnieniu terminu z samym zainteresowanym (podopiecznym). Jeśli przełożony – mimo wielokrotnych propozycji – nie jest w stanie dojść do zadawalającego porozumienia z pracownikiem, mając na uwadze ciągłość funkcjonowania firmy, zawsze ostateczne słowo należy właśnie do niego (red. pracodawcy). To nieprawda, że pracownicy ustalają terminy swoich urlopów według własnego widzimisię.

Nieszczęsny COVID-19

Niespodziewane nadejście pandemii spowodowało, że Polacy wyjątkowo niechętnie podchodzą do tegorocznych wyjazdów wakacyjnych. Zaledwie 34% polskich pracowników zadeklarowało chęć wypoczynku poza miejscem zamieszkania. Wpływ na taki stan rzeczy ma nie tylko strach przez zarażeniem wirusem, ale też finanse. Co trzeci Polak stracił część swoich zarobków, a co dwunasty stracił jakiekolwiek źródło dochodów. Trudno przypuszczać, by sytuacja w najbliższym czasie wróciła do normy. Szacuje się, że branża turystyczna odbuduje się najwcześniej dopiero za trzy lata.   

Nierówność zawodowa kobiet i mężczyzn

Nierówność zawodowa kobiet i mężczyzn

Nierówność zawodowa kobiet i mężczyzn – co to takiego? Zaledwie 4 % Polek pełni funkcję prezesa, a 6 % zajmuje wysokie stanowiska zarządcze – wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Spencer Stuart. Dlaczego nie potrafimy zaufać płci pięknej? Powodów jest wiele, dlatego postaramy się szczegółowo wyjaśnić każdy z nich.

Niepewność

W Polsce w dalszym ciągu kobiety nie zajmują stanowisk kierowniczych. Według socjologów za taki stan rzeczy w największym stopniu odpowiadają same zainteresowane. Mówi się, że Polki nie są wystarczająco pewne siebie, a często też brakuje im odpowiedniej dawki determinacji do osiągnięcia upragnionych celów zawodowych. Przez to, w konsekwencji tworzą się na ich temat niesprzyjające stereotypy, które później bardzo trudno obalić. Właśnie stąd wynika nierówność zawodowa kobiet i mężczyzn.

Życiowa dobroć złym drogowskazem

Za przykład ich wrodzonej skromności mogą posłużyć standardowe reakcje na otrzymywane komplementy. „Nie wyglądam dzisiaj tak pięknie, nie przesadzaj”, zakończenie tego projektu to nie moja zasługa, pracował na to cały zespół” – zazwyczaj odpowiadają. O ile w codziennym życiu skromność jest cenną i dobrze postrzeganą cechą charakteru, to w korporacyjnym wyścigu szczurów hamuje szeroko rozumiany zawodowy rozwój.

Marzenia wabiące

Okazuje się, że kobiety bardzo rzadko wyznaczają sobie długoterminowe cele. Udowodniono, że osoby z jasno sprecyzowanymi planami zdecydowanie częściej osiągają sukces. Zamiast myśleć długofalowo, Polki precyzują tzw. marzenia wabiące. Jest to ten typ marzeń, który mimowolnie przejmuje się od otaczającego nas otoczenia, np. od rodziny czy przyjaciółek. Mogą one przybrać postać zarówno materialną (przedmioty z telewizyjnej reklamy) lub też emocjonalną (wartości wyniesione z rodzinnego domu).

Przykładem marzenia wabiącego może być choćby przejeżdżający samochód. Ładny, szybki, luksusowy, przykuwający wzrok. Mimo tego, że nasz obecny nie jest najgorszy i się nie psuje, pragniemy czegoś innego. Kiedy już na niego zarobimy i zdecydujemy się sfinalizować wymarzoną transakcję, nagle okazuje się, że spełnia on dokładnie takie same funkcje, jak nasz poprzedni. Dojeżdżamy nim do pracy w taki sam sposób, na czterech kołach. Różnica jest jedynie taka, że w naszym portfelu brakuje kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych.

