InWork w Forum Przedsiębiorczości
  • Rekrutacja hybrydowa – dlaczego to innowacyjne rozwiązanie jest idealne dla pracodawców?
  • Z jakich powodów powinniśmy stawiać na polskich pracowników?
  • Jak trudno o sumiennych i dobrze wykwalifikowanych pracowników na dzisiejszym rynku pracy?

Na te i bardziej szczegółowe pytania znajdziecie odpowiedź w artykule. Znajdziecie go w najnowszym wydaniu Forum przedsiębiorczości, w dzisiejszej Gazecie Wyborczej. Odpowiadał Sebastian Zelek, Prezes Agencji Pracy InWork.

InWork w Forum Przedsiębiorczości

Część organizacji postawiła na pozyskiwanie osób zza granicy, jednak według nas nie jest to dobre wyjście z sytuacji. Przy zatrudnieniu obcokrajowca pracodawca musi zapewnić mu dojazd do pracy, zakwaterowanie, zagospodarowanie czasu wolnego. Istnieje też wysokie ryzyko odejścia z pracy takiej osoby z powodu powrotu do swojego kraju czy uzyskania minimalnie wyższego wynagrodzenia w innym zakładzie. Dlatego w naszej firmie stawiamy na polskich pracowników – powiedział Prezes InWork w Forum Przedsiębiorczości. Podkreśla tym samym pewnego rodzaju wyjątkowość agencji InWork na tle konkurencji branży HR.

Rekrutują w całej Polsce

Choć siedziba firmy mieści się w województwie śląskim, w Dąbrowie Górniczej, to dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych metod online zespół rekruterów jest w stanie znaleźć pracowników dla każdej firmy, niezależnie od jej lokalizacji. Inwork zatrudnia i oddelegowuje do swoich klientów miesięcznie ponad 700 pracowników tymczasowych wyłącznie z Polski. W zeszłym roku w sumie zatrudniliśmy ponad 3 500 pracowników tymczasowych. Większość z nich związała się z naszymi klientami na stałe – przekonuje Sebastian Zelek.

Jakie są jeszcze inne powody, aby zacząć budować swoją kadrę przy pomocy doświadczonych specjalistów, jakich bez wątpienia posiada InWork? Jeszcze raz zachęcamy do zapoznania się z potężną dawką wiedzy, jaką Prezes InWork “sprzedał” w Forum Przedsiębiorczości (strona trzecia).

WEJDŹ I ZOBACZ ARTYKUŁ

Horoskop pracowniczy na 25-31 maja

Horoskop pracowniczy na 25-31 maja

Awans, zwolnienie, a może stabilizacja – co czeka Cię w najbliższym tygodniu w pracy? Sprawdź i przekonaj się! Horoskop pracowniczy na 25-31 maja

Wodnik (20.01-18.02) 

Możesz spodziewać się wielu nowych wyzwań. Jeśli do tej pory narzekałeś na nudę, od tej pory będziesz zadowolony. Nie zniechęcaj się do początkowych porażek. Każde nowe przedsięwzięcie wymaga odpowiedniej uwagi i czasu na pełną realizację.

Ryby (19.02-20.03)

Najbliższe dni raczej nie przyniosą żadnych istotniejszych zmian w Twojej pracy. Czasami nudna stabilizacja wydaje się lepszym rozwiązaniem niż burzliwe rewolucje. Nie załamuj rąk i nie popadaj w depresję, doceń ten czas spokoju!

Baran (21.03-19.04) 

Ten tydzień przeznacz na wzmocnienie swojej pozycji wewnętrznej w firmie/organizacji. Nawet, jeśli wydaje Ci się, że nic sensownego się nie dzieje, to każda godzina odpowiednio wykorzystana może wpływać na Twoją przyszłość.

Byk (20.04-22.05) 

Horoskop pracowniczy na 25-31 maja podpowiada, że los w końcu przypomni sobie o Tobie! Dostaniesz od niego odpowiednie okazje. Pamiętaj tylko, aby je wykorzystać. W końcu nic samo się nie dzieje, czasami trzeba jeszcze szczęściu pomóc.

Bliźnięta (23.05-21.06) 

Jeśli w ostatnim czasie natłok obowiązków zaczynał Cię dosłownie przytłaczać, teraz ten okres dobiegnie końca. W końcu będziesz mieć chwilę dla siebie. Zbierz myśli i zaplanuj przyszłe przedsięwzięcia. Życie – mimo wszystko – nie lubi stagnacji.

Rak (22.06-22.07) 

Twój sokoli wzrok wypatrzy osoby z najbliższego otoczenia, która robią Ci „pod górkę”. Od tej pory o wiele łatwiej będzie Ci się bronić. Podreperujesz swoją pozycję w firmie, a przy większej determinacji może nawet znacząco poszerzysz swoje wpływy.

Lew (23.07-23.08) 

Istnieje spora szansa na nawiązanie nowych znajomości. Być może nie będą one na lata, ale sprawią, że atmosfera w pracy ulegnie znaczącej poprawie. Od tej pory będziesz chodzić do pracy z uśmiechem na twarzy (o ile nie było już tak wcześniej).

Panna (24.08-22.09) 

Niestety, musisz uważać na pojawiające się konflikty z współpracownikami. Jeśli masz burzliwy charakter – opanuj emocje i myśl chłodno. Emocje nie są zazwyczaj najlepszym doradcą w tego typu sytuacjach.

Waga (23.09-22.10) 

Podobnie jak osoby spod znaku bliźniąt, będziesz mieć chwilę dla siebie i swoich myśli. Wykorzystaj ten czas na odpoczynek tak, aby później nie narzekać, kiedy wrócisz już do natłoku spraw i obowiązków. Umiejętność umiejętnego odpoczynku to wcale nie taka łatwa sztuka, jak się wydaje.

Skorpion (23.10-21.11) 

Jeśli wcześniej napotkałeś na swojej zawodowej drodze problem natury konfliktu z innym pracownikiem, być może w najbliższym tygodniu uda się go zażegnać. Wyciągnij tylko jako pierwszy rękę, a wszystko ułoży się po Twojej myśli. Nie zwlekaj ani chwili dłużej!

