Ile odkładać z pensji? Buduj oszczędności

Są jak swoista poduszka bezpieczeństwa. Ich budowanie przysparza mnóstwo trudności i wyrzeczeń, choć po przezwyciężeniu „ostrego cienia mgły” przychodzi wszechogarniająca satysfakcja i zadowolenie. O czym mowa? O oszczędnościach! Ile odkładać z pensji – buduj oszczędności. W obecnym czasie (koronawirusa) raczej nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać, że są one potrzebne, jak jeszcze nigdy wcześniej.

Dopiero okresy kryzysów udowadniają, jak wielkie problemy mamy z regularnym tworzeniem oszczędności. Ludzkość, nawet mimo tego, że nigdy nie była bogatsza niż obecnie (jako ogół), nie myśli o „czarnych godzinach”. Zwiększając swoje zarobki, zwiększamy też wydatki. Najbardziej rozwinięte społeczeństwa świata ogarnął szeroko rozumiany konsumpcjonizm. Chcemy posiadać coraz więcej, więcej i więcej. Gdzie w tym wszystkim sens i logika?

Zasada 50 – 30 – 20

Jedna ze złotych myśli ekonomicznych podpowiada, że powinniśmy funkcjonować według schematu:

50/30/20

Co kryje się za tymi zagadkowymi liczbami? Mówią one o tym, że:

  • 50 % pensji przeznaczamy na podstawowe potrzeby;
  • 30 % na rozrywkę i relaks;
  • 20 % na powiększanie oszczędności lub zmniejszanie długów;

Choć pozornie wydaje się to łatwe, w rzeczywistości oznacza konieczność zmierzenia się z wieloma przeciwnościami losu. Ile odkładać z pensji – buduj oszczędności. Trudno wyobrazić sobie, że zaledwie 50% minimalnego wynagrodzenia (obecnie 2600 złotych brutto) wystarczy na pokrycie wszystkich najpilniejszych kosztów utrzymania i egzystencji. Niestety, rozprzestrzeniająca się inflacja daje się we znaki wszystkim i trudno przypuszczać, by polskie społeczeństwo jej nie odczuwało.

W zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji znajdują się Ci, którzy zarabiają więcej. Ich oszczędności z miesiąca na miesiąc mogą się powiększać, a przy okazji generować dodatkowe zyski. Mowa tutaj o lokatach. Dla przykładu – oszczędzając 200 złotych miesięcznie przez 25 lat na naszym koncie oszczędnościowym znajdzie się ponad 89 tysięcy złotych, z czego 60 tysięcy będzie stanowiło nasz wkład własny. Musisz przyznać, że 29 tysięcy zarobku bez specjalnego wysiłku to godny deal, prawda?

Fundusz bezpieczeństwa

Są to pieniądze na wyciągnięcie ręki. Mamy prawo z nich skorzystać w najtrudniejszych momentach. A tych – jak wiadomo – na przestrzeni naszego całego życia może być naprawdę sporo. Niespodziewana choroba czy zwolnienie z pracy – to na pewno sytuacje, w których „fundusz bezpieczeństwa” sprawdzi się idealnie. Mając tego typu zabezpieczenie, gwarantujemy, że będziesz spokojniej zasypiał. Zakłada się, że na koncie oszczędnościowym powinniśmy mieć odłożone tyle gotówki, ile potrzeba nam do spokojnej egzystencji przez okres 3 – 12 miesięcy. Jeśli więc, aby przeżyć, potrzebujesz 2 tysięcy złotych miesięcznie, odłóż 6 – 24 tysięcy. Niewątpliwym plusem takiego rozwiązania jest fakt, że tylko raz musisz odłożyć taką sumę. 

Zaplanowane wydatki

Każdy z Nas od czasu do czasu dokonuje poważniejszego zakupu angażując do jego realizacji większe kwoty. Z reguły planujemy to z większym wyprzedzeniem. Warto mieć czas na uzbieranie całej kwoty. Podziel potrzebną kwotę przez liczbę miesięcy pozostałych do płatności. Już wiesz, ile odkładać miesięcznie.

  • Samochód o wartości 36 000 za 24 miesiące – 1500 złotych/miesiąc
  • Wyjazd wakacyjny o wartości 3000 za 12 miesięcy – 250 złotych/miesiąc

Jak widać, odkładanie mniejszych bądź większych kwot to nieodzowny element naszego ekonomicznego życia. Niektórym przychodzi to łatwiej, niektórym trudniej. Mimo wszystko, nie warto popadać w wir nieograniczonego konsumpcjonizmu, bowiem nigdy nie wiadomo, kiedy wcześniej zgromadzone oszczędności uratują nam życie. 

Wakacyjne 1000+. Dla kogo i na jakich zasadach?

Wakacyjne 1000+ - dla kogo i na jakich zasadach?

Wakacyjne 1000+ – dla kogo i na jakich zasadach? Tegoroczne wakacje zgodnie przez wszystkich zapowiadane są jako te wyjątkowe. Nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale i z powodów ekonomicznych. Polski rząd szykuje bowiem wprowadzenie specjalnego bonu turystycznego opiewającego na kwotę 1000 złotych. Kto będzie mógł ubiegać się o tego typu dofinansowanie? Z jakich środków zostanie ono pokryte? Jakie jest główne założenie programu? Przyjrzeliśmy się sprawie głębiej i odpowiedzieliśmy na mniej lub bardziej nurtujące pytania.

Choć pandemia spowodowana koronawirusem powoli zaczyna odpuszczać, a gospodarka powoli wraca do wcześniejszej normalności, to niestety, jej skutki są i będą widoczne co najmniej przez kilka najbliższych lat. Restauracje, bary, hotele, salony kosmetyczne, zakłady fryzjerskie, sklepy – kryzys dotkną wszystkich, bez wyjątków. Szczególnie poszkodowana może czuć się branża turystyczna, bo trudno przypuszczać, by Polacy decydowali się w tym sezonie na dalekie i kosztowne wakacje zagraniczne. Chcąc temu zaradzić, polskie władzy wpadły na pomysł dofinansowywania turystycznych doznań. Ma to uratować wiele gałęzi branży turystycznej. Wstępnie mówi się o tym, że ma z niego skorzystać nawet 7 milionów Polaków. Wakacyjne 1000+ – dla kogo i na jakich zasadach?