Marzenia szepczące

Wnioskiem wyżej opisanych dywagacji wydaje się fakt, że realizacja marzeń wabiących nie gwarantuje długoterminowego spełnienia. Cieszymy się nimi tylko przez krótką chwilę, a później i tak wszystko wraca do normy. Sposobem na to może być głębsze wsłuchiwanie się w swoje wnętrze, co określane jest mianem marzeń szepczących. Są one ściśle powiązane z naszymi indywidualnymi talentami i osobowością. Polecane jest tutaj też częste czytanie książek, bowiem chwila wyciszenia i rozwoju wyobraźni może odpowiednio pobudzić nasze ciche marzenia i tym samym podpowiedzieć, czego tak naprawdę oczekujemy od życia.

Różnice zarobkowe

Różnice między kobietami a mężczyznami widoczne są też w wysokości zarobków. Według GUS-u Panie zarabiają od Panów średnio 700 złotych brutto mniej. Wynika z tego, że mężczyźni w jednym miesiącu – przykładowo – mogą zarobić przeciętnie 4705,63 zł, podczas gdy kobiety tylko 3971,13 zł. Na szczęście o wiele mniejsza dysproporcja występuje w wysokości stawki godzinowej. W tym przypadku płeć piękna może liczyć na niższą stawkę o 12,1 % (średnio 24,79 do 27,79). Co prawda, dalej jest to krzywdzące, ale tendencja do zacierania stereotypowych niesprawiedliwości wydaje się coraz bardziej widoczna.

Wiara w siebie  

Chcąc odnieść zawodowy sukces warto wzorować się na kobietach, którym to się już udało. Sposób myślenia, motywacji, odreagowywania codziennego stresu czy rozwiązywania napotykanych przeszkód może sprawić, że dowiemy się naprawdę sporo. Oczywiście, znając teorię nie da się jej zero-jedynkowo przenieść w praktykę. Ale…może jednak warto spróbować? 

Ile odkładać z pensji? Buduj oszczędności

Są jak swoista poduszka bezpieczeństwa. Ich budowanie przysparza mnóstwo trudności i wyrzeczeń, choć po przezwyciężeniu „ostrego cienia mgły” przychodzi wszechogarniająca satysfakcja i zadowolenie. O czym mowa? O oszczędnościach! Ile odkładać z pensji – buduj oszczędności. W obecnym czasie (koronawirusa) raczej nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać, że są one potrzebne, jak jeszcze nigdy wcześniej.

Dopiero okresy kryzysów udowadniają, jak wielkie problemy mamy z regularnym tworzeniem oszczędności. Ludzkość, nawet mimo tego, że nigdy nie była bogatsza niż obecnie (jako ogół), nie myśli o „czarnych godzinach”. Zwiększając swoje zarobki, zwiększamy też wydatki. Najbardziej rozwinięte społeczeństwa świata ogarnął szeroko rozumiany konsumpcjonizm. Chcemy posiadać coraz więcej, więcej i więcej. Gdzie w tym wszystkim sens i logika?

Zasada 50 – 30 – 20

Jedna ze złotych myśli ekonomicznych podpowiada, że powinniśmy funkcjonować według schematu:

50/30/20

Co kryje się za tymi zagadkowymi liczbami? Mówią one o tym, że:

  • 50 % pensji przeznaczamy na podstawowe potrzeby;
  • 30 % na rozrywkę i relaks;
  • 20 % na powiększanie oszczędności lub zmniejszanie długów;

Choć pozornie wydaje się to łatwe, w rzeczywistości oznacza konieczność zmierzenia się z wieloma przeciwnościami losu. Ile odkładać z pensji – buduj oszczędności. Trudno wyobrazić sobie, że zaledwie 50% minimalnego wynagrodzenia (obecnie 2600 złotych brutto) wystarczy na pokrycie wszystkich najpilniejszych kosztów utrzymania i egzystencji. Niestety, rozprzestrzeniająca się inflacja daje się we znaki wszystkim i trudno przypuszczać, by polskie społeczeństwo jej nie odczuwało.

W zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji znajdują się Ci, którzy zarabiają więcej. Ich oszczędności z miesiąca na miesiąc mogą się powiększać, a przy okazji generować dodatkowe zyski. Mowa tutaj o lokatach. Dla przykładu – oszczędzając 200 złotych miesięcznie przez 25 lat na naszym koncie oszczędnościowym znajdzie się ponad 89 tysięcy złotych, z czego 60 tysięcy będzie stanowiło nasz wkład własny. Musisz przyznać, że 29 tysięcy zarobku bez specjalnego wysiłku to godny deal, prawda?

Fundusz bezpieczeństwa

Są to pieniądze na wyciągnięcie ręki. Mamy prawo z nich skorzystać w najtrudniejszych momentach. A tych – jak wiadomo – na przestrzeni naszego całego życia może być naprawdę sporo. Niespodziewana choroba czy zwolnienie z pracy – to na pewno sytuacje, w których „fundusz bezpieczeństwa” sprawdzi się idealnie. Mając tego typu zabezpieczenie, gwarantujemy, że będziesz spokojniej zasypiał. Zakłada się, że na koncie oszczędnościowym powinniśmy mieć odłożone tyle gotówki, ile potrzeba nam do spokojnej egzystencji przez okres 3 – 12 miesięcy. Jeśli więc, aby przeżyć, potrzebujesz 2 tysięcy złotych miesięcznie, odłóż 6 – 24 tysięcy. Niewątpliwym plusem takiego rozwiązania jest fakt, że tylko raz musisz odłożyć taką sumę. 

Zaplanowane wydatki

Każdy z Nas od czasu do czasu dokonuje poważniejszego zakupu angażując do jego realizacji większe kwoty. Z reguły planujemy to z większym wyprzedzeniem. Warto mieć czas na uzbieranie całej kwoty. Podziel potrzebną kwotę przez liczbę miesięcy pozostałych do płatności. Już wiesz, ile odkładać miesięcznie.

  • Samochód o wartości 36 000 za 24 miesiące – 1500 złotych/miesiąc
  • Wyjazd wakacyjny o wartości 3000 za 12 miesięcy – 250 złotych/miesiąc

Jak widać, odkładanie mniejszych bądź większych kwot to nieodzowny element naszego ekonomicznego życia. Niektórym przychodzi to łatwiej, niektórym trudniej. Mimo wszystko, nie warto popadać w wir nieograniczonego konsumpcjonizmu, bowiem nigdy nie wiadomo, kiedy wcześniej zgromadzone oszczędności uratują nam życie. 

Wakacyjne 1000+. Dla kogo i na jakich zasadach?

Wakacyjne 1000+ - dla kogo i na jakich zasadach?

Wakacyjne 1000+ – dla kogo i na jakich zasadach? Tegoroczne wakacje zgodnie przez wszystkich zapowiadane są jako te wyjątkowe. Nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale i z powodów ekonomicznych. Polski rząd szykuje bowiem wprowadzenie specjalnego bonu turystycznego opiewającego na kwotę 1000 złotych. Kto będzie mógł ubiegać się o tego typu dofinansowanie? Z jakich środków zostanie ono pokryte? Jakie jest główne założenie programu? Przyjrzeliśmy się sprawie głębiej i odpowiedzieliśmy na mniej lub bardziej nurtujące pytania.

Choć pandemia spowodowana koronawirusem powoli zaczyna odpuszczać, a gospodarka powoli wraca do wcześniejszej normalności, to niestety, jej skutki są i będą widoczne co najmniej przez kilka najbliższych lat. Restauracje, bary, hotele, salony kosmetyczne, zakłady fryzjerskie, sklepy – kryzys dotkną wszystkich, bez wyjątków. Szczególnie poszkodowana może czuć się branża turystyczna, bo trudno przypuszczać, by Polacy decydowali się w tym sezonie na dalekie i kosztowne wakacje zagraniczne. Chcąc temu zaradzić, polskie władzy wpadły na pomysł dofinansowywania turystycznych doznań. Ma to uratować wiele gałęzi branży turystycznej. Wstępnie mówi się o tym, że ma z niego skorzystać nawet 7 milionów Polaków. Wakacyjne 1000+ – dla kogo i na jakich zasadach?

Wysokość bonu turystycznego

1000 złotych – właśnie taka kwota ma przypaść na jednego pracownika z tytułu wspomnianego bonu turystycznego. Z tego 90% (900 złotych) ma pokryć państwo. Brakujące 10% (100 złotych) ewentualnie dołoży nasz pracodawca. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to projekt, który w dalszym ciągu jest konsultowany (przede wszystkim z pracodawcami). Nieoficjalnie mówi się, że niektórych przedsiębiorców nie stać na dodatkowe koszty.

Dla kogo 1000+?

1000+ wykorzystać mogą tylko osoby zatrudnione na umowę o pracę. Ich zarobki nie mogą przekraczać 4000 złotych brutto miesięcznie. Mimo tego, że wiele środowisk zachwala pomysł rządu, w tym przypadku wydaje się on druzgocąco krzywdzący dla pracowników wykonujących swoje zawodowe obowiązki na podstawie umów cywilnoprawnych lub samozatrudnionych. Z programu wykluczono również rencistów i emerytów.

Warunki, jakie należy spełnić

Procedura z założenia ma być jasna i przejrzysta. Aby móc ubiegać się o dofinansowanie, należy: 

  • posiadać polskie obywatelstwo;
  • umowę o pracę;
  • zarabiać nie więcej niż 4000 złotych brutto miesięcznie;

Ponadto, pracodawca może, ale NIE MUSI godzić się na wspomniane wcześniej dołożenie brakujących 100 złotych. Tym samym to właśnie od woli naszego „chlebodawcy” zależy, czy nasze wakacje w tym roku znacząco nie uszczuplą naszego portfela. Oczywiście, dalej nie wszystko jest wiadome, a ostateczne zasady bonu do jego ostatecznego wejścia w życie mogą się jeszcze kilkakrotnie zmienić.

Zamysł

Podstawowym założeniem 1000+ przygotowywanego przez rząd jest wsparcie POLSKIEJ branży turystycznej. Ma im to zrekompensować straty, jakie ponieśli w wyniku pandemii. Dlatego też środki z dofinansowania można wykorzystać na usługi znajdujące się na terenie naszego kraju. Można w to włączyć hotele, pensjonaty czy biura podróży oferujące wakacje w Polsce. Jeśli marzysz o zagranicznych wakacjach, całość musisz sfinansować z „własnej kieszeni”, a więc tak, jak to było do tej pory.

Jak otrzymać bon?

Na to pytanie jeszcze nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Nieoficjalnie, mówi się o kartach przedpłaconych (prepaid) lub aplikacji uprzednio zasilonej odpowiednią sumą pieniędzy. O to, aby każdy pracownik, któremu przysługuje dofinansowanie miał dostęp do środków, ma odpowiadać jego pracodawca. Jak widać, wiemy tyle, że nie wiemy nic. Mamy tylko nadzieję, że nasi włodarze dojdą do pełnego konsensusu jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. W końcu każdy z Nas chciałby dostać dodatkowe 1000 złotych na zasłużony wypoczynek, prawda?

Sprzedaż bonu

Powstanie „czarnego rynku” nawet dla największych cwaniaczków nie będzie możliwe! Przewidziane jest jednak przekazanie bonu na inną osobę znajdującą się w obrębie najbliższej rodziny. Oficjalna wymiana bonu na gotówkę również nie będzie miała prawa się zdarzyć.

Jego ważność

Bon będzie można wykorzystać w ciągu 2 następnych lat. Zrealizujemy go zarówno jednorazowo (na większy wakacyjny wyjazd), jak i wielokrotnie, np. wyjeżdżając tylko na weekendy.