Strzelec (22.11-21.12) 

Z jednej strony przytłoczy się natłok obowiązków, a z drugiej…będziesz zadowolony z możliwego rozwoju. Tak czy inaczej, brnij w nowe przedsięwzięcia bez jakiegokolwiek wahania! Twój intelekt pozwoli Ci stworzyć coś tak dobrego, że będziesz później przez dłuższy czas czerpał z tego ogromne profity.

Koziorożec (22.12-19.01) 

Choć najbliższy tydzień sprzyja szczerości, staraj się nie wykorzystywać go w tej sposób. Przesadna szczerość może zaszkodzić Twojej zawodowej pozycji. Czasami warto utrzymać język za zębami. 

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki?

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki?

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki? Mimo stopniowego powrotu do „normalności”, nic już nie będzie takie jak wcześniej. Musimy dostosować się do nowych zasad sanitarno-epidemiologicznych. Oprócz zachowania standardowej 2-metrowej odległości, nie będzie można przyjść na wizytę bez wcześniejszej zapowiedzi.

Czekaliśmy długo, ale w końcu się doczekaliśmy. Od dzisiaj Polacy oficjalnie mogą odwiedzać swoje ulubione zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Aby zapobiec niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19, Ministerstwo Rozwoju zaleca właścicielom tego typu działalności każdorazowo przed rozpoczęciem pracy sprawdzać temperaturę ciała swoim pracownikom, wykorzystując do tego bezkontaktowe termometry. O czym powinni pamiętać jeszcze fryzjerzy?

Dla bezpieczeństwa:

  • Nosić maseczki ochronne (zasłaniające usta i nos), rękawiczki jednorazowe, a w niektórych przypadkach także specjalistyczne gogle i przyłbice 
  • Stosować odzież roboczą, mającą na celu zwiększenie higieniczności danego pracownika 
  • Weryfikować, czy klient jest zdrowy (nie ma objawów choroby) lub nie przebywa na kwarantannie
  • Częstowanie klientów napojami jedynie w jednorazowych opakowaniach
  • Każdorazowo po każdym kliencie dezynfekować urządzenia i meble

Czy na klientach zakładów fryzjerskich również ciążą nakazy i zakazy?

Tak, oczywiście. Klienci korzystające z usług zakładów fryzjerskich również powinni dostosować się do pewnych przepisów. Należą do nich, m.in.:

  • Umawianie wizyt przez telefon lub Internet
  • Zachowywanie bezpiecznej odległość 2 m (na przykład w czasie przechodzenia obok drugiej osoby w salonie) mijając się z innymi osobami w salonie. 
  • Noszenie jednorazowych maseczek ochronnych (zasłaniających usta i noc) i rękawiczek 
  • Dokonywanie płatności kartą w sposób bezkontaktowy (jeśli to możliwe) 

Jeśli dany zakład fryzjerski z powodu zbyt małej przestrzeni nie będzie miał możliwości zapewnienia co najmniej 2-metrowej odległości między poszczególnymi stanowiskami pracy, rekomenduje się użycie plexi. Poza tym, w salonie nie powinno być poczekalni, a więc wszelkiego rodzaju kanapy czy fotele do tego przeznaczone należy usunąć.

Salony kosmetyczne

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki? W przypadku salonów kosmetycznych – tak samo jak zakładów fryzjerskich – wymagany jest przynajmniej 2-metrowy dystans między pracownikami i klientami (red. pracownik od pracownika, klient od klienta). Oczywiście, jeśli jest to niemożliwe, zaleca się zainstalowanie ekranów ochronnych między stanowiskami pracy.

Aby maksymalnie minimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa, pracownicy salonów kosmetycznych powinni:

  • Stosować strój ochronny przeznaczony do określonego zabiegu (jednorazowy lub wielorazowy prany w min. 60 stopniach C) 
  • Nosić maseczkę ochronną (zasłaniającą usta i nos) lub przyłbicę
  • Obowiązkowo mieć na dłoniach rękawiczki w czasie wykonywania konkretnego zabiegu (dodatkowo zmieniać je każdorazowo po wykonaniu usługi, jeśli jest to możliwe)

Salony fryzjerskie i kosmetyczne otwarte. Jakie nowe zasady? Nie należy też serwować klientom napojów ciepłych. Te zimne możliwe są tylko w sytuacji, jeśli zostaną podane w jednorazowych kubkach (najlepiej woda z dystrybutora).

Otwarcie branży beaty to z całą pewnością dobra informacja nie tylko dla klientów, ale też dla ich właścicieli. Od dawna było słychać – szczególnie w przekazach medialnych – że całkowite zamknięcie tego typu firm prowadzi do szybko postępującego bankructwa. W końcu, po głośnych i stanowczych protestach, polskie władze poszły – jak to się mówi – po rozum do głowy. Zezwolono na ich otwarcie. Czy nie sprawi to, że wirus znów przybierze na sile? Tego nie wie nikt, ale jedno jest pewne – Polacy muszą mieć możliwość zarabiania, bo inaczej znajdą się w tak dramatycznej sytuacji ekonomicznej.

Jakie są zasady pracy tymczasowej?

Jakie są zasady pracy tymczasowej?

Polskie firmy zrozumiały, że pracownik tymczasowy nie jest gorszy od tego stałego. Jakie są zasady pracy tymczasowej? Decydując się na formę zatrudnienia tymczasowego, zyskujemy m.in. elastyczność zatrudnienia – szczególnie potrzebną we wzmożonym okresie pracy czy możliwość lepszego poznania pracownika (jeszcze zanim zdecydujemy się zatrudnić go na stałe). Plusy można dwoić i troić, jednak dla przejrzystości skupmy się na tych – naszym zdaniem – najistotniejszych.

Umowa pracownika tymczasowego

Forma zatrudnienia tymczasowego to nie tylko umowy cywilnoprawne, ale też umowy o pracę. Jaki są zasady pracy tymczasowej? Umowa o pracę tymczasową angażuje pracodawcę i pracownika – tak samo jak w przypadku pracowników stałych. Delikatną różnicę można dostrzec w trzecim podmiocie umowy, jaką jest agencja pracy tymczasowej. Dzięki temu przedsiębiorca potrzebujący pracowników nie musi później zaprzątać sobie głowy skomplikowanymi mechanizmami polityki administracyjno-kadrowej. Jej prawa i obowiązki całkowicie leżą po stronie agencji pracy. Jeśli umowa z pracownikiem została zawarta na okres dłuższy niż dwa tygodnie, minimalny okres jej wypowiedzenia wynosi tydzień. Ponadto, każdemu pracownikowi za każdy przepracowany miesiąc przysługują dwa dni urlopu. 