Wysokość bonu turystycznego

1000 złotych – właśnie taka kwota ma przypaść na jednego pracownika z tytułu wspomnianego bonu turystycznego. Z tego 90% (900 złotych) ma pokryć państwo. Brakujące 10% (100 złotych) ewentualnie dołoży nasz pracodawca. Warto przy tym zaznaczyć, że jest to projekt, który w dalszym ciągu jest konsultowany (przede wszystkim z pracodawcami). Nieoficjalnie mówi się, że niektórych przedsiębiorców nie stać na dodatkowe koszty.

Dla kogo 1000+?

1000+ wykorzystać mogą tylko osoby zatrudnione na umowę o pracę. Ich zarobki nie mogą przekraczać 4000 złotych brutto miesięcznie. Mimo tego, że wiele środowisk zachwala pomysł rządu, w tym przypadku wydaje się on druzgocąco krzywdzący dla pracowników wykonujących swoje zawodowe obowiązki na podstawie umów cywilnoprawnych lub samozatrudnionych. Z programu wykluczono również rencistów i emerytów.

Warunki, jakie należy spełnić

Procedura z założenia ma być jasna i przejrzysta. Aby móc ubiegać się o dofinansowanie, należy: 

  • posiadać polskie obywatelstwo;
  • umowę o pracę;
  • zarabiać nie więcej niż 4000 złotych brutto miesięcznie;

Ponadto, pracodawca może, ale NIE MUSI godzić się na wspomniane wcześniej dołożenie brakujących 100 złotych. Tym samym to właśnie od woli naszego „chlebodawcy” zależy, czy nasze wakacje w tym roku znacząco nie uszczuplą naszego portfela. Oczywiście, dalej nie wszystko jest wiadome, a ostateczne zasady bonu do jego ostatecznego wejścia w życie mogą się jeszcze kilkakrotnie zmienić.

Zamysł

Podstawowym założeniem 1000+ przygotowywanego przez rząd jest wsparcie POLSKIEJ branży turystycznej. Ma im to zrekompensować straty, jakie ponieśli w wyniku pandemii. Dlatego też środki z dofinansowania można wykorzystać na usługi znajdujące się na terenie naszego kraju. Można w to włączyć hotele, pensjonaty czy biura podróży oferujące wakacje w Polsce. Jeśli marzysz o zagranicznych wakacjach, całość musisz sfinansować z „własnej kieszeni”, a więc tak, jak to było do tej pory.

Jak otrzymać bon?

Na to pytanie jeszcze nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Nieoficjalnie, mówi się o kartach przedpłaconych (prepaid) lub aplikacji uprzednio zasilonej odpowiednią sumą pieniędzy. O to, aby każdy pracownik, któremu przysługuje dofinansowanie miał dostęp do środków, ma odpowiadać jego pracodawca. Jak widać, wiemy tyle, że nie wiemy nic. Mamy tylko nadzieję, że nasi włodarze dojdą do pełnego konsensusu jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. W końcu każdy z Nas chciałby dostać dodatkowe 1000 złotych na zasłużony wypoczynek, prawda?

Sprzedaż bonu

Powstanie „czarnego rynku” nawet dla największych cwaniaczków nie będzie możliwe! Przewidziane jest jednak przekazanie bonu na inną osobę znajdującą się w obrębie najbliższej rodziny. Oficjalna wymiana bonu na gotówkę również nie będzie miała prawa się zdarzyć.

Jego ważność

Bon będzie można wykorzystać w ciągu 2 następnych lat. Zrealizujemy go zarówno jednorazowo (na większy wakacyjny wyjazd), jak i wielokrotnie, np. wyjeżdżając tylko na weekendy.

InWork w Forum Przedsiębiorczości
  • Rekrutacja hybrydowa – dlaczego to innowacyjne rozwiązanie jest idealne dla pracodawców?
  • Z jakich powodów powinniśmy stawiać na polskich pracowników?
  • Jak trudno o sumiennych i dobrze wykwalifikowanych pracowników na dzisiejszym rynku pracy?

Na te i bardziej szczegółowe pytania znajdziecie odpowiedź w artykule. Znajdziecie go w najnowszym wydaniu Forum przedsiębiorczości, w dzisiejszej Gazecie Wyborczej. Odpowiadał Sebastian Zelek, Prezes Agencji Pracy InWork.

InWork w Forum Przedsiębiorczości

Część organizacji postawiła na pozyskiwanie osób zza granicy, jednak według nas nie jest to dobre wyjście z sytuacji. Przy zatrudnieniu obcokrajowca pracodawca musi zapewnić mu dojazd do pracy, zakwaterowanie, zagospodarowanie czasu wolnego. Istnieje też wysokie ryzyko odejścia z pracy takiej osoby z powodu powrotu do swojego kraju czy uzyskania minimalnie wyższego wynagrodzenia w innym zakładzie. Dlatego w naszej firmie stawiamy na polskich pracowników – powiedział Prezes InWork w Forum Przedsiębiorczości. Podkreśla tym samym pewnego rodzaju wyjątkowość agencji InWork na tle konkurencji branży HR.

Rekrutują w całej Polsce

Choć siedziba firmy mieści się w województwie śląskim, w Dąbrowie Górniczej, to dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych metod online zespół rekruterów jest w stanie znaleźć pracowników dla każdej firmy, niezależnie od jej lokalizacji. Inwork zatrudnia i oddelegowuje do swoich klientów miesięcznie ponad 700 pracowników tymczasowych wyłącznie z Polski. W zeszłym roku w sumie zatrudniliśmy ponad 3 500 pracowników tymczasowych. Większość z nich związała się z naszymi klientami na stałe – przekonuje Sebastian Zelek.

