Jak pracować zdalnie i nie zwariować?

Jak pracować zdalnie i przy tym nie zwariować?
  • Z powodu szalejącej pandemii wiele firm przeszło na tryb pracy zdalnej.
  • Początkowo prawie wszyscy pracownicy cieszyli się z tej decyzji, po kilku tygodniach spędzonych w domu już niekoniecznie.
  • Aby pracować wydajnie, trzeba wykazać się nie lada organizacją czasu i pracy. Jak pracować zdalnie i nie zwariować?

Plus zamienia się w minus

Choć w teorii praca w domu wydaje się totalną sielanką, w praktyce jest zupełnie inaczej. Wypełnianie zawodowych obowiązków w siedzibie firmy motywowało nas do codziennego wstawania o tej samej godzinie, odpowiedniego odświeżenia się, ubrania, pokonania trasy, a na miejscu do aktywnego uczestnictwa w relacjach z innymi ludźmi. Mimo tego, że od czasu do czasu przychodziły momenty zwątpienia, żyliśmy w mniej lub bardziej określonym schemacie.

Pracując zdalnie, a przy tym nie tracąc wcześniej wypracowanej wydajności, trzeba wprowadzić do swojego codziennego „jadłospisu” szeroko rozumianą SAMODYSCYPLINĘ. Poniżej przedstawimy kilka cennych wskazówek, którymi należy kierować się w tym wyjątkowym czasie (pendemii).

Home office. Jak pracować zdalnie i przy tym nie zwariować?

Pierwszy randka z HOME OFFICE na pierwszy rzut oka może wydawać się niezwykle udana. Już pierwszego dnia zauważysz, że zyskujesz godzinę/dwie godziny (zależy od przypadku) w ciągu dnia, które do tej pory wykorzystywałeś na dojazdy do firmy. Dodatkowo, nie musisz jakoś specjalnie się ubierać! Nawet, jeśli przyjdzie nam komunikować się za pomocą kamerki laptopa, to przecież widać nas tam tylko od pasa w górę. Swobodny T – shirt i spodnie od piżamy będą jak znalazł.

Tego typu pozytywne aspekty w dłuższej perspektywie mogą okazać się NEGATYWAMI. Kompletny brak stresu bardzo szybko doprowadza nas do niekontrolowanego rozluźnienia, a z takiego stanu – jak wiadomo – niełatwo jest wybrnąć. Wówczas nasza praca zaczyna rozciągać się w czasie, czego końcowym efektem jest jej zakończenie o 20:00, zamiast o ustalonej 17:00.

RADA – zanim przystąpisz do wykonywania pracy, określ godzinę jej rozpoczęcia i zakończenia, uwzględniając przy tym zaplanowane przerwy. Chyba nic bardziej nie wpływa na ludzką psychikę, jak możliwość ucięcia sobie nieograniczonej drzemki w ciągu dnia. Pamiętaj – HOME OFFICE to czas pracy, a nie wakacyjna sielanka! Uświadamiając to sobie, będzie Ci o wiele łatwiej zmobilizować się do określonych działań. Jak pracować zdalnie i przy tym nie zwariować?

Posiłki

Niewątpliwie ważną sprawą są również posiłki. Wykonując pracę w biurze z reguły wcześniej mieliśmy przygotowany posiłek lub też wiedzieliśmy, co ewentualnie zamówimy z zewnątrz. Nie inaczej powinno być w domu. Kiedy poczujesz głód i dopiero wtedy zaczniesz przeszukiwać całą lodówkę, stracisz na tym mnóstwo czasu, a i co gorsza – mnóstwo energii.