Wynagrodzenie pracownika

Często spotykamy się z pytaniem ze strony klienta: „ile powinienem im dać?”. My – rzecz jasna – zawsze chcemy, aby nasi pracownicy zarabiali jak najwięcej, jednak granice płacowe powinny być ustalone tak, aby żadna ze stron nie czuła się pokrzywdzona. Jak to zwykło się mawiać…aby wilk był syty i owca cała. Z pewnego rodzaju pomocą przychodzi też tu prawo, a konkretnie minimalna stawka określona w Ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Jak zapewne domyślacie się, dotyczy ona też pracowników tymczasowych. I tak mamy: 

  • 2600 złotych brutto/miesiąc
  • 17 złotych brutto/godzina

Być może ktoś powie, że są to niesatysfakcjonujące stawki. Być może ktoś powie, że za taką stawkę nie opłaca się nawet wychodzić z domu. Oczywiście, każdy ma do tego prawo. Dlatego trzeba pamiętać, że jeszcze kilka lat temu Polacy nawet nie mogli marzyć o tak wysokiej stawce minimalnej. Dla przypomnienia, na przestrzeni ostatnich lat tak się zmieniała:

STAWKAROKRÓŻNICA
13172010 
13862011+69
15002012+114
16002013+100
16802014+80
17502015+70
18502016+100
20002017+150
21002018+100
22502019+150
26002020+350

Równe prawa

Bez wątpienia, że każdy pracownik tymczasowy powinien pracować za minimalną stawkę. Wręcz przeciwnie, ponieważ polskie prawo gwarantuje traktowanie pracowników tymczasowych na równo z pracownikami stałymi. Jeszcze bardziej można zobrazować to, posługując się praktycznym przykładem:

Pan Kazio od dwóch lat pracuje w zakładzie produkcyjnym. Załóżmy, że firma w okresie wakacyjnym potrzebuje dodatkowych rąk do pracy, szef Pana Kazia decyduje się na zatrudnienie dla niego pomocnika na okres trzech miesięcy. Załóżmy, że Pan Kazio zarabia 2900 złotych brutto miesięcznie. Niewątpliwie nowemu pracownikowi (tymczasowemu) przysługuje takie samo wynagrodzenie, bowiem wraz z Panem Kaziem będą wykonywali tę samą pracę.

Ostateczna wysokość wynagrodzenia ustalana jest na podstawie porozumienia pracodawcy z agencją pracy. Mogą na nią mieć wpływ takie aspekty, jak:

  • wielkość i rozpoznawalność firmy
  • stawki proponowane na tym samym stanowisku
  • lokalizacja
  • godziny pracy (dzienne lub nocne)
  • preferowane doświadczenie pracownika

Niestety, ze względu na fakt zaniżania stawki, wielokrotnie musieliśmy odmówić przyjęcia zlecenia. Każdy, kto oczekuje sumiennego i kompetentnego pracownika, bez wątpienia powinien liczyć się z kosztami, jakie w związku z jego zatrudnieniem musi ponieść. Oferowanie zbyt niskiej stawki godzinowej lub miesięcznej stoi w opozycji do wymiernych korzyści. Nie dość, że zrekrutowanie odpowiedniego pracownika może być niewykonalne, to jeszcze istnieje spore ryzyko, że dany pracownik – już po zatrudnieniu – nie zagwarantuje pokładanych w nim nadziei.

Pracownicy tymczasowi – dla kogo to dobre rozwiązanie?

Choć tego typu forma zatrudnienia niesie za sobą wiele korzyści, to jednak nie wszystkie przedsiębiorstwa powinny z niej korzystać. Jakie są zasady pracy tymczasowej? Pewnego rodzaju ograniczeniem może być tu prawo, bowiem zabrania się zatrudniania pracowników tymczasowych na stanowiska zwiększonego ryzyka – prace w budownictwie, na wysokościach czy w szczelnie zamkniętych przestrzeniach. Gdzie zatem pracownicy tymczasowi sprawdzą się najlepiej? Przede wszystkim są to firmy kurierskie, produkcyjne czy gastronomiczno-hotelarskie. W związku z tym, że od wielu lat chętnie korzystają z tej formy zatrudnienia, nie muszą martwić się o dodatkowe ręce do pracy przy okazji wzmożonego popytu na ich produkty czy usługi.

Dla kogo jeszcze jest to dobre rozwiązanie? Chociaż pracodawcy szukają kogoś na stałe, to w pierwszej kolejności mogą ostrożnie przyjrzeć się umiejętnościom pracownika. Nie dość, że nie będą oni angażować swojej energii i uwagi w proces rekrutacji, to jeszcze zapomną  o całej obsłudze administracyjno-kadrowej.

Agencja pracy oszukuje – to mit!

agencja pracy oszukuje - to mit!

Agencja pracy oszukuje – to mit! Tak długo, jak istnieją, tak długo istnieją też wręcz niewiarygodne historie. Z reguły opinia o ich działalności nie jest zbyt pochlebna, jednak czy słuszna i prawdziwa? Poniżej przedstawiliśmy kilka najbardziej rozpowszechnionych fałszów, jakie na co dzień funkcjonują w świadomości ludzi rynku pracy.

Mit: Agencja Pracy zajmuje część pensji pracownika

Każdy klient, który decyduje się na „zatrudnienie” pracownika tymczasowego ponosi wszystkie koszty związane z jego pracą. Oprócz pensji, są to też opłaty wynikające z umowy zawartej z agencją pracy. Trzeba przy tym jednoznacznie podkreślić, że zarobek wspomnianej agencji nigdy nie jest podbierany z wynagrodzenia pracownika tymczasowego. Agencje pracy ceny za swoje usługi ustalają jeszcze przed rozpoczęciem procesu rekrutacyjnego. Dzięki temu pracownicy mogą mieć 100 – procentową pewność, że ich wynagrodzenia na tej transakcji w żadnym stopniu nie ucierpią.