Jakie są jeszcze inne powody, aby zacząć budować swoją kadrę przy pomocy doświadczonych specjalistów, jakich bez wątpienia posiada InWork? Jeszcze raz zachęcamy do zapoznania się z potężną dawką wiedzy, jaką Prezes InWork “sprzedał” w Forum Przedsiębiorczości (strona trzecia).

WEJDŹ I ZOBACZ ARTYKUŁ

Horoskop pracowniczy na 25-31 maja

Horoskop pracowniczy na 25-31 maja

Awans, zwolnienie, a może stabilizacja – co czeka Cię w najbliższym tygodniu w pracy? Sprawdź i przekonaj się! Horoskop pracowniczy na 25-31 maja

Wodnik (20.01-18.02) 

Możesz spodziewać się wielu nowych wyzwań. Jeśli do tej pory narzekałeś na nudę, od tej pory będziesz zadowolony. Nie zniechęcaj się do początkowych porażek. Każde nowe przedsięwzięcie wymaga odpowiedniej uwagi i czasu na pełną realizację.

Ryby (19.02-20.03)

Najbliższe dni raczej nie przyniosą żadnych istotniejszych zmian w Twojej pracy. Czasami nudna stabilizacja wydaje się lepszym rozwiązaniem niż burzliwe rewolucje. Nie załamuj rąk i nie popadaj w depresję, doceń ten czas spokoju!

Baran (21.03-19.04) 

Ten tydzień przeznacz na wzmocnienie swojej pozycji wewnętrznej w firmie/organizacji. Nawet, jeśli wydaje Ci się, że nic sensownego się nie dzieje, to każda godzina odpowiednio wykorzystana może wpływać na Twoją przyszłość.

Byk (20.04-22.05) 

Horoskop pracowniczy na 25-31 maja podpowiada, że los w końcu przypomni sobie o Tobie! Dostaniesz od niego odpowiednie okazje. Pamiętaj tylko, aby je wykorzystać. W końcu nic samo się nie dzieje, czasami trzeba jeszcze szczęściu pomóc.

Bliźnięta (23.05-21.06) 

Jeśli w ostatnim czasie natłok obowiązków zaczynał Cię dosłownie przytłaczać, teraz ten okres dobiegnie końca. W końcu będziesz mieć chwilę dla siebie. Zbierz myśli i zaplanuj przyszłe przedsięwzięcia. Życie – mimo wszystko – nie lubi stagnacji.

Rak (22.06-22.07) 

Twój sokoli wzrok wypatrzy osoby z najbliższego otoczenia, która robią Ci „pod górkę”. Od tej pory o wiele łatwiej będzie Ci się bronić. Podreperujesz swoją pozycję w firmie, a przy większej determinacji może nawet znacząco poszerzysz swoje wpływy.

Lew (23.07-23.08) 

Istnieje spora szansa na nawiązanie nowych znajomości. Być może nie będą one na lata, ale sprawią, że atmosfera w pracy ulegnie znaczącej poprawie. Od tej pory będziesz chodzić do pracy z uśmiechem na twarzy (o ile nie było już tak wcześniej).

Panna (24.08-22.09) 

Niestety, musisz uważać na pojawiające się konflikty z współpracownikami. Jeśli masz burzliwy charakter – opanuj emocje i myśl chłodno. Emocje nie są zazwyczaj najlepszym doradcą w tego typu sytuacjach.

Waga (23.09-22.10) 

Podobnie jak osoby spod znaku bliźniąt, będziesz mieć chwilę dla siebie i swoich myśli. Wykorzystaj ten czas na odpoczynek tak, aby później nie narzekać, kiedy wrócisz już do natłoku spraw i obowiązków. Umiejętność umiejętnego odpoczynku to wcale nie taka łatwa sztuka, jak się wydaje.

Skorpion (23.10-21.11) 

Jeśli wcześniej napotkałeś na swojej zawodowej drodze problem natury konfliktu z innym pracownikiem, być może w najbliższym tygodniu uda się go zażegnać. Wyciągnij tylko jako pierwszy rękę, a wszystko ułoży się po Twojej myśli. Nie zwlekaj ani chwili dłużej!

Strzelec (22.11-21.12) 

Z jednej strony przytłoczy się natłok obowiązków, a z drugiej…będziesz zadowolony z możliwego rozwoju. Tak czy inaczej, brnij w nowe przedsięwzięcia bez jakiegokolwiek wahania! Twój intelekt pozwoli Ci stworzyć coś tak dobrego, że będziesz później przez dłuższy czas czerpał z tego ogromne profity.

Koziorożec (22.12-19.01) 

Choć najbliższy tydzień sprzyja szczerości, staraj się nie wykorzystywać go w tej sposób. Przesadna szczerość może zaszkodzić Twojej zawodowej pozycji. Czasami warto utrzymać język za zębami. 

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki?

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki?

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki? Mimo stopniowego powrotu do „normalności”, nic już nie będzie takie jak wcześniej. Musimy dostosować się do nowych zasad sanitarno-epidemiologicznych. Oprócz zachowania standardowej 2-metrowej odległości, nie będzie można przyjść na wizytę bez wcześniejszej zapowiedzi.

Czekaliśmy długo, ale w końcu się doczekaliśmy. Od dzisiaj Polacy oficjalnie mogą odwiedzać swoje ulubione zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Aby zapobiec niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19, Ministerstwo Rozwoju zaleca właścicielom tego typu działalności każdorazowo przed rozpoczęciem pracy sprawdzać temperaturę ciała swoim pracownikom, wykorzystując do tego bezkontaktowe termometry. O czym powinni pamiętać jeszcze fryzjerzy?