Spożytkowanie zaoszczędzonego czasu

Jeśli już wyliczysz, ile faktycznie zaoszczędziłeś czasu przeznaczonego wcześniej na dojazdy do pracy, wykorzystaj go mądrze. Nie trać go na bezsensowne przeglądanie mediów społecznościowych czy grającej na emocjach telewizji, a spożytkuj go produktywnie. Dłuższy sen, dobra książka czy ćwiczenia rozciągające będą dobrym wyborem. Zrobisz coś dla siebie, a przy okazji nie zdążysz się rozleniwić. To tylko pozytywnie wpłynie na Twoją koncentrację, którą później będziesz musiał uaktywnić przy wypełnianiu swoich obowiązków.

Ważne jednak, by nie obwiniać się za odpoczynek. W Internecie, radiu czy telewizji obecnie sporo mówi się o wykorzystywaniu kwarantanny na naukę nowych języków obcych, doszkalające kursy online i tym podobne czynności. Oczywiście, jeśli masz na nie czas i ochotę – proszę bardzo! Na pewno nie zaszkodzi. Jednak zachowaj w tym zdrowy umiar. Odpoczynek nie jest niczym złym. W końcu, jak wszystko wróci do normy, jeszcze zdążysz się napracować i dokształcać.

Nie pracuj 24 godziny na dobę

Fakt, że pracujesz w domu, w którym spędzasz 24 godziny (nie wliczając w to wyjść do sklepu i apteki) nie oznacza jednocześnie, że każdy z Twoich współpracowników może się do Ciebie zwrócić przez cały ten czas. Ustal z zespołem sztywne godziny, w jakich możecie ze sobą się swobodnie komunikować. Poza tymi godzinami trzymaj się z dala od służbowego laptopa i e-maila.

Organizacja przestrzeni

Rozsądnym rozwiązaniem jest wyznaczenie przestrzeni do pracy. Chodzi o takie miejsce, które będzie nam się kojarzyć tylko i wyłącznie z pracą. Zdajemy sobie sprawę, że w niektórych przypadkach będzie to niemożliwe (małe mieszkania), jednak kto ma taką możliwość, powinien z niej skorzystać. Oddzielny pokój to luksus przeznaczony dla niewielu, ale specjalny pracowniczy stół/biurko – czemu nie!

Ustalenie zasad z domownikami

Rozrzucone zabawki, krzyki, wrzaski, prośby o zabawę – zapewne każdy rodzic pracujący w domu kiedyś to przeżył. Jeśli jest taka możliwość, warto odizolować się na jakiś czas od pozostałych domowników. Łączenie pracy z obowiązkami rodzicielskimi raczej nigdy się nie sprawdza.     

Wakacje kredytowe dla Polaków

wakacje kredytowe dla polaków

Wakacje kredytowe dla Polaków to kolejna odpowiedź na koronawirusa. Już ponad 200 tysięcy osób zdecydowało się na wakacje kredytowe – wynika z komunikatu prezesa Związku Banków Polski Krzysztofa Pietraszkiewicza. Wnioski dotyczą zarówno kredytów hipotecznych, konsumpcyjnych, jak i tych zaciągniętych przez różnego rodzaju firmy. 10,5 tysiąca polskich przedsiębiorstw nie jest w stanie spłacać wszystkich swoich obecnych zobowiązań.

Wakacje kredytowe dla Polaków

Możliwość odroczenia kredytów to odpowiedź banków na obecnie panującą sytuację wywołaną śmiercionośną pandemią koronawirusa. Biorąc pod uwagę całkowite spowolnienie gospodarcze, wielu pracowników jest zwalnianych natychmiastowo, przez co nie są oni w stanie spłacać swoich zobowiązań kredytowych. Tego typu forma pomocy ze strony instytucji finansowych jest więc jak najbardziej uzasadniona.

Zdecydowana większość wniosków rozpatrywana jest w ciągu 24 godzin. Pozostałe, bardziej wyjątkowe sytuacje wymagają wnikliwszej analizy, przez co ten czas może wydłużyć się nawet do 14 dni. Jest to jednak rzadkość, bowiem w całej procedurze banki nie wymagają specjalnych zaświadczeń potwierdzających obecną sytuację finansową danego klienta – powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz. 