Agencja pracy oszukuje – to mit! Wiele tworzą Internetowi frustraci

Dla jednych jest to oczywiste, dla innych – niestety nie. Agencja pracy oszukuje – to mit! W Internecie aż roi się od opinii, że agencje pracy to zwykli pospolici złodzieje. Rzekomo wykorzystują ciężką pracę pracowników dla swojego egoistycznego zarobku. Często są to też opinie ludzi, którzy albo nie mieli żadnej styczności z tego typu formą zatrudnienia, albo nie posiadają wystarczającej wiedzy w tym temacie. Mimo wszystko, należy walczyć z tego typu bezpodstawnymi oskarżeniami. Tym bardziej w dobie szerzącej się internetowej dezinformacji.

Mit: Agencja Pracy nie płaci w terminie

Jest to nieprawda! Dlaczego? Ano dlatego, że wszystkie agencje pracy są skrupulatnie kontrolowane przez pokaźną liczbę instytucji państwowych. Ich codziennym zadaniem jest ochrona pracowników przed nieuczciwymi praktykami, przez co w rzeczywistości są one (niewłaściwe praktyki) NIEMOŻLIWE. Trudno przypuszczać, by jakakolwiek agencja pracy ryzykowała krótkotrwały nielegalny zysk mając na uwadze późniejsze o wiele bardziej kosztowne kary. Co więcej, wypłata wynagrodzeń w terminie jest bezpieczniejsza w przypadku agencji pracy. Tradycyjny pracodawca nie ma nad sobą aż tylu instytucji kontrolujących.

Mit: Pracownik tymczasowy to „zapchaj dziura”

Choć pracownik tymczasowy nie bez przyczyny od razu kojarzy się z tymczasowością (ze względu na nazwę), to w praktyce wcale nie musi tak to wyglądać. Przepisy prawne jasno nakazują, że tego typu pracownik może pracować w jednym zakładzie pracy maksymalnie przez 18 miesięcy w okresie następnych 36 miesięcy. Mimo tego, nikt nie zabrania pracodawcy „przejąć” po tych okresie pracownika i zatrudnić go u siebie na stałe. Jest to bardzo częsta praktyka szczególnie w przypadku osób, które sprawdziły się w charakterze wykonywanej pracy i pracodawca jest z nich zadowolony.

Mit: Praca tymczasowa to tylko umowy śmieciowe

Agencje pracy tymczasowej pozyskują pracowników tymczasowych za pomocą umów, jakie bez wątpienia są zgodne z obecnie panującymi przepisami prawa. Z reguły brane są pod uwagę dwie możliwości – umowa o pracę i umowa zlecenie. Od obu tych umów pobierane są podatki, a także ewentualne składki ZUS. Każdemu, kto zatrudniony jest na umowie o pracę, przysługuje standardowy urlop wypoczynkowy, dodatek za nadgodziny czy umowny okres wypowiedzenia. W sytuacji, kiedy dany pracodawca zrezygnuje z pracownika tymczasowego, pracownik ten prawdopodobnie nie zostanie „na lodzie”. Jeśli się sprawdził i systematycznie wykonywał swoje obowiązki, agencja pracy z całą pewnością będzie w stanie zaproponować mu inne miejsce pracy. Pokazuje to, że pracownicy zatrudnieni przez agencje pracy znajdują się w dość uprzywilejowanej sytuacji w przeciwieństwie do osób poszukujących pracy na własną rękę.

Mit: praca tymczasowa to tylko praca fizyczna

Na szczęście nie jest to prawdą. Wiele instytucji i przedsiębiorców od czasu do czasu potrzebuje dodatkowych umysłów w swoich wygodnych biurach. Możliwości w tym zakresie są dość obszerne. Wspomnieć tutaj można by chociaż o branży logistycznej, spedycyjnej, telefonicznej obsłudze klienta, administracji biurowej czy sprzedaży. Praca tymczasowa ma też w swojej szerokiej ofercie doskonałe propozycje dla studentów, chcących łączyć pracę ze studiami. Jako przykłady mogą posłużyć tutaj koncerty muzyczne, targi czy masowe wydarzenia sportowe. Pamiętajmy – praca tymczasowa charakteryzuje się jedynie okresem trwania (maksymalnie 18 miesięcy), a nie rodzajem. 

Jak zarabiać w domu w czasie pandemii?

Jak zarabiać w domu w czasie pandemii?

1 400000, a niektórzy eksperci prognozują nawet ponad 2 000000 – tyle pracowników może zostać bez pracy w Polsce przez koronawirusa. Jak zarabiać w domu w czasie pandemii?

Kryzys

Coraz więcej zarażonych wirusem Covid-19, obowiązkowe kwarantanny, zamknięcie zewnętrznych granic, wielkopowierzchniowych galerii handlowych czy stacjonarnych restauracji sprawiło, że rynek pracy z rynku pracownika zamienił się w rynek pracodawcy. Przykładami są takie branże, jak: gastronomia (300 tysięcy osób), turystyka i transport (700 tysięcy) oraz kultura i rozrywka (150 tysięcy). W wyjątkowo problematycznej sytuacji znalazło się prawie 4 miliony ludzi prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub pracujących na tzw. umowach śmieciowych. Ich zawodowe poczynania nie są ochronione prawem pracy, przez co ewentualne zawieszenie działalności wiąże się automatycznie z całkowitą utratą dochodów.

Problemy studentów

Kryzys – nie boimy użyć się tego słowa – dotknął też uczniów i studentów, dorabiających sobie w wolnym czasie. Niestety, obecnie nikt nie szuka hostess czy statystów na plany zdjęciowe. Różnego rodzaju targi, eventy czy plany zdjęciowe z oczywistych względów zostały przesunięte lub odwołane. 

Jak w takim razie przetrwać ten trudny czas? Poniżej zaproponujemy Wam kilka szybkich i prostych rozwiązań na podreperowanie domowych budżetów. Może nie sprawią one, że z dnia na dzień zostaniesz milionerem, ale na pewno pomogą Ci przetrwać ten trudny czas pandemii.