Dla bezpieczeństwa:

  • Nosić maseczki ochronne (zasłaniające usta i nos), rękawiczki jednorazowe, a w niektórych przypadkach także specjalistyczne gogle i przyłbice 
  • Stosować odzież roboczą, mającą na celu zwiększenie higieniczności danego pracownika 
  • Weryfikować, czy klient jest zdrowy (nie ma objawów choroby) lub nie przebywa na kwarantannie
  • Częstowanie klientów napojami jedynie w jednorazowych opakowaniach
  • Każdorazowo po każdym kliencie dezynfekować urządzenia i meble

Czy na klientach zakładów fryzjerskich również ciążą nakazy i zakazy?

Tak, oczywiście. Klienci korzystające z usług zakładów fryzjerskich również powinni dostosować się do pewnych przepisów. Należą do nich, m.in.:

  • Umawianie wizyt przez telefon lub Internet
  • Zachowywanie bezpiecznej odległość 2 m (na przykład w czasie przechodzenia obok drugiej osoby w salonie) mijając się z innymi osobami w salonie. 
  • Noszenie jednorazowych maseczek ochronnych (zasłaniających usta i noc) i rękawiczek 
  • Dokonywanie płatności kartą w sposób bezkontaktowy (jeśli to możliwe) 

Jeśli dany zakład fryzjerski z powodu zbyt małej przestrzeni nie będzie miał możliwości zapewnienia co najmniej 2-metrowej odległości między poszczególnymi stanowiskami pracy, rekomenduje się użycie plexi. Poza tym, w salonie nie powinno być poczekalni, a więc wszelkiego rodzaju kanapy czy fotele do tego przeznaczone należy usunąć.

Salony kosmetyczne

Jakie zasady u fryzjera i kosmetyczki? W przypadku salonów kosmetycznych – tak samo jak zakładów fryzjerskich – wymagany jest przynajmniej 2-metrowy dystans między pracownikami i klientami (red. pracownik od pracownika, klient od klienta). Oczywiście, jeśli jest to niemożliwe, zaleca się zainstalowanie ekranów ochronnych między stanowiskami pracy.

Aby maksymalnie minimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa, pracownicy salonów kosmetycznych powinni:

  • Stosować strój ochronny przeznaczony do określonego zabiegu (jednorazowy lub wielorazowy prany w min. 60 stopniach C) 
  • Nosić maseczkę ochronną (zasłaniającą usta i nos) lub przyłbicę
  • Obowiązkowo mieć na dłoniach rękawiczki w czasie wykonywania konkretnego zabiegu (dodatkowo zmieniać je każdorazowo po wykonaniu usługi, jeśli jest to możliwe)

Salony fryzjerskie i kosmetyczne otwarte. Jakie nowe zasady? Nie należy też serwować klientom napojów ciepłych. Te zimne możliwe są tylko w sytuacji, jeśli zostaną podane w jednorazowych kubkach (najlepiej woda z dystrybutora).

Otwarcie branży beaty to z całą pewnością dobra informacja nie tylko dla klientów, ale też dla ich właścicieli. Od dawna było słychać – szczególnie w przekazach medialnych – że całkowite zamknięcie tego typu firm prowadzi do szybko postępującego bankructwa. W końcu, po głośnych i stanowczych protestach, polskie władze poszły – jak to się mówi – po rozum do głowy. Zezwolono na ich otwarcie. Czy nie sprawi to, że wirus znów przybierze na sile? Tego nie wie nikt, ale jedno jest pewne – Polacy muszą mieć możliwość zarabiania, bo inaczej znajdą się w tak dramatycznej sytuacji ekonomicznej.

Jakie są zasady pracy tymczasowej?

Jakie są zasady pracy tymczasowej?

Polskie firmy zrozumiały, że pracownik tymczasowy nie jest gorszy od tego stałego. Jakie są zasady pracy tymczasowej? Decydując się na formę zatrudnienia tymczasowego, zyskujemy m.in. elastyczność zatrudnienia – szczególnie potrzebną we wzmożonym okresie pracy czy możliwość lepszego poznania pracownika (jeszcze zanim zdecydujemy się zatrudnić go na stałe). Plusy można dwoić i troić, jednak dla przejrzystości skupmy się na tych – naszym zdaniem – najistotniejszych.

Umowa pracownika tymczasowego

Forma zatrudnienia tymczasowego to nie tylko umowy cywilnoprawne, ale też umowy o pracę. Jaki są zasady pracy tymczasowej? Umowa o pracę tymczasową angażuje pracodawcę i pracownika – tak samo jak w przypadku pracowników stałych. Delikatną różnicę można dostrzec w trzecim podmiocie umowy, jaką jest agencja pracy tymczasowej. Dzięki temu przedsiębiorca potrzebujący pracowników nie musi później zaprzątać sobie głowy skomplikowanymi mechanizmami polityki administracyjno-kadrowej. Jej prawa i obowiązki całkowicie leżą po stronie agencji pracy. Jeśli umowa z pracownikiem została zawarta na okres dłuższy niż dwa tygodnie, minimalny okres jej wypowiedzenia wynosi tydzień. Ponadto, każdemu pracownikowi za każdy przepracowany miesiąc przysługują dwa dni urlopu. 

Wynagrodzenie pracownika

Często spotykamy się z pytaniem ze strony klienta: „ile powinienem im dać?”. My – rzecz jasna – zawsze chcemy, aby nasi pracownicy zarabiali jak najwięcej, jednak granice płacowe powinny być ustalone tak, aby żadna ze stron nie czuła się pokrzywdzona. Jak to zwykło się mawiać…aby wilk był syty i owca cała. Z pewnego rodzaju pomocą przychodzi też tu prawo, a konkretnie minimalna stawka określona w Ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Jak zapewne domyślacie się, dotyczy ona też pracowników tymczasowych. I tak mamy: 

  • 2600 złotych brutto/miesiąc
  • 17 złotych brutto/godzina

Być może ktoś powie, że są to niesatysfakcjonujące stawki. Być może ktoś powie, że za taką stawkę nie opłaca się nawet wychodzić z domu. Oczywiście, każdy ma do tego prawo. Dlatego trzeba pamiętać, że jeszcze kilka lat temu Polacy nawet nie mogli marzyć o tak wysokiej stawce minimalnej. Dla przypomnienia, na przestrzeni ostatnich lat tak się zmieniała:

STAWKAROKRÓŻNICA
13172010 
13862011+69
15002012+114
16002013+100
16802014+80
17502015+70
18502016+100
20002017+150
21002018+100
22502019+150
26002020+350

Równe prawa

Bez wątpienia, że każdy pracownik tymczasowy powinien pracować za minimalną stawkę. Wręcz przeciwnie, ponieważ polskie prawo gwarantuje traktowanie pracowników tymczasowych na równo z pracownikami stałymi. Jeszcze bardziej można zobrazować to, posługując się praktycznym przykładem:

Pan Kazio od dwóch lat pracuje w zakładzie produkcyjnym. Załóżmy, że firma w okresie wakacyjnym potrzebuje dodatkowych rąk do pracy, szef Pana Kazia decyduje się na zatrudnienie dla niego pomocnika na okres trzech miesięcy. Załóżmy, że Pan Kazio zarabia 2900 złotych brutto miesięcznie. Niewątpliwie nowemu pracownikowi (tymczasowemu) przysługuje takie samo wynagrodzenie, bowiem wraz z Panem Kaziem będą wykonywali tę samą pracę.

Ostateczna wysokość wynagrodzenia ustalana jest na podstawie porozumienia pracodawcy z agencją pracy. Mogą na nią mieć wpływ takie aspekty, jak:

  • wielkość i rozpoznawalność firmy
  • stawki proponowane na tym samym stanowisku
  • lokalizacja
  • godziny pracy (dzienne lub nocne)
  • preferowane doświadczenie pracownika

Niestety, ze względu na fakt zaniżania stawki, wielokrotnie musieliśmy odmówić przyjęcia zlecenia. Każdy, kto oczekuje sumiennego i kompetentnego pracownika, bez wątpienia powinien liczyć się z kosztami, jakie w związku z jego zatrudnieniem musi ponieść. Oferowanie zbyt niskiej stawki godzinowej lub miesięcznej stoi w opozycji do wymiernych korzyści. Nie dość, że zrekrutowanie odpowiedniego pracownika może być niewykonalne, to jeszcze istnieje spore ryzyko, że dany pracownik – już po zatrudnieniu – nie zagwarantuje pokładanych w nim nadziei.

Pracownicy tymczasowi – dla kogo to dobre rozwiązanie?

Choć tego typu forma zatrudnienia niesie za sobą wiele korzyści, to jednak nie wszystkie przedsiębiorstwa powinny z niej korzystać. Jakie są zasady pracy tymczasowej? Pewnego rodzaju ograniczeniem może być tu prawo, bowiem zabrania się zatrudniania pracowników tymczasowych na stanowiska zwiększonego ryzyka – prace w budownictwie, na wysokościach czy w szczelnie zamkniętych przestrzeniach. Gdzie zatem pracownicy tymczasowi sprawdzą się najlepiej? Przede wszystkim są to firmy kurierskie, produkcyjne czy gastronomiczno-hotelarskie. W związku z tym, że od wielu lat chętnie korzystają z tej formy zatrudnienia, nie muszą martwić się o dodatkowe ręce do pracy przy okazji wzmożonego popytu na ich produkty czy usługi.

Dla kogo jeszcze jest to dobre rozwiązanie? Chociaż pracodawcy szukają kogoś na stałe, to w pierwszej kolejności mogą ostrożnie przyjrzeć się umiejętnościom pracownika. Nie dość, że nie będą oni angażować swojej energii i uwagi w proces rekrutacji, to jeszcze zapomną  o całej obsłudze administracyjno-kadrowej.

otarcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich

Brak zabiegów pielęgnacyjnych czy choćby zwykłego strzyżenia włosów to dzisiaj nie problem lokalny, regionalny, ogólnopolski, a światowy. Im dłużej przeciągają się rygorystyczne restrykcje spowodowane rozprzestrzeniającym się koronawirusem, tym więcej pada pytań. Kiedy otwarcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich? Jak długo musimy jeszcze na to czekać?

Bezpieczeństwo i rozwaga

Śmiercionośna pandemia spowodowała, że w połowie marca praktycznie z dnia na dzień życie społeczne kompletnie zamarło. Wszystko po to, aby do minimum ograniczyć ryzyko niekontrolowanego przyrostu zgonów i zakażeń. Zamknięto m.in. szkoły, zakłady kosmetyczne i fryzjerskie, galerie handlowe, restauracje, kina. W pewnym momencie zakazano nawet wychodzenia z domu bez konkretnej pierwszorzędnej potrzeby. Teraz, kiedy – przynajmniej według rządu – krzywa nowych zakażeń w Polsce wyhamowała, krok po kroku luzuje się obostrzenia.

Otwarcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich

Zarówno otwarcie salonów fryzjerskich, jak i usług kosmetycznych, przewidziane jest na kolejny etap. On możliwy jest najwcześniej za dwa tygodnie – zapowiedział Michał Dworczyk szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Oznacza to, że zarówno salony kosmetyczne, jak i fryzjerskie, będą mogły wrócić do pracy najwcześniej w połowie maja. Terminy kolejnych etapów “odmrażania” gospodarki zależą od przyrostu zachorowań. Ten z kolei przekłada się na wolne łóżka w szpitalach. Nie trzeba być specjalnie dociekliwym, aby wiedzieć, że wszelkiego typu restrykcje wprowadza się po to, aby uniknąć scenariusza hiszpańskiego czy włoskiego, gdzie tamtejsze służby zdrowia nie były w stanie pomagać wszystkim zakażonym i niektórych dosłownie skazywały na pewną śmierć.