Spodziewany wzrost bezrobocia

Jak wielu polskich pracowników może stracić pracę? Trudno oceniać, bowiem sytuacja jest na tyle dynamiczna, że zmienia się praktycznie z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Im dłużej nie opanujemy wirusa, tym bardziej skutki ekonomiczne dla polskiej gospodarki będą druzgocące. Wszystko za sprawą charakterystyki naszego rynku, który aż w 80% bazuje na eksporcie do Unii Europejskiej. Zachodnia Europa jest w jeszcze większych tarapatach. Przypuszcza się, że nie wyjdzie z tej opresji przez najbliższe 2 – 3 miesięcy.

Skutecznego lekarstwa (na koronawirusa, red.) nie ma, szczepionki też nie. Według ekspertów szczepionka najwcześniej pojawi się 12 miesięcy od momentu pojawienia się wirusa, czyli być może na początku przyszłego roku, ale nie wiemy tego zaznaczył premier Mateusz Morawiecki podczas wtorkowej konferencji prasowej, podczas której wraz z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim ogłosili kolejne obostrzenia dla całego społeczeństwa.

Okres odroczenia

Wspomniane wcześniej odroczenie spłat rat kredytowych może obowiązywać maksymalnie przez okres trzech miesięcy. Niektórzy kredytobiorcy boją się korzystać z tej możliwości. Nie mają pewności czy takie posunięcie nie wpłynie na ich przyszłą zdolność kredytową. Otóż nie! Okazuje się, że nie mamy się czego bać! Banki przekonują, że nie przyczyni się to na naszą przyszłą wiarygodność w oczach banku. 

Zwolnienie z konieczności wykonywania obowiązków zawodowych czy możliwość pracy zdalnej – to tylko niektóre prawa pracownika w związku z koronawirusem. Choć Minister Zdrowia Łukasz Szumowski uspokaja i mówi o sytuacyjnej kontroli, to czy warto mu wierzyć? W jaki sposób uchronić się przed zakażeniem tym śmiercionośnym wirusem? Pytań mnóstwo, a odpowiedzi tak niewiele.

Środki ostrożności

Istnieją firmy, które nie czekają na dalszy rozwój wydarzeń i już teraz wdrażają masowe środki zapobiegawcze. Wszystko po to, aby chronić swoich pracowników przed ewentualną śmiercią spowodowaną szalejącym koronawirusem. Na pierwszej linii frontu znajdują się przedsiębiorstwa współpracujące również z rynkami zagranicznymi. Tym pracownikom, którzy delegacyjnie latają do innych krajów, po powrocie sugeruje się dwutygodniową pracę z domu. Tego typu działania mają zapobiegać szerzeniu się epidemii wśród całego personelu.

Prawa pracownika w związku z koronawirusem

Jeśli pracodawca – mimo uzasadnionych wskazań – nie ma zamiaru minimalizować ryzyka związanego z możliwością zakażenia, jego podopieczni mogą wziąć sprawy w swoje ręce. Każdy z nich odczuwający uzasadnione niebezpieczeństwo dla swojego zdrowia lub życia ma prawo do pracy zdalnej. Oczywiście, takiego rozwiązania nie można brać pod uwagę we wszystkich branżach zawodowych. Dla przykładu, trudno wyobrazić sobie pracę z domu w produkcji czy handlu. Tego typu pracownicy w obliczu beznadziejnej sytuacji mogą odmówić wykonywania obowiązków. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że taka rzeczywistość w Polsce jest odległa, bowiem – jak do tej pory – nie potwierdzono ani jednego przypadku koronawirusa. Jest to oficjalne stanowisko Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia.