Jak zarabiać w domu czasie pandemii? Zapchana szafa

Ten sposób jest dostępny praktycznie dla wszystkich. W czasie izolacji od świata zewnętrznego wielu narzeka na znużenie, dlatego to idealna okazja, aby „przewietrzyć” trochę szafę i zrezygnować z niepotrzebnych rzeczy. Najlepszym narzędziem do sfinalizowania tej transakcji będzie niewątpliwie Internet. OLX czy Allegro każdego dnia odwiedzają miliony internautów, a część z nich na pewno będzie zainteresowana Twoją propozycją. Oprócz ubrań, których w przeważającej części nawet ani razu nie założyłeś/założyłaś, możesz też sprzedać inne dobra. Sprzęt elektroniczny, niepotrzebne umeblowanie, zabawki, płyty, instrumenty – wachlarz możliwości jest nieograniczony. Nawet, jeśli za jedną sprzedaną rzecz zarobisz kilkanaście złotych, to i tak jest to lepsze niż bezczynne siedzenie i narzekanie na swój niefortunny los. Aby Twoje oferty cieszyły się sporym zainteresowaniem, nie zapomnij o ich odpowiedniej ekspozycji. Wyraźne, dobrze doświetlone zdjęcie produktu to absolutna podstawa. Większość ludzi jest wzrokowcami. Na pewno nie zaszkodzi też umieszczenie apetycznego opisu.

Domowa restauracja

Podczas pandemii możesz zająć się gotowaniem i sprzedawać je swoim sąsiadom. Nietrudno wyobrazić sobie, że obecnie jest wiele osób, które nie lubią lub nie potrafią gotować. Z dnia na dzień zostały one zamknięte w swoich domach, a ich ulubione restauracje przestały działać nawet z opcją dostawy (zdarzają się i takie). Jeśli dobrze gotujesz albo wcześniej zajmowałeś/zajmowałaś się tym zawodowo, zastanów się nad opcją zaproponowania najbliższej okolicy własnego autorstwa obiadów. Takie ogłoszenia możesz zamieszczać na forach osiedlowych czy grupach sąsiedzkich na Facebooku. Pamiętaj przy tym, że aby świadczyć tego typu usługę, konieczne jest posiadanie książeczki sanepidowskiej.

Sprzedaż wiedzy online

Swoje umiejętności możesz sprzedawać też online. Dla przykładu, możesz prowadzić korepetycje dla uczniów zamkniętych w domach. Uczniowie uczą się obecnie w trybie zdalnym, co jeszcze bardziej utrudnia im przyswojenie wiedzy z przedmiotów, z którymi po prostu sobie nie radzą. Natomiast wielu rodziców nie ma umiejętności pedagogicznych, a w przypadku materiału starszych klas, po prostu nie ma odpowiedniej wiedzy, by pomagać swoich dzieciom. Masz odpowiednią wiedzę z matematyki, biologii, polskiego czy jakiegokolwiek innego przedmiotu? Wystaw swoje ogłoszenie na grupie z korepetycjami. Najczęściej spotykane ceny to 30 – 40 złotych za godzinę korepetycji przez Skype czy inny komunikator. Publikując ogłoszenie, opisz koniecznie swoje doświadczenie w nauczaniu oraz wykształcenie. Jeśli masz taką możliwość, dodaj również referencje od swoich uczniów lub ich rodziców.

Inne umiejętności online

Nauczanie online to nie tylko najmłodsi odbiorcy i szkolne przedmioty. Wiele osób nie chce spędzać całych dni siedząc na kanapie i oglądając Netflixa. Niektórzy chcą w sposób produktywny wykorzystać wolny czas i nauczyć się nowych umiejętności. Jeśli:
– znasz język obcy
– potrafisz grać na jakimś instrumencie muzycznym
– umiesz szyć ubrania
– jesteś trenerem personalnym
Jak zarabiać w domu w czasie pandemii? Internet w połączeniu z Twoimi umiejętnościami to idealne pole manewru dla Ciebie! Przy odrobinie chęci i inwencji twórczej może się okazać, że z poziomu domowego zacisza będziesz w stanie osiągać 100 – 200 złotych dziennie na czysto. Dodatkowym plusem jest fakt, że narzędzia online dają możliwość przyjmowania klientów w jednym czasie. Dla przykładu, możesz prowadzić trening dla kilku osób jednocześnie. To sprawi, że za jedną kilkudziesięciominutową sesję zarobisz kilkakrotnie. 

Branże potrzebujące pracowników

Choć pandemia koronawirusa istotnie zdławiła rynek pracy, to wciąż funkcjonują branże poszukujące pracowników. Hurtownie, sklepy spożywcze – to jedne z niewielu punktów handlowych, które nie zostały dotknięte śmiercionośnym wirusem. Ponadto, część punktów handlowych – za przyzwoleniem rządu – wydłużyła godziny pracy, przez co potrzebują one dodatkowych rąk do pracy. 

Branża logistyczna

Wydaje się, że jeszcze większe oblężenie przeżywają firmy logistyczne, a konkretniej te kurierskie (jak choćby DPD). Kryzysowa sytuacja epidemiologiczna sprawiła, że praktycznie z dnia na dzień ludzie stracili szansę na stacjonarne zakupy (wykluczając artykuły spożywcze). Teraz zakup przez Internet ubrania, telefonu, zegarka, ziół to jedyna możliwość. Zazwyczaj oferują one pracę na stanowiskach pracownika sortowni paczek lub kuriera. Nawet, jeśli nie wydaje Ci się to ofertą marzeń, to i tak warto zastanowić się czy nie warto tymczasowo z tej okazji skorzystać. Rynek pracy, jaki do tej pory znaliśmy, prawdopodobnie zniknął na kilka najbliższych lat. Pracownicy już nie będą mogli pozwolić sobie na wybrzydzanie i przebieranie w setkach ofert pracy. 

Jak pracować zdalnie i nie zwariować?

Jak pracować zdalnie i przy tym nie zwariować?
  • Z powodu szalejącej pandemii wiele firm przeszło na tryb pracy zdalnej.
  • Początkowo prawie wszyscy pracownicy cieszyli się z tej decyzji, po kilku tygodniach spędzonych w domu już niekoniecznie.
  • Aby pracować wydajnie, trzeba wykazać się nie lada organizacją czasu i pracy. Jak pracować zdalnie i nie zwariować?