Zasiłek opiekuńczy przedłużony

Mimo tego, że oficjalnie od 6 maja przedszkola i żłobki mogą zostać otwarte, to jednak nie wszystkie samorządy się na to zdecydują. Większość tego typu placówek wręcz nie wyobraża sobie funkcjonowania w obecnym zagrożeniu epidemiologicznym, dlatego prawo do zasiłku opiekuńczego dla rodziców zostało przedłużone do 24 maja. Według komunikatu opublikowanego na stronie ZUS-u, aby móc obiegać się o świadczenia, należy spełnić dwa warunki:

  • Być objętym ubezpieczeniem chorobowym
  • Opiekować się dzieckiem do 8. roku życia

Zakończenie zasiłku opiekuńczego 

24 maja – wtedy prawdopodobnie zakończy się żywotność świadczenia sponsorowanego przez państwo. Nie od dzisiaj wiadomo, że żaden budżet nie jest z gumy. Bieżące przedłużenie programu prawdopodobnie będzie kosztować dodatkowe 2,84 mld złotych. Władze państwowe zatem nie myślą już tylko o zdrowiu i życiu swoich obywateli, ale też ratowaniu publicznych finansów. Otwarcie przedszkoli i żłobków ma zamknąć możliwość pobierania zasiłku opiekuńczego. 

Agencja pracy oszukuje – to mit!

agencja pracy oszukuje - to mit!

Agencja pracy oszukuje – to mit! Tak długo, jak istnieją, tak długo istnieją też wręcz niewiarygodne historie. Z reguły opinia o ich działalności nie jest zbyt pochlebna, jednak czy słuszna i prawdziwa? Poniżej przedstawiliśmy kilka najbardziej rozpowszechnionych fałszów, jakie na co dzień funkcjonują w świadomości ludzi rynku pracy.

Mit: Agencja Pracy zajmuje część pensji pracownika

Każdy klient, który decyduje się na „zatrudnienie” pracownika tymczasowego ponosi wszystkie koszty związane z jego pracą. Oprócz pensji, są to też opłaty wynikające z umowy zawartej z agencją pracy. Trzeba przy tym jednoznacznie podkreślić, że zarobek wspomnianej agencji nigdy nie jest podbierany z wynagrodzenia pracownika tymczasowego. Agencje pracy ceny za swoje usługi ustalają jeszcze przed rozpoczęciem procesu rekrutacyjnego. Dzięki temu pracownicy mogą mieć 100 – procentową pewność, że ich wynagrodzenia na tej transakcji w żadnym stopniu nie ucierpią.

Agencja pracy oszukuje – to mit! Wiele tworzą Internetowi frustraci

Dla jednych jest to oczywiste, dla innych – niestety nie. Agencja pracy oszukuje – to mit! W Internecie aż roi się od opinii, że agencje pracy to zwykli pospolici złodzieje. Rzekomo wykorzystują ciężką pracę pracowników dla swojego egoistycznego zarobku. Często są to też opinie ludzi, którzy albo nie mieli żadnej styczności z tego typu formą zatrudnienia, albo nie posiadają wystarczającej wiedzy w tym temacie. Mimo wszystko, należy walczyć z tego typu bezpodstawnymi oskarżeniami. Tym bardziej w dobie szerzącej się internetowej dezinformacji.

Mit: Agencja Pracy nie płaci w terminie

Jest to nieprawda! Dlaczego? Ano dlatego, że wszystkie agencje pracy są skrupulatnie kontrolowane przez pokaźną liczbę instytucji państwowych. Ich codziennym zadaniem jest ochrona pracowników przed nieuczciwymi praktykami, przez co w rzeczywistości są one (niewłaściwe praktyki) NIEMOŻLIWE. Trudno przypuszczać, by jakakolwiek agencja pracy ryzykowała krótkotrwały nielegalny zysk mając na uwadze późniejsze o wiele bardziej kosztowne kary. Co więcej, wypłata wynagrodzeń w terminie jest bezpieczniejsza w przypadku agencji pracy. Tradycyjny pracodawca nie ma nad sobą aż tylu instytucji kontrolujących.

Mit: Pracownik tymczasowy to „zapchaj dziura”

Choć pracownik tymczasowy nie bez przyczyny od razu kojarzy się z tymczasowością (ze względu na nazwę), to w praktyce wcale nie musi tak to wyglądać. Przepisy prawne jasno nakazują, że tego typu pracownik może pracować w jednym zakładzie pracy maksymalnie przez 18 miesięcy w okresie następnych 36 miesięcy. Mimo tego, nikt nie zabrania pracodawcy „przejąć” po tych okresie pracownika i zatrudnić go u siebie na stałe. Jest to bardzo częsta praktyka szczególnie w przypadku osób, które sprawdziły się w charakterze wykonywanej pracy i pracodawca jest z nich zadowolony.

Mit: Praca tymczasowa to tylko umowy śmieciowe

Agencje pracy tymczasowej pozyskują pracowników tymczasowych za pomocą umów, jakie bez wątpienia są zgodne z obecnie panującymi przepisami prawa. Z reguły brane są pod uwagę dwie możliwości – umowa o pracę i umowa zlecenie. Od obu tych umów pobierane są podatki, a także ewentualne składki ZUS. Każdemu, kto zatrudniony jest na umowie o pracę, przysługuje standardowy urlop wypoczynkowy, dodatek za nadgodziny czy umowny okres wypowiedzenia. W sytuacji, kiedy dany pracodawca zrezygnuje z pracownika tymczasowego, pracownik ten prawdopodobnie nie zostanie „na lodzie”. Jeśli się sprawdził i systematycznie wykonywał swoje obowiązki, agencja pracy z całą pewnością będzie w stanie zaproponować mu inne miejsce pracy. Pokazuje to, że pracownicy zatrudnieni przez agencje pracy znajdują się w dość uprzywilejowanej sytuacji w przeciwieństwie do osób poszukujących pracy na własną rękę.