Podróż służbowa

Uzasadniona może być też decyzja o rezygnacji z podróży służbowej do krajów, które uchodzą za niebezpieczne pod względem epidemii. Są to Chiny, Korea Południowa, Włochy, Iran, Japonia, Tajlandia, Wietnam, Singapur i Tajwan. W przypadku, jeśli mimo ogólnej świadomości istniejących zagrożeń pracownik zdecyduje się na taki wyjazd, na pracodawcy ciąży obowiązek poinformowania go o mechanizmach dodatkowej ochrony indywidualnej. Warto mieć świadomość o tych prawach pracownika w związku z koronawirusem.

Koronawirus – co to takiego?

Jest to grupa niebezpiecznych dla zdrowia i życia ludzkiego wirusów atakujących najczęściej układ oddechowy. Objawy pozornie można mylić z tymi, jakie występują w przypadku zwykłej grypy. Ich źródło może mieć początek w wydzielinie górnych dróg oddechowych, moczu lub kale. Wirus przenosi się z człowieka na człowieka drogą kropelkową. Jak uchronić się przed nim? Przede wszystkim powinniśmy zadbać o naszą codzienną higienę. Do tego typu działań możemy zaliczyć: 

  • częste mycie rąk (zarówno zwykłym mydłem, jak i środkiem dezynfekującym na podstawie alkoholu) 
  • kichanie w jednorazowe chusteczki higieniczne 
  • ograniczenie przebywania w dużych skupiskach ludzi
  • zachowywanie bezpiecznej odległości od drugiego człowieka (około 1m)
  • unikanie jakiegokolwiek kontaktu ze zwierzętami
  • zrezygnowanie z niedogotowanych mięs, ryb i owoców morza

Leczenie

To, co może martwić, to fakt braku skutecznego leku na koronawirusa. Epidemia zaskoczyła całą ludzkość tak samo, jak co roku zima zaskakuje polskich drogowców (z małymi wyjątkami). Lekarze w Chinach decydują się jednak na leczenie za pomocą antyretrowirusowych leków wykorzystywanych wcześniej przy zakażeniach HIV. Konkretniej chodzi o tabletki lopinawiru i rytonawiru wraz z wdychaniem pojedynczej dawki nebulizowanego interferonu alfa. 

Święta Bożego Narodzenia mają łączyć, a nie dzielić. Choć zazwyczaj celebrujemy tę tradycję głównie w wąskim gronie rodzinnym, to obecnie coraz większą popularność zyskują tzw. wigilie firmowe. Nietrudno wyobrazić sobie, że charakteryzują się one nieco innymi zwyczajami niż te bardziej prywatne. Zapewne wielu z was uczestniczyło już kiedyś w tego typu wydarzeniu i przy tej okazji zastanawialiście się pewnie czego konkretnie życzyć swojemu przełożonemu. Z pozoru zadanie banalne, jednak praktyka okazuje się często brutalna.

Po co w ogóle firmy organizują spotkania wigilijne dla pracowników? Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, a powodów jest co najmniej kilka. Pierwszym z nich jest chęć większej integracji. W pozostałe dni roku nie mamy zbyt wielu okazji do „luźniejszych” pogawędek. Tego typu meeting’i mogą okazać się idealną okazją do bliższego poznania społeczności przedsiębiorstwa. Pracodawcy, którzy boją się „zainwestować” drobnych środków finansowych w organizację tego typu spotkania powinni jak najszybciej zyskać odwagę. Wykwintny karp spoczywający na talerzu każdego pracownika może (ale nie musi) skutecznie „ocieplić” wizerunek tak całego przedsiębiorstwa, jak i jego szefostwa. Pracownicy poczują wówczas większą przynależność do marki, a klienci i partnerzy biznesowi podświadomie zwiększą swoje zaufanie wobec takiej organizacji.

Wigilie firmowe z reguły rozpoczynają się płomiennym przemówieniem przełożonego. Zazwyczaj jest to chwila wystawienia pochwalnej laurki wszystkim pracownikom za poprzedni rok działalności i zmotywowania ich do jeszcze bardziej wytężonej pracy na rzecz przyszłorocznych sukcesów. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to nieco ordynarne, to jednak sprawdza się. Wygłaszając tego typu zdania szefostwo trzyma w garści zapewnienie, że nic niestosownego nie wydobędzie się z ich ust. To ważny walor. 