Plus zamienia się w minus

Choć w teorii praca w domu wydaje się totalną sielanką, w praktyce jest zupełnie inaczej. Wypełnianie zawodowych obowiązków w siedzibie firmy motywowało nas do codziennego wstawania o tej samej godzinie, odpowiedniego odświeżenia się, ubrania, pokonania trasy, a na miejscu do aktywnego uczestnictwa w relacjach z innymi ludźmi. Mimo tego, że od czasu do czasu przychodziły momenty zwątpienia, żyliśmy w mniej lub bardziej określonym schemacie.

Pracując zdalnie, a przy tym nie tracąc wcześniej wypracowanej wydajności, trzeba wprowadzić do swojego codziennego „jadłospisu” szeroko rozumianą SAMODYSCYPLINĘ. Poniżej przedstawimy kilka cennych wskazówek, którymi należy kierować się w tym wyjątkowym czasie (pendemii).

Home office. Jak pracować zdalnie i przy tym nie zwariować?

Pierwszy randka z HOME OFFICE na pierwszy rzut oka może wydawać się niezwykle udana. Już pierwszego dnia zauważysz, że zyskujesz godzinę/dwie godziny (zależy od przypadku) w ciągu dnia, które do tej pory wykorzystywałeś na dojazdy do firmy. Dodatkowo, nie musisz jakoś specjalnie się ubierać! Nawet, jeśli przyjdzie nam komunikować się za pomocą kamerki laptopa, to przecież widać nas tam tylko od pasa w górę. Swobodny T – shirt i spodnie od piżamy będą jak znalazł.

Tego typu pozytywne aspekty w dłuższej perspektywie mogą okazać się NEGATYWAMI. Kompletny brak stresu bardzo szybko doprowadza nas do niekontrolowanego rozluźnienia, a z takiego stanu – jak wiadomo – niełatwo jest wybrnąć. Wówczas nasza praca zaczyna rozciągać się w czasie, czego końcowym efektem jest jej zakończenie o 20:00, zamiast o ustalonej 17:00.

RADA – zanim przystąpisz do wykonywania pracy, określ godzinę jej rozpoczęcia i zakończenia, uwzględniając przy tym zaplanowane przerwy. Chyba nic bardziej nie wpływa na ludzką psychikę, jak możliwość ucięcia sobie nieograniczonej drzemki w ciągu dnia. Pamiętaj – HOME OFFICE to czas pracy, a nie wakacyjna sielanka! Uświadamiając to sobie, będzie Ci o wiele łatwiej zmobilizować się do określonych działań. Jak pracować zdalnie i przy tym nie zwariować?

Posiłki

Niewątpliwie ważną sprawą są również posiłki. Wykonując pracę w biurze z reguły wcześniej mieliśmy przygotowany posiłek lub też wiedzieliśmy, co ewentualnie zamówimy z zewnątrz. Nie inaczej powinno być w domu. Kiedy poczujesz głód i dopiero wtedy zaczniesz przeszukiwać całą lodówkę, stracisz na tym mnóstwo czasu, a i co gorsza – mnóstwo energii.

Spożytkowanie zaoszczędzonego czasu

Jeśli już wyliczysz, ile faktycznie zaoszczędziłeś czasu przeznaczonego wcześniej na dojazdy do pracy, wykorzystaj go mądrze. Nie trać go na bezsensowne przeglądanie mediów społecznościowych czy grającej na emocjach telewizji, a spożytkuj go produktywnie. Dłuższy sen, dobra książka czy ćwiczenia rozciągające będą dobrym wyborem. Zrobisz coś dla siebie, a przy okazji nie zdążysz się rozleniwić. To tylko pozytywnie wpłynie na Twoją koncentrację, którą później będziesz musiał uaktywnić przy wypełnianiu swoich obowiązków.

Ważne jednak, by nie obwiniać się za odpoczynek. W Internecie, radiu czy telewizji obecnie sporo mówi się o wykorzystywaniu kwarantanny na naukę nowych języków obcych, doszkalające kursy online i tym podobne czynności. Oczywiście, jeśli masz na nie czas i ochotę – proszę bardzo! Na pewno nie zaszkodzi. Jednak zachowaj w tym zdrowy umiar. Odpoczynek nie jest niczym złym. W końcu, jak wszystko wróci do normy, jeszcze zdążysz się napracować i dokształcać.

Nie pracuj 24 godziny na dobę

Fakt, że pracujesz w domu, w którym spędzasz 24 godziny (nie wliczając w to wyjść do sklepu i apteki) nie oznacza jednocześnie, że każdy z Twoich współpracowników może się do Ciebie zwrócić przez cały ten czas. Ustal z zespołem sztywne godziny, w jakich możecie ze sobą się swobodnie komunikować. Poza tymi godzinami trzymaj się z dala od służbowego laptopa i e-maila.

Organizacja przestrzeni

Rozsądnym rozwiązaniem jest wyznaczenie przestrzeni do pracy. Chodzi o takie miejsce, które będzie nam się kojarzyć tylko i wyłącznie z pracą. Zdajemy sobie sprawę, że w niektórych przypadkach będzie to niemożliwe (małe mieszkania), jednak kto ma taką możliwość, powinien z niej skorzystać. Oddzielny pokój to luksus przeznaczony dla niewielu, ale specjalny pracowniczy stół/biurko – czemu nie!

Ustalenie zasad z domownikami

Rozrzucone zabawki, krzyki, wrzaski, prośby o zabawę – zapewne każdy rodzic pracujący w domu kiedyś to przeżył. Jeśli jest taka możliwość, warto odizolować się na jakiś czas od pozostałych domowników. Łączenie pracy z obowiązkami rodzicielskimi raczej nigdy się nie sprawdza.     

Koronawirus a przesadna panika

koronawirus a przesadna panika

Zwolnienie lekarskie, płatny urlop, praca zdalna – to przywileje, na które nie każdy pracownik może sobie pozwolić. Dzieje się tak za sprawą charakteru wykonywanej pracy. Trudno wyobrazić sobie sytuację, gdzie pracownik produkcji czy kontroler ruchu lotniczego wykonują swoją pracę zdalnie z domu. Koronawirus a przesadna panika? Te wyjątki mogą przecież spowodować jeszcze szybsze rozprzestrzenianie się wirusa.