Mit: praca tymczasowa to tylko praca fizyczna

Na szczęście nie jest to prawdą. Wiele instytucji i przedsiębiorców od czasu do czasu potrzebuje dodatkowych umysłów w swoich wygodnych biurach. Możliwości w tym zakresie są dość obszerne. Wspomnieć tutaj można by chociaż o branży logistycznej, spedycyjnej, telefonicznej obsłudze klienta, administracji biurowej czy sprzedaży. Praca tymczasowa ma też w swojej szerokiej ofercie doskonałe propozycje dla studentów, chcących łączyć pracę ze studiami. Jako przykłady mogą posłużyć tutaj koncerty muzyczne, targi czy masowe wydarzenia sportowe. Pamiętajmy – praca tymczasowa charakteryzuje się jedynie okresem trwania (maksymalnie 18 miesięcy), a nie rodzajem. 

Jak zarabiać w domu w czasie pandemii?

Jak zarabiać w domu w czasie pandemii?

1 400000, a niektórzy eksperci prognozują nawet ponad 2 000000 – tyle pracowników może zostać bez pracy w Polsce przez koronawirusa. Jak zarabiać w domu w czasie pandemii?

Kryzys

Coraz więcej zarażonych wirusem Covid-19, obowiązkowe kwarantanny, zamknięcie zewnętrznych granic, wielkopowierzchniowych galerii handlowych czy stacjonarnych restauracji sprawiło, że rynek pracy z rynku pracownika zamienił się w rynek pracodawcy. Przykładami są takie branże, jak: gastronomia (300 tysięcy osób), turystyka i transport (700 tysięcy) oraz kultura i rozrywka (150 tysięcy). W wyjątkowo problematycznej sytuacji znalazło się prawie 4 miliony ludzi prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub pracujących na tzw. umowach śmieciowych. Ich zawodowe poczynania nie są ochronione prawem pracy, przez co ewentualne zawieszenie działalności wiąże się automatycznie z całkowitą utratą dochodów.

Problemy studentów

Kryzys – nie boimy użyć się tego słowa – dotknął też uczniów i studentów, dorabiających sobie w wolnym czasie. Niestety, obecnie nikt nie szuka hostess czy statystów na plany zdjęciowe. Różnego rodzaju targi, eventy czy plany zdjęciowe z oczywistych względów zostały przesunięte lub odwołane. 

Jak w takim razie przetrwać ten trudny czas? Poniżej zaproponujemy Wam kilka szybkich i prostych rozwiązań na podreperowanie domowych budżetów. Może nie sprawią one, że z dnia na dzień zostaniesz milionerem, ale na pewno pomogą Ci przetrwać ten trudny czas pandemii.

Jak zarabiać w domu czasie pandemii? Zapchana szafa

Ten sposób jest dostępny praktycznie dla wszystkich. W czasie izolacji od świata zewnętrznego wielu narzeka na znużenie, dlatego to idealna okazja, aby „przewietrzyć” trochę szafę i zrezygnować z niepotrzebnych rzeczy. Najlepszym narzędziem do sfinalizowania tej transakcji będzie niewątpliwie Internet. OLX czy Allegro każdego dnia odwiedzają miliony internautów, a część z nich na pewno będzie zainteresowana Twoją propozycją. Oprócz ubrań, których w przeważającej części nawet ani razu nie założyłeś/założyłaś, możesz też sprzedać inne dobra. Sprzęt elektroniczny, niepotrzebne umeblowanie, zabawki, płyty, instrumenty – wachlarz możliwości jest nieograniczony. Nawet, jeśli za jedną sprzedaną rzecz zarobisz kilkanaście złotych, to i tak jest to lepsze niż bezczynne siedzenie i narzekanie na swój niefortunny los. Aby Twoje oferty cieszyły się sporym zainteresowaniem, nie zapomnij o ich odpowiedniej ekspozycji. Wyraźne, dobrze doświetlone zdjęcie produktu to absolutna podstawa. Większość ludzi jest wzrokowcami. Na pewno nie zaszkodzi też umieszczenie apetycznego opisu.

Domowa restauracja

Podczas pandemii możesz zająć się gotowaniem i sprzedawać je swoim sąsiadom. Nietrudno wyobrazić sobie, że obecnie jest wiele osób, które nie lubią lub nie potrafią gotować. Z dnia na dzień zostały one zamknięte w swoich domach, a ich ulubione restauracje przestały działać nawet z opcją dostawy (zdarzają się i takie). Jeśli dobrze gotujesz albo wcześniej zajmowałeś/zajmowałaś się tym zawodowo, zastanów się nad opcją zaproponowania najbliższej okolicy własnego autorstwa obiadów. Takie ogłoszenia możesz zamieszczać na forach osiedlowych czy grupach sąsiedzkich na Facebooku. Pamiętaj przy tym, że aby świadczyć tego typu usługę, konieczne jest posiadanie książeczki sanepidowskiej.

Sprzedaż wiedzy online

Swoje umiejętności możesz sprzedawać też online. Dla przykładu, możesz prowadzić korepetycje dla uczniów zamkniętych w domach. Uczniowie uczą się obecnie w trybie zdalnym, co jeszcze bardziej utrudnia im przyswojenie wiedzy z przedmiotów, z którymi po prostu sobie nie radzą. Natomiast wielu rodziców nie ma umiejętności pedagogicznych, a w przypadku materiału starszych klas, po prostu nie ma odpowiedniej wiedzy, by pomagać swoich dzieciom. Masz odpowiednią wiedzę z matematyki, biologii, polskiego czy jakiegokolwiek innego przedmiotu? Wystaw swoje ogłoszenie na grupie z korepetycjami. Najczęściej spotykane ceny to 30 – 40 złotych za godzinę korepetycji przez Skype czy inny komunikator. Publikując ogłoszenie, opisz koniecznie swoje doświadczenie w nauczaniu oraz wykształcenie. Jeśli masz taką możliwość, dodaj również referencje od swoich uczniów lub ich rodziców.

