Wielka Brytania, w której pracuje około miliona Polaków, w nocy z 31 stycznia na 1 lutego przestała być oficjalnym członkiem Unii Europejskiej. Część z nich planuje teraz wrócić do kraju. Czy jest w ogóle do czego wracać? Czy nasz rynek pracy jest im w stanie coś zaoferować?

Procedura opuszczania Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię rozpoczęła się 23 czerwca 2016 roku, kiedy to 52. procent głosujących w referendum obywateli opowiedziało się za takim rozwiązaniem. Oficjalny wniosek w tej sprawie brytyjskie władze złożyły 29 marca 2017 roku.

Warto zauważyć, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma obecnie konsekwencje czysto polityczne, bowiem nieoficjalnie Zjednoczone Królestwo w dalszym ciągu będzie jednym z członków Unii Europejskiej, a więc będzie uczestniczyć we wspólnocie dalej na tych samych zasadach. Ten stan „przejściowy” ma utrzymać się przez najbliższy rok. Oznacza to, że dla Polaków mieszkających na wyspach w praktyce nic się nie zmieni. Dalej będą oni mogli tam pracować, korzystać ze służby zdrowia i swobodnie podróżować.

Mimo takiego obrotu sprawy nasi rodacy nie mogą w pełni spać spokojnie. Muszę też myśleć o uzyskaniu statusu osoby osiedlonej. Mają na to czas do 30 czerwca 2021 roku. Ci, którzy tego nie zrobią, będą musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami związanymi z legalnym zatrudnieniem, dostępem do służby zdrowia i wynajmem mieszkania. W przypadku rażących uchybień może im grozić za to nawet wydalenie z kraju.

Choć możliwość brytyjskiego zatrudnienia – mimo Brexitu – wciąż istnieje, to prognozuje się, że nieznaczna część Polaków zastanawia się nad powrotem do ojczyzny. Taka decyzja byłaby w pełni uzasadniona względami emocjonalnymi, ale czy również ekonomicznymi? Niepewność nie jest związana tylko z wysokością zarobków (bo wiadomo, że te brytyjskie w polskich warunkach są nieosiągalne), ale przede wszystkim z dostępnością pracy na polskim rynku. Wydaje się, że sytuacja jest nieco korzystniejsza, niż jeszcze kilka lat temu. Oczywiście, wszystko też zależy od uwarunkowań regionalnych i lokalnych. Najłatwiej znaleźć pracę w branży budowlanej, transportowej i przemyśle. Deficyt jest na tyle spory, że szanse na zatrudnienie mają nie tylko pracownicy wysoce wykwalifikowani, ale też ci mniej wykwalifikowani.

Do rychłego powrotu Polaków do kraju – co zrozumiałe – namawiają też polskie władze. Zachęcamy Polaków w Wielkiej Brytanii do powrotu. Nie z powodu brexitu, ale ponieważ dzisiejsza Polska to kraj, do którego warto powrócić. Gospodarka w lata 20. wchodzi silna i odporna – mówił Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla jednego z portali internetowych.

To, co ma zachęcić Polaków do powrotu, to wzrost płacy minimalnej. Od 1 stycznia 2020 roku wzrosła ona o 350 złotych i wynosi obecnie 2600 złotych. Minimalna stawka godzinowa klaruje się teraz na poziomie 17 złotych. Choć w porównaniu z 2015 rokiem jest to wzrost o 850 złotych, to jednak w porównaniu z warunkami brytyjskimi stawki w dalszym ciągu wyglądają zawstydzająco źle i trudno przypuszczać, by były argumentem, mogącym zachęcić Polaków do powrotu do domu. Przypomnijmy, w Wielkiej Brytanii minimalne stawki płacowe uzależnione są od wieku pracownika. Wahają się od 4,35 funta (młodzież do 18. roku życia) do 8,21 funta (osoby powyżej 25. roku życia) za godzinę pracy. Od kwietnia tego roku mają jeszcze wzrosnąć.

Zawody przyszłości? MEN podpowiada

Jaki zawód wybrać w przyszłości? Takie pytanie zadaje sobie praktycznie każdy młodzieniec wybierający się na studia. Od teraz dylemat ma być mniejszy. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało „Prognozę zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego na krajowym i wojewódzkim rynku pracy”. Znajdują się w niej 24 zawody, które w najbliższym czasie mają charakteryzować się największym zapotrzebowaniem. 

Zestawienie sporządzono na podstawie danych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Instytutu Badań Edukacyjnych, Systemu Informacji Oświatowej i Głównego Urzędu Statystycznego. Jakie jest główne założenie wspomnianego dokumentu? Przede wszystkim chodzi o stworzenie dogodnych warunków edukacyjnych, które w perspektywie czasu mają przełożyć się na zwiększenie liczby absolwentów – specjalistów, trudniących się w wymienionych zawodach. Warunkiem sprzyjającym ma być zwiększona subwencja oświatowa na rzecz konkretnych placówek edukacyjnych. Ich finansowanie – co zrozumiałe – będzie kontynuowane przez cały okres szkolenia.