Dane statystyczne

Obecnie (stan na 30 marca) w Polsce zainfekowanych jest 1905 osób, a 26. zmarło. Analizując sytuacje w innych państwach, u nas nie ma jeszcze najgorzej. Dla przykładu – we Włoszech niemal 100 tys. zakażonych (ponad 10 tys. zgonów), w Niemczech 62 tys. zainfekowanych (ponad 500 ofiar śmiertelnych), w Hiszpanii przeszło 80 tys. z pozytywnym wynikiem diagnostycznym (niespełna 7 tys. ofiar), w Stanach Zjednoczonych 140 tys. przypadków zachorowań (prawie 2,5 tysiąca zgonów). Koronawirus. Uzasadniona panika?

Wykonywane próbki

Analizując powyższe dane, na pierwszy rzut oka powinniśmy być dumni z wszystkich ogólnopolskich działań/nakazów/zakazów, jakie zostały wprowadzone w naszym kraju. Czy aby na pewno mamy się z czego „cieszyć”? Czy statystyki zainfekowanych i zgonów w zupełności charakteryzują obecną sytuację? Niestety, można w to wątpić. Stany Zjednoczone są uznawane za najbogatsze państwa na świecie i raczej nikomu nie trzeba tego jakoś specjalnie udowadniać. Świadczą o tym wszystkie wskaźniki ekonomiczne. Zaledwie w kilka dni po wykryciu pierwszego przypadku koronawirusa na ich terytorium wykryto ponad 100 tys. zakażeń, a więc więcej niż we Włoszech, które od dawna uznaje się za kraj najbardziej zainfekowany. Idąc tym tropem, wniosek nasuwa się następujący: pozostałe kraje nie chcą lub nie potrafią nadążyć z diagnozowaniem kolejnych przypadków. Dla większego zobrazowania  problemu – w Polsce na obecnym etapie wykonuje się około 4 tys. próbek dziennie. Aby zbadać wszystkie osoby przebywające na kwarantannie (ponad 250 tysięcy osób) potrzebowalibyśmy na to niemal miesiąc czasu!

Praca w epoce koronawirusa

Zwolennicy państwowej solidarności powiedzą, że Polacy starają się zwalczać przyczynę, a nie skutki epidemii (wirus z człowieka na człowieka przenosi się drogą kropelkową). Całkowicie zrezygnowaliśmy z życia społecznego i zamknęliśmy się w domach. Co do tego pełna zgoda. Zastanówmy się jednak, co z osobami, które z różnych względów nie mogą pozwolić sobie na pracę zdalną? Co z osobami, które każdego dnia (zazwyczaj od poniedziałku do piątku) wychodzą do swojego zakładu pracy, a tam spotykają się z kilkudziesięcioma, a czasami setkami ludzi? Po powrocie do domu mogą przecież zainfekować całe swoje rodziny! Koronawirus. Uzasadniona panika? Mimo wszystko, powinniśmy popierać taki tryb życia. Mimo istniejącej pandemii musimy przecież za coś żyć. Musimy jeść, a co ważniejsze – zarabiać na to jedzenie. Państwowy budżet nie jest z gumy i o ile jednorazowa pomoc dla polskich pracowników i pracodawców jest możliwa, o tyle kolejne tego typu zapomogi nie wchodzą raczej w grę. 212 mld złotych, jakie rząd przeznaczył na tzw. tarczę antykryzysową, to i tak sporo, jak na polskie warunki. 

Koronawirus a przesadna panika

Jesteśmy między młotem a kowadłem. Z jednej strony – co zrozumiałe – chcemy chronić siebie i bliskich, z drugiej nie chcemy stracić pracy. Wybór wydaje się druzgocąco trudny. Najlepiej byłoby znaleźć słynny „złoty środek”. Chodzić do pracy, zachowując przy tym zdrowy rozsądek, a także przestrzegając wszelkich procedur bezpieczeństwa. Każdego roku w Polsce na raka umiera 100 tys. osób. Na choroby sercowo – naczyniowe 200 tysięcy. Na koronawirusa – jak dotąd – 26. Komu zależy na wzniecaniu tak przesadnej paniki? Jakie środowiska widzą w tym szansę na ogromny biznes? Tego zapewne nigdy się nie dowiemy. Zastanawiające jest jednak to, że zazwyczaj wirusy mają swoje początki właśnie w Chinach. Średnio pojawiają się w odstępie 7 – 10 lat. Zazwyczaj w okolicach dób zbliżających się kryzysów ekonomicznych.

Praca zdalna

Całkowita izolacja dla wszystkich nie wchodzi w grę. Byłoby to też rażąco niesprawiedliwe, bowiem – dla przykładu – w Stanach Zjednoczonych tylko 29 % pracowników może sobie na nią pozwolić (według danych Departamentu Pracy). W Polsce tego typu dane statystyczne nie istnieją, a na podstawie niedawno wprowadzonej specustawy to do pracodawców należy ostateczne słowo w kwestii możliwości pracy z domu. Trzeba przy tym pamiętać, aby zapewnić odpowiednie narzędzia pracownikowi. Nie każdy musi mieć przecież w domu sprawnie działający komputer z dostępem do Internetu. 

Tygodniowy horoskop

horoskop tygodniowy

Tygodniowy horoskop. Nowy tydzień, to i nowe możliwości. Oddajemy do Waszej dyspozycji pokaźną dawkę zdarzeń, jakie mogą ziścić się w kilku najbliższych dniach. Awans w pracy? Konflikt z najbliższymi współpracownikami? Sprawdź, co Cię czeka.

Wodnik (20.01-18.02) 

To czas, który możesz wykorzystać do nawiązywania nowych znajomości biznesowych. Nie dość, że mogą przynieść Ci same korzyści w niedalekiej przyszłości, to jeszcze wpłyną pozytywnie na Twoje relacje z szefostwem.

Ryby (19.02-20.03) 

Nie wydarzy się nic, co mogłoby Cię w jakikolwiek sposób zaskoczyć. Prawdopodobnie czeka Cię nudny, ale za to stabilny tydzień, ponieważ wszystkie Twoje zadania będą w pełni uporządkowane. Czasami warto to docenić. Tym bardziej w tak niespokojnych czasach, w jakich obecnie znalazła się cała ludzkość.

Baran (21.03-19.04) 

Najbliższe dni to idealna okazja do uporządkowania niektórych chaotycznych spraw. Wykorzystaj sprzyjający moment zwolnienia. W przyszłości na pewno to zaprocentuje.