Moment składania wzajemnych życzeń typy face to face jest już nieco bardziej problematyczny. Chcąc wypaść jak najlepiej, pamiętajmy, że forma naszych życzeń powinna różnić się w zależności od ich adresata. Inaczej złożymy je koledze/koleżance, a inaczej szefowi. W tym drugim przypadku – nie ukrywajmy – zdecydowanie bardziej skomplikowanym, nie należy zbyt głęboko wykraczać poza sferę zawodową. Najlepszym rozwiązaniem będą więc życzenia odnoszące się do działalności firmy, w której pracujemy. W grupie tych „bardziej prywatnych” lepiej nie popisywać się przesadną kreatywnością i postawić na tradycyjne „zdrowych, wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku”. 

Zgoła odmiennie sytuacja wygląda w przypadku serdeczności pracowników z współpracownikami. Na co można sobie pozwolić? Odpowiedź na to pytanie sugeruje poziom sympatii, z jaką darzymy konkretną osobę. Jeśli znamy ją dość długo i nieobce są nam jej najtajniejsze składowe życia prywatnego, to wówczas możemy zaryzykować i życzyć czegoś bardziej osobistego. Jeśli jednak nasze stosunki nie są na wystarczającym poziomie i nie mamy wiedzy o życiu prywatnym drugiej osoby, wtedy lepiej pozostać na bezpiecznym i neutralnym gruncie zawodowym. Okoliczność należy ocenić indywidualnie i roztropnie, bowiem ewentualna pomyłka może kosztować nas niezręczną sytuację. 

Masowe życzenie bożonarodzeniowe

Chcąc złożyć życzenia ogromnej liczbie pracowników, klientów czy partnerów biznesowych nie mamy innego wyjścia – musimy skorzystać z nowoczesnych dóbr technologicznych XXI wieku. Idąc tym tropem najczęściej wykorzystuje się skrzynki mailowe osób zainteresowanych. Tego typu forma komunikacji pozwala na ujednolicenie tworzonego przekazu, dzięki czemu w łatwy i przystępny sposób dotrzemy do szerokiego grona odbiorców. Trzeba przy tym pamiętać, aby szata graficzna dołączona do życzeń w dalszym ciągu kojarzyła się z naszą marką. Oczywiście, w pełni dozwolona jest zmiana tła (na świąteczne), jednak czcionka nie powinna odbiegać od tej używanej w poprzednich projektach.

Czego więc życzyć? Poniżej przedstawiamy kilka uniwersalnych przykładów:

Radosnych i spokojnych, 
pełnych ciepła i nadziei
Świąt Bożego Narodzenia,
wszelkiej pomyślności,
osiągnięcia sukcesów, cierpliwości 
i wytrwałości w realizacji planów
oraz dalszej owocnej współpracy
w nadchodzącym Roku.

———————————————

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
oraz zbliżającego się Nowego Roku
pragniemy serdecznie podziękować
za dotychczasową współpracę
 oraz złożyć Naszym 
Klientom, Przyjaciołom i Sympatykom
moc gorących życzeń, zdrowia,
szczęścia i wszelkiej pomyślności.

——————————————

Szczęścia, co radość daje,
miłości, co niesie pokój,
zdrowia, co rodzi wytrwałość,
wiary, co nadzieję prowadzi,
dni wypełnionych do końca,
nowych wschodów słońca
i niech więcej takich rzeczy
Nowy Rok Wam użyczy.

——————————————

Świąt białych, pachnących choinką,
skrzypiących śniegiem pod butami,
spędzonych w ciepłej, 
rodzinnej atmosferze,
pełnych niespodziewanych prezentów.
Świąt dających radość i odpoczynek,
oraz nadzieję na Nowy Rok,
żeby był jeszcze lepszy niż ten,
co właśnie mija