Jakich zawód ma przed sobą świetlistą przyszłość? Wymienia się automatyka, elektromechanika, elektronika, elektryka, kierowcę mechanika, mechanika-montera maszyn i urządzeń, mechatronika, murarza-tynkarza, operatora maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operatora maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych, operatora obrabiarek skrawających, ślusarza, technika automatyka, technika automatyka sterowania ruchem kolejowym, technika budowy dróg, technika elektroenergetyka transportu szynowego, technika elektronika, technika elektryka, technika energetyka, technika mechanika, technika mechatronika, technika programistę, technika spawalnictwa, technika transportu kolejowego.

Prognoza Ministerstwa Edukacji Narodowej przewiduje też zapotrzebowanie zawodowe w konkretnych województwach. Wykaz podzielono na dwa typy potrzeb – istotne i umiarkowane. Przykładowo, w województwie śląskim największym powodzeniem mają cieszyć się takie zawody, jak: automatyk, betoniarz-zbrojarz, blacharz, cieśla, cukiernik, dekarz, elektromechanik, elektryk, garbarz skór, trzy zawody górnicze – górnik eksploatacji otworowej, eksploatacji podziemnej i odkrywkowej eksploatacji złóż – kaletnik, kamieniarz, kierowca mechanik, kowal, krawiec, kucharz, kuśnierz, magazynier-logistyk, mechanik pojazdów kolejowych, pojazdów samochodowych, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, modelarz odlewniczy, monter konstrukcji budowlanych, monter izolacji budowlanych, monter nawierzchni kolejowej, monter sieci i instalacji sanitarnych, monter sieci i urządzeń telekomunikacyjnych, monter stolarki budowlanej, monter systemów rurociągowych, monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie, murarz-tynkarz, obuwnik, operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operator maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych, operator maszyn i urządzeń odlewniczych, operator maszyn i urządzeń przemysłu metalurgicznego, operator maszyn i urządzeń przemysłu spożywczego, operator obrabiarek skrawających, piekarz, pracownik pomocniczy mechanika, pracownik pomocniczy obsługi hotelowej, pracownik pomocniczy ślusarza, przetwórca mięsa, ślusarz, technik analityk, technik automatyk, technik awionik, technik budownictwa, technik budownictwa kolejowego, technik budowy dróg, technik chłodnictwa i klimatyzacji, technik eksploatacji portów i terminali, technik elektroenergetyk transportu szynowego, technik elektronik, technik elektryk, technik energetyk, technik garbarz, technik gazownictwa, technik geodeta, technik geolog, technik górnictwa odkrywkowego, technik górnictwa otworowego, technik górnictwa podziemnego, technik informatyk, technik inżynierii sanitarnej, technik inżynierii środowiska i melioracji, technik logistyk, technik lotniskowych służb operacyjnych, technik mechanik, technik mechanik lotniczy, technik mechatronik, technik obuwnik, technik ochrony środowiska, technik odlewnik, technik organizacji turystyki, technik pojazdów samochodowych, technik programista, technik przemysłu metalurgicznego, technik przemysłu mody, technik przeróbki kopalin stałych, technik renowacji elementów architektury, technik robót wykończeniowych w budownictwie, technik spawalnictwa, technik spedytor, technik szerokopasmowej komunikacji elektronicznej, technik pojazdów kolejowych, technik technologii wyrobów skórzanych, technik technologii żywności, technik teleinformatyk, technik telekomunikacji, technik transportu kolejowego, technik urządzeń dźwigowych, technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej, technik wiertnik, wiertacz i technik żywienia i usług gastronomicznych.

A jak wyglądają zarobki w proponowanych profesjach? Analizując uśrednione dane, nie jest kolorowo. Średnia krajowa wynosi obecnie 5182 złote brutto. Trudno w nich liczyć na osiągnięcie takiego pułapu. Względnie na najwięcej mogą liczyć automatycy. Mediana na tym stanowisku wynosi 4930 złotych brutto. Wynika z tego, że ich konto bankowe co miesiąc zyskuje około 3500 złotych. Trzeba jednak zauważyć, że są to jedynie uśrednione dane. 25% automatyków może pochwalić się zarobkami zdecydowanie wyższymi. Wszystko zależy od wykształcenia, umiejętności, doświadczenia i firmy, dla której wykonują swoją pracę. 

Na liście „prognozy zawodowej” znalazł się także zawód typowo wpisany w branżę IT – technik programista. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że właśnie ten zawód będzie brylował w rankingu zarobków. Tak zapewne by było, gdyby nie fakt, że chodzi o technika programistę. Pracownika, który niekoniecznie musi posiadać w swojej teczce dyplom studiów wyższych. Na ile może liczyć wspomniany technik? Tego do końca nie wiadomo. Co ciekawe, branża IT coraz bardziej stawia na umiejętności, a nie na wykształcenie, dlatego można spodziewać się, że to właśnie kompetencje będą najbardziej wynagradzane.

Eksperci zgodnie przyznają, że w analizie nie uwzględnili zarobków poszczególnych zawodów. Czy może to martwić? Z jednej strony tak, bo interes rynku pracy przedkładany jest nad zadowolenie pracownika. Z drugiej nie, bo jednak dzięki raportowi mogą być oni prawie pewni, że po nabyciu potrzebnych umiejętności, praca będzie już na nich czekać. To bardzo ważne, szczególnie w dzisiejszych czasach. Ogromna rzesza ludzi po ukończeniu studiów jest zmuszona schować swoje dyplomy i dumy do kieszeni na rzecz pracy w innym zawodzie. Niedługo ma się to zmienić.