Inne umiejętności online

Nauczanie online to nie tylko najmłodsi odbiorcy i szkolne przedmioty. Wiele osób nie chce spędzać całych dni siedząc na kanapie i oglądając Netflixa. Niektórzy chcą w sposób produktywny wykorzystać wolny czas i nauczyć się nowych umiejętności. Jeśli:
– znasz język obcy
– potrafisz grać na jakimś instrumencie muzycznym
– umiesz szyć ubrania
– jesteś trenerem personalnym
Jak zarabiać w domu w czasie pandemii? Internet w połączeniu z Twoimi umiejętnościami to idealne pole manewru dla Ciebie! Przy odrobinie chęci i inwencji twórczej może się okazać, że z poziomu domowego zacisza będziesz w stanie osiągać 100 – 200 złotych dziennie na czysto. Dodatkowym plusem jest fakt, że narzędzia online dają możliwość przyjmowania klientów w jednym czasie. Dla przykładu, możesz prowadzić trening dla kilku osób jednocześnie. To sprawi, że za jedną kilkudziesięciominutową sesję zarobisz kilkakrotnie. 

Branże potrzebujące pracowników

Choć pandemia koronawirusa istotnie zdławiła rynek pracy, to wciąż funkcjonują branże poszukujące pracowników. Hurtownie, sklepy spożywcze – to jedne z niewielu punktów handlowych, które nie zostały dotknięte śmiercionośnym wirusem. Ponadto, część punktów handlowych – za przyzwoleniem rządu – wydłużyła godziny pracy, przez co potrzebują one dodatkowych rąk do pracy. 

Branża logistyczna

Wydaje się, że jeszcze większe oblężenie przeżywają firmy logistyczne, a konkretniej te kurierskie (jak choćby DPD). Kryzysowa sytuacja epidemiologiczna sprawiła, że praktycznie z dnia na dzień ludzie stracili szansę na stacjonarne zakupy (wykluczając artykuły spożywcze). Teraz zakup przez Internet ubrania, telefonu, zegarka, ziół to jedyna możliwość. Zazwyczaj oferują one pracę na stanowiskach pracownika sortowni paczek lub kuriera. Nawet, jeśli nie wydaje Ci się to ofertą marzeń, to i tak warto zastanowić się czy nie warto tymczasowo z tej okazji skorzystać. Rynek pracy, jaki do tej pory znaliśmy, prawdopodobnie zniknął na kilka najbliższych lat. Pracownicy już nie będą mogli pozwolić sobie na wybrzydzanie i przebieranie w setkach ofert pracy. 

Leasing pracowników tymczasowych

leasing pracowników tymczasowych

Potrzebujesz nowych pracowników, a nie wiesz jak ich pozyskać? Nie chcesz kolejny raz ryzykować i brać tzw. kota w worku? Leasing pracowników tymczasowych to idealne rozwiązanie! Usługi naszej Agencji rozwiążą wszystkie Twoje problemy, a Ty będziesz mógł skupić się na zarządzaniu kadrą i osiąganiu korzyści z prowadzonego przez siebie biznesu.

Leasing pracowników tymczasowych

Zalet takiego rozwiązania jest co najmniej kilka, a i tak wszystkich pewnie nie zdołamy wymienić. Przede wszystkim to oszczędność czasu i pieniędzy. W Polsce coraz trudniej o dobrze wykwalifikowanego pracownika. Aby mieć pewność, że znaleźliśmy odpowiednią osobę na odpowiednie miejsce, często musimy uporać się z długotrwałą i kosztowną rekrutacją. Inaczej jest w przypadku leasingu pracowników. Chcąc zwiększyć zatrudnienie, osiągniesz swój cel praktycznie od razu, bowiem dysponujemy tysiącami potencjalnych pracowników, którzy tylko czekają na możliwość rozpoczęcia pracy w Twojej firmie. Dodatkowo, nie musisz myśleć o zapewnieniu im płatnego urlopu czy innego typu pozapłacowych benefitów. Wszystkie kwestie administracyjne leżą po naszej stronie.

Niewielkie miesięczne raty

To, co wyróżnia nas na tle konkurencji, to zasada płatności za pracownika. Inne Agencje Pracy z reguły wymagają płatności z góry. My – wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów – pobieramy zapłatę dopiero po zatrudnieniu kandydata w formie niewielkich miesięcznych rat, uzależnionych od dyspozycyjności pracownika. W skrócie: płacisz tylko wtedy, kiedy dany pracownik stawia się w pracy i należycie wykonuje swoje obowiązki. Rezygnacja pracownika równa jest rezygnacji z płatności za usługę! Trudno wyobrazić sobie bardziej uczciwe rozwiązanie, prawda?

Okres zatrudnienia

Jedną z bardziej interesujących możliwości jest zatrudnienie tymczasowe. Jeśli spodziewasz się wzrostu popytu na Twoje usługi/produkty, leasing pracowników tymczasowych będzie zdecydowanie najrozsądniejszym rozwiązaniem. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu forma zatrudnienia wiąże się z ograniczeniem okresu pracy. Pracownik tymczasowy nie może pracować w jednym zakładzie pracy dłużej niż 18 miesięcy.

Zalety:

  • brak kosztów rekrutacji pracowników i wszelkich kosztów administracyjnych
  • elastyczność w zapewnieniu pracowników 
  • zaawansowana koordynacja zatrudnienia uwzględniająca transport i zarządzanie personelem
  • dostęp do kilkudziesięciu kanałów i najnowszych metod rekrutacji
  • dedykowany koordynator obsługi lub cały zespół HR
  • dostęp do zaawansowanych systemów rekrutacyjnych on-line
  • dostęp do bazy danych kandydatów (wielu specjalistów, praktycznie w każdej branży)
  • zaawansowane bezpieczeństwo przetwarzania danych

Podsumowując

Leasing pracowników tymczasowych to przede wszystkim komfort i oszczędności. Przekonało się o tym już kilkadziesiąt firm z całej Polski, które z Nami współpracują. Każdy, kto choć raz zdecydował się na tego typu formę pozyskiwania nowych pracowników, z reguły już nigdy nie korzysta z innej. Gama jej zalet przewyższa pozostałe.