Byk (20.04-22.05) 

Ktoś z Twojego najbliższego otoczenia nie życzy Ci najlepiej. Bądź czujny i nie daj się zmanipulować. Konsekwencje nieprzemyślanych decyzji mogą być nieprzyjemne.

Bliźnięta (23.05-21.06) 

W tym tygodniu czeka Cię sporo pracy. Do tego stopnia, że będzie Ci brakować na wszystko czasu. Jest to efekt chaosu, jaki wkradł się ostatnio do Twojego życia.

Rak (22.06-22.07) 

Nieprzyjemna atmosfera w pracy zostanie zażegnana. Twoje relacje z wszystkimi współpracownikami ulegną poprawie, co też pozytywnie wpłynie na Twoją zaradność i zaangażowanie w codziennych obowiązkach. Będziesz uśmiechnięty i zadowolony.

Lew (23.07-23.08) 

To trudny czas dla Twojej formy, dlatego możesz zapomnieć o premii (nawet tej wynikowej). Przygotuj się na trudny okres. Zaciśnij zęby, przetrwaj ten czas, a wrócisz silniejszy.

Panna (24.08-22.09) 

Bądź pomocny dla innych, ale nie przesadnie, ponieważ może Cię to sporo kosztować. Możliwe, że jeden z Twoich współpracowników intensywnie myśli o mało kulturalnym wykorzystywaniu Twojego dobrego serca. 

Waga (23.09-22.10) 

Choć obecnie panująca atmosfera w Twoim najbliższym środowisku zawodowym jest dobra, możliwe będą delikatne zawirowania. Podejmując decyzję otwartym umysłem, bez wątpienia wyjdziesz z nich bez szwanku.

Skorpion (23.10-21.11) 

Czeka Cię sporo pracy wykonywanej zdalnie z domu. Stan ten nie będzie trwał wiecznie, ale nie masz czym się przejmować. Już niedługo wszystko wróci do normy.

Strzelec (22.11-21.12) 

Na horyzoncie pojawią się pewne możliwości konfliktów. Twoja pewność siebie tym razem może być odbierana negatywnie. Nie każdy z Twoich współpracowników podzieli Twój punkt widzenia. Niewątpliwie wpłynie to na zagęszczenie zawodowej atmosfery.

Koziorożec (22.12-19.01) 

Tygodniowy horoskop podpowiada, że pewna osoba (doskonale ją znasz) będzie Ci zazdrościć Twoich ponadprzeciętnych umiejętności interpersonalnych, dlatego będzie chciała Ci zaszkodzić.

tarcza antykryzysowa to lek na koronawirusa

Prezydent Andrzej Duda w konsultacji z ministrami rządu Mateusza Morawieckiego przedstawił najważniejsze założenia ustawy mającej uchronić miliony Polaków przed utratą pracy w dobie szalejącej pandemii. Tarcza antykryzysowa to lek na koronawirusa. Łącznie na ten cel ma zostać przeznaczone 212 mln złotych.  

Tarcza antykryzysowa to lek na koronawirusa

Firmy, których obroty znacząco spadną, nie będą zmuszone zwalniać swoich pracowników. Chcemy, by 40 proc. pensji do wysokości wynagrodzenia średniego finansowało państwo, a drugie 40 proc. pokrywał pracodawca – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Trzeba jednak zaznaczyć, że tego typu pomoc dotyczy jedynie pracowników zatrudnionych na umowę o pracę. Wstępnie szacuje się, że dzięki takiemu rozwiązaniu pracę zachowa około 3-4 mln czynnych zawodowo Polaków.

Co z tymi, którzy zatrudnieni są na umowach cywilnoprawnych (zlecenie, o dzieło) lub posiadają samozatrudnienie? Oni również nie zostaną bez pomocy. Mogą liczyć na dopłaty do 80.procent wynagrodzenia. Różnica jest taka, że w przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę do procentowych kalkulacji bierze się pod uwagę średnie krajowe wynagrodzenie, a przy cywilnoprawnych i samozatrudnieniu to minimalne (obecnie 2450 złotych brutto). 

Małe firmy

Przedsiębiorstwa składające się z max. 9. pracowników mogą skorzystać z dodatkowych pożyczek w wysokości 5 tysięcy złotych. Dodatkowo, jeśli znajdą się w krytycznym położeniu ekonomicznym, będą mogły liczyć na przesunięcie opłat. Bierze się pod uwagę rachunki za media, wakacje kredytowe czy wydłużenie pozwoleń na pracę dla obcokrajowców. Dotyczy to głównie lokalów gastronomicznych, które za sprawą zakazu świadczenia usług „na miejscu” prawdopodobnie stracą najwięcej.

Duże firmy

Ryzyko poważnych tarapatów finansowych spowodowanych pandemią w przypadku większych firm jest niewielkie, bowiem ich wcześniejsze przychody z powodzeniem wystarczą na przetrwanie chwilowego przestoju. Mimo to, rząd i tak przygotował dla nich wariant pomocowy. Jest to wsparcie z funduszu PFR Inwestycje na podwyższenie kapitału lub finansowanie w postaci obligacji. Rządzący na ten cel przeznaczyli 6 mln złotych.

Podatki

Zapowiedziano to, co było – wydaje się – najbardziej oczekiwane. Tarcza antykryzysowa to lek na koronawirusa ze względu na ulgi podatkowe. Właściciele różnego typu przedsiębiorstw mogą spać spokojnie. Takie podatki, jak PIT, CIT, VAT czy składki na ZUS zostaną odroczone. Na możliwość tę nie ma wpływu wielkość firmy. Będą mogli z niej skorzystać zarówno większe, jak i mniejsze działalności. Do końca maja wydłuży się też czas składania deklaracji podatkowej PIT.

Pandemia

Przypomnijmy, ze względu na bardzo szybko rozprzestrzeniającą się po całym świecie pandemię koronawirusa większość państw (w tym też Polska) w obawie o zdrowie swoich obywateli zdecydowały się na unieruchomienie życia społecznego – kulturalnego. Niektóre z firm wspomagają się pracą zdalną z miejsc zamieszkania pracowników,  jednak nie wszystkie mają taką możliwość. W Polsce obecnie zainfekowanych koronawirusem jest 325 osób (stan na 19 marca, godzina 